IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Boisko do piłki nożnej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:03

Z nieukrywanym zaciekawieniem przyglądała się legitymacji chłopaka, kiedy naglę zerwał się silny wiatr i pojawiły się jakieś dziwaczne pnącza, które zabrały ich ciastka i herbatę.
Kiedy w ziemie niespodziewanie uderzył piorun podskoczyła i mimowolnie zaczęła się unosić na wysokości około 40cm, choć nikomu tego nie mówiła strasznie bała się burzy i kiedy usłyszała chociaż pojedynczy huk częściowo traciła kontrole nad swoją mocą.
Naburmuszona i oburzona tym dziwnym wyskokiem nie wiadomo, kogo podjęła nieskuteczną próbę zejścia na ziemie i zastanawiała się czy nie ruszyć za, Ozem który najwyraźniej postanowił sobie iść.
Na wieść o karnych lekcjach w leśniczówce postanowiła ostatecznie wpisać dyrcia na swoja czarną listę.


Ostatnio zmieniony przez Bonnie Bell dnia 28.10.12 0:09, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:03

Wesoły i radosny aż rzygać się chciało. Skąd w tych dzieciakach było tyle energii? Kiedy blondyn, mimo obietnicy, wcale nie zamykał jadaczki, co Talii nawet nie zdziwiło, ta zatkała mu usta dłonią. Bo tak po prawdzie to wcale nie miała ochoty od wstępu karać gromadki niepokornych, a jednego miała już przecież na oku. Law to był priorytet, ot co. Law, który właśnie tutaj się zjawił i blondynka od razu wbiła w niego mordercze wręcz spojrzenie.
- Pani Fritz, smarkaczu- poprawiła go.
A potem zerwał się wiatr. I stało się jeszcze coś gorszego. Piorun. Głośny trzask i rozbłysk w powietrzu sprawił, że oczy groźnej gajowej rozszerzyły się, a ta odruchowo cofnęła się o kilka kroków, uwalniając tym samym "więzioną" wcześniej dwójkę. Cholera! Kto wpadł na tak durny pomysł?! Jej autorytet teraz padnie! Cudem tylko powstrzymała się od okrzyku i mimo że pobladła, uznała, że musi za wszelką cenę zakończyć to, co zaczęła. A z tym kimś od pioruna, to ona policzy się później. Mimo, że, jak przewidywał Nicklas, niewybredne słownictwo z jego strony totalnie zignorowała, kiedy Law przeklnął, ta uśmiechnęła się triumfalnie.
- No, no. Karygodne zachowanie na rozpoczęciu, do tego TAKIE słownictwo? Jak się nazywasz?
Skupiła teraz całą swoją uwagę na Lawie. Już ja Ci zrobię z dupy jesień średniowiecza zdawało się mówić jej oblicze i wokół tego też kręciły się jej myśli.
- Jutro. Po obiedzie, stawisz się przed moją leśniczówką. Jesteś rekordzistą, jeszcze nikt nie dostał ode mnie kary już na rozpoczęciu. Miłego piekła i szczerze współczuję
I w tej chwili dotarło do niej, co mówił dyrektor. Karne lekcje. Świetnie. Będzie miała pełne ręce roboty. Ale czy czasem Law nie był też w grupie przeszkadzających wcześniej?

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:10

Co on sobie wyobrażał?! Może i jest dyrektorem ale stosowanie przemocy na uczniach i niszczenie ich mienia to była przesada! Nie zważając na jego słowa, Oz najzwyczajniej w świecie zignorował dyrektora i ruszył w kierunku swojego pokoju! Jeszcze ma sobie nerwy psuć..! Zresztą... Gajowa wcale nie wydaje się taka zła...


[z/t]

_________________

Ubranko na event Ann: mniej więcej wygląd z avka x.x
Ubranie na fabule: paczaj opis

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:14

Zachichotał pod nosem szeroko się uśmiechając, jeszcze szerzej niż wcześniej. Wyraźnie ich wszystkich obserwował, ale wracając do pioruna. Wystrzelił go z zupełnie innego miejsca niż był, dzięki czemu Nick spudłował z pokazywaniem środkowego palca. Hiragii był na prawdę rozbawiony, ale w końcu dyrektor wziął się za rozbawiony tłum. Po co oni przyszli na rozpoczęcie, żeby sobie pogadać? Trzeba utrzymać porządek i spokój, dlatego też niektórzy poważnie zirytowali mężczyznę, chodź on tego nie ukazywał. Ukrywał to za sztucznym uśmiechem, którego i tak nikt nie widział, wciąż ukrywał się za chmurą. W każdym bądź razie pokazał że jest, to starczyło, a jak będzie potrzeba to za nogę i będą wisieli do góry nogami. Dyrektor zapewne nie bawił się tak świetnie jak towarzystwo...
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:15

- Ta jest.... i tacy cichutcy jak mysz pod miotłą. - jasnee... ale tak serio. Oni grzeczni. Dobre sobie. Przecież to bardziej niż nie możliwe. Ale cicho, cicho.. utrzymujmy pozory. Kiedy pojawił się Law zmierzył go od góry do dołu, a potem posłał szeroki uśmiech.
- Sieeema. - rzucił mimo iż chłopak się z nim nie witał. A co tam.. trzeba poznawać nowych ludzi. Drgnął lekko gdy piorun walnął o ziemie. Matko.. jak on tego nie lubił. Zerknął w stronę nieba, a potem znowu na Nicka i wyszczerzył się psotnie..
- Nie tam... nikt nie może być bardziej upity niż my. I nie mów do nie Jammsiu.. - mruknął na koniec waląc go dosyć mocno w ramię. Tak po przyjacielsku! Potem zaś jego uwagę przyciągną wkurzony dyrcio. Hah... w końcu się wkurzył.. bo ile można go drażnić. A to że stracili punkty... oj tam.. toż to nie pierwsze i nie ostatnie. A pewnie ileś tych minusów jeszcze zbiorą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:17

Ćwierkanie ptaszków, obłoczki leniwie sunące po błękitnym niebie, pożółkłe liście spadające z drzew... Wszystko to skutecznie przyciągało uwagę Béatrice, która z zaciekawieniem obserwowała jesienny krajobraz. Zupełnie, jakby po raz pierwszy widziała na oczy tę porę roku. Ba! Zachowywała się troszkę, jakby nigdy z domu nie wychodziła. Z porażającą uwagą obserwowała każdy milimetr otaczającego ją świata, aż w końcu zagapiła się na niebo. Zawsze było w nim coś, co pociągało dziewczynę. Pewna nieskończoność, a zarazem ulotność. Momentami rozmyślała by to było sięgnąć nieba, leniwie sunąć między białymi chmurkami i mieć w dupie żywych...
Sit tibi terra levis.
Nim się obejrzała, znalazła się w środku nie takiej małej grupki ludzi. Niestety, raczej wszyscy z nich stąpali po ziemi, więc nie było w nich nic specjalnie interesującego. Zatem dziewczyna powróciła do swych rozmyślań o życiu i śmierci, szybowaniu po bezkresnym niebie z anielskimi skrzydłami... Albo czymś takim. Niestety, w danej chwili jedynym ogólnodostępnym anielskim wytworem był, tzw. Angel Dust, po który jakoś niespecjalnie chciała sięgać.

_________________

E v e r y b o d y ' s . . . . . . d e a d .
xxxxx

Relacje || Telefon
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:21

Tsh! Bezczelność niemożliwego wręcz stopnia. Niemalże warknął po całej tej sytuacji opanowując się w ostatniej chwili. Jeszcze chwila i wyszłaby z niego męska natura żądna bójek i mordów, doprawdy do czego oni go doprowadzali już pierwszego dnia szkoły. Słuchał dyrektora jednym uchem skupiając się głównie na poprawianiu swoich włosów pełnym godności ruchem. Rzucił mu jeszcze niezbyt przyjazne spojrzenie, odprowadził swojego nowego znajomego wzrokiem i ruszył w stronę gajowej. Stając przed nią zasalutował idealnie wyprostowany.
- Kinoshita Akira, Pani Fritz. O której stawić się przed leśniczówką? - zapytał uprzejmie przywołując na twarz typowy dla siebie uśmiech, choć w umyśle nadal ciskał klątwy na Dyrektora i jego podwładnego. Któregoś dnia porozwala im komórki, telewizory i żarówki w gabinetach, mogli być tego pewni! Choć w sumie nie wiedział gdzie ten dziwak od pioruna miał gabinet - i czy w ogóle go miał. No trudno.

_________________
Takie drobne ogłoszenie. Akira wygląda jak dziewczyna, mówi jak dziewczyna i generalnie zachowuje się jak dziewczyna. Mówi bezosobowo, więc będę wdzięczny za branie tego pod uwagę podczas pisania postów. Dziękuję~!

Na co dzień || Wersja Halloweenowa || W krótkich włosach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:22

Nicky mógłby się powstrzymać od slangu, który za bardzo mu nie wychodził, ale Law postanowił nie zwracać mu na to uwagi, ponieważ w pewnym stopniu dość go to bawiło.
Głupio mu byłoby zwracać się do Talii Pani, z takiego powodu iż była wcale nie wiele starsza od Niego.
Tak jak wcześniej wspomniano, Law nie przejął się piorunem, co dało mu chwilę na obmyślenie ZŁEGO planu. Gdy Talia odruchowo się cofnęła, Law ustawił się tak by wpadła prosto na Niego.
-Spokojnie, przy mnie możesz czuć się bezpieczna.
Rzekł delikatnie powstrzymując się od śmiechu, co niestety było dość widoczne. Zauważył jej minimalny szok, ale kto by nie był w szoku, no może Law. Czół, że gajowa może zaraz wybuchnąć, ale to tylko kolejne urozmaicenie do nudnego jak schnięcie farby roku szkolnego.
-Nazywam się Law... Chcesz może do tego nr. telefonu?
Znów "przytrollił" z cwaniackim uśmiechem na twarzy, już było tak źle, że gorzej być nie mogło. Niby Law był pełnoletni, więc powinien móc używać "brzydkich" wyrazów, ale chyba nie w towarzystwie gajowej. No cóż jego wpadka. Wlepiał w niej swoje jasno-niebieskie ślepia, które aż promieniały, no cóż humor mu dopisywał, ale chyba nie na długo.
I dostał w końcu szczerze zasłużoną karę. Po obiedzie do leśniczówki. Cóż trzeba Jej przyznać, że umie dowartościować człowieka. Wow pobił rekord!
-Ahh, dziękuję, z wielką chęcią stawię się tam gdzie trzeba, a piekło w wszelakiej formie zawsze było mym ulubionym miejscem.
Z ryja nie schodził mu uśmieszek, a co więcej by dalej pchać się głębiej w gród, znów puścił do Niej ironiczne "oczko".

_________________

xx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:38

na twarzy Giotto widniało rozczarowanie całą sytuacją. Spojrzał po kolei na wszystkich.
- Na prawdę jestem rozczarowany zachowaniem klas pierwszych i drugich. Kiedy przyjmowałem pierwszaków do szkoły byłem pewien, że pojawią się młodzi czarodzieje spragnieni wiedzy jednak chyba źle oceniłem dzisiaj nowych uczniów.. Nie mówił już gniewnym tonem tylko pełnym rozczarowania, po nowych spodziewał się więcej. Miał zrezygnowaną twarz.
- Po tobie Marshall niczego już się nie spodziewam, ale nie wiedziałem, że oni też zawiodą moje zaufanie... to wszystko rozejść się.. Westchną i ruszył w kierunku podium
Powrót do góry Go down

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:41

Sofia również była zszokowana. Nie tego się spodziewała po kolegach ze szkoły czy też "dobrym stróżu". Ten drugi przegiął najbardziej. Nic tu po niej.
zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:45

Zrezygnowana dziewczyna stwierdziła, że może i trochę zawinili, ale dyrcio i ten ich cały „dobry stróż” stanowczo przesadzili. Koniec końców nie pozostało jej nic innego niż powlec się w jakieś miejsce gdzie będzie mogła spokojnie odreagować.

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:48

Przywali temu smarkaczowi, cholera, nie powstrzyma się! Napięcie mięśni w rękach Talii, kiedy Law zachował się jak zachował, zwiększyło się wyraźnie, co byłoby widoczne, gdyby nie miała na sobie marynarki. Tym niemniej grymas na jej twarzy, kiedy się odsunęła i zmierzyła wściekłym spojrzeniem ucznia, też całkiem dobrze świadczył o tym, że jej niewielkie pokłady cierpliwości są już na wyczerpaniu. Miała przy sobie jakieś nasiona? Pokrzywy, kurczę. Przydatne, o ile było lato i ktoś nie miał zbyt długich spodni.
- Nazwisko- poleciła krótko, kiedy ten przedstawił się wyłącznie z imienia.
Dalszą jego gadaninę skwitowała kpiącym uśmieszkiem, nie miała zamiaru się w nią wdawać. Przez najbliższe dni będzie miała mnóstwo roboty i musiała zrobić wszystko żeby ją zmniejszyć. Tydzień kary to katorga zarówno dla niej, jak i uczniów, zwłaszcza, że Talia nie zwykła oszczędzać tych drugich. Tym niemniej, kiedy podeszła do niej dziewczyna (!!!), która przedstawiła się jako Kinoshita Akira, Fritz musiała z siebie wykrzesać resztę energii, chociaż jej myśli krążyły już tylko wokół barku w jej leśniczówce.
- Podobnie jak ten tutaj - dźgnęła Lawa w policzek, dość mocno wbijając paznokieć- Zjawicie się przed leśniczówką jutro. Po obiedzie. Ubierzcie się raczej w luźne ciuchy. Dyrektor powiedział tydzień, ale w zależności od tego, co wam przypadnie do roboty i jak się spiszecie, może skrócę wam karę. Powiadom też swoich znajomych. Jak się ktoś nie zjawi to i tak go dorwę.
O! Na pewno skróci karę! Przecież to było w interesie samej Talii. Zamierzała przecież zająć się samym Lawem, a nie całą gromadą! Chwilowo jednak zamierzała jeszcze zostać na boisku i poczekać aż wszyscy się wyniosą.

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 26


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:55

Stała i stała, obserwując wszytko co dzieje się dookoła. Po chwili jej brew lekko drgnęła, a na twarzy pojawił się kpiący uśmiech. Cóż, na takim rozpoczęciu jeszcze nie była i sama do końca nie wiedziała, czy to dobrze czy źle. Jeden wielki harmider, pierwszaki robiły co chciały, a w ramach nastraszenia ich, jakiś duch o którym pierwszy raz słyszała, strzela piorunami w uczniów. Z jednej strony "urozmaiciło" to jakoś całą tą uroczystość i przepędziło wszechogarniającą nudę, której Kathy nie znosiła, więc w sumie wyszło to na plus. Z drugiej strony jednak, po co gnała jak szalona na tą ceremonię, mało nie rozkładając się plackiem na szkolnym korytarzu podczas biegu? Chyba tylko dlatego, że nie lubiła się spóźniać. W każdym razie słysząc karę wymierzoną dla Ventus, aż cicho prychnęła. Była nowa i fakt, nie wiedziała na temat szkoły nic ponad to, co mówiła jej Sisel, ta jednak wspominała o grupach, gdzie Crucis jest tą, która teoretycznie gromadząca tych złych. No i proszę, czyżby w dniu dzisiejszym doszło do zamiany ról między tymi dwoma grupami?
Wtem do jej uszu doszedł rozczarowany głos Dyrektora, który po chwili skargi na uczniów ogłosiła słowa, na które czekała najpewniej niejedna osoba. "Rozejść się" Tak, to własnie planowała zrobić Kathy. Nie czekając długą chwyciła rączkę walizeczki, po czym ruszyła w stronę schodów, kierując się ku wejściu do szkoły.

Z/t


Ostatnio zmieniony przez Ekatherine dnia 28.10.12 0:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:55

Hiragii chciał się zobaczyć i porozmawiać z dyrektorem na temat rozpoczęcia i w ogóle, ale musiał poczekać aż wszyscy wyjdą. Tak więc postanowił dać o tym dyrektorowi sygnał przez co jedno pnącze podpełzło do niego i pociągnęło za jego szatę. On musiał wiedzieć kto, dlaczego to robi. Przeciągnął się patrząc na odchodzących uczniów. Zerknął na gajową wzdychając ciężko, będzie miała dodatkową pracę. Wzruszył barkami oczekując na reakcję dyrka.
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 1:07

Dyrektor zaliczył ogromną porażkę pedagogiczną i dostał załamania, po czym wymienił Lawa z nazwiska. Jak to mówią "Po nazwisku, to po pysku", ale to później teraz miał pogadankę z gajową.
Chciała nazwiska? Law postanowił tym razem przejść samego siebie. Powolnym ruchem uchylił swoją twarz na poziom twarzy Talii i szeroko się uśmiechnął przymrużając oczy, po czym wypowiedział bardzo powoli.
-Fritz.
Po czym jakaś dziewczyna się wtrąciła. Niby to był chłopak ale Law nie miał o tym zielonego pojęcia, wyglądał, brzmiał jak dziewczyna. Akira pytała się o godziny odbywania kary. Najwidoczniej nie tylko On ją dostał. No cóż będzie ich tam pewnie paru. Na chwilkę się zamyślił nad tym co tu w ogóle się stało, pioruny, pnącza, zapominał w ogóle o tym, że jest rozpoczęcie. No cóż trzeba przyznać, że było to jedne z najlepszych rozpoczęć na jakich był.
Nagle jego tok myślenia został przerwany przez dźgniecie w policzek.
-Ten tutaj to Law Marshall, miło poznać.
Uśmiech nie schodził mu nadal z twarzy. Chwycił jej dłoń póki dotykała jego policzka i delikatnie ucałował. Gentleman jebany się znalazł!
-Czyli jak, jutro stawić się z Nimi w leśniczówce?
Delikatnie puścił jej dłoń, po czym lekko zaśmiał. Musiał się o to zapytać bo w końcu nie był pewien. "Podobnie", nie znaczy tak samo. Domyślił się, że teraz ma o wiele gorzej przejebane niż gromadka pijąca herbatkę. Ale cóż sam sobie umyślnie tak nagrabił i wcale nie było mu z tym źle, jak na razie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 1:33

Cóż no, może on też powinien się już zmyć? Już - jak widać z młodszymi kolegami - zaopiekowali się odjęciem punktów swojemu ukochanemu domowi to nie było co tu więcej robić. Przyglądał się natomiast wyczynom Law'a i mało co nie polał się ze śmiechu, a i tak musiał się jakoś ogarniać, żeby nie zacząć się ryć na cały głos. Ten to dopiero miał podejście...
- Dobra, my się zbieramy... Do widzenia, pani Fritz, było nam bardzo miło zamienić z panią parę miłych słów. - powiedział głosem jakiegoś lorda czy sir'a i wykonał głęboki ukłon.
Jaja se robił? Ależ oczywiście, jego życie polegało na tym. A ta kobieta ewidentnie chciała ich jakoś ogarnąć, więc przynajmniej uda, że jej się udało. No i dzięki temu może się trochę uspokoi a Law będzie miał "większe szanse"? Cóż, ten piątoklasista chwilę temu uratował jemu i Jamesowi dupsko, trzeba było mu to jakoś wynagrodzić.
- W zasadzie masz rację... - przyznał jeszcze rację James'owi, z szerokim uśmiechem na ryju.
Następnie wraz ze współlokatorem opuścił boisko, które na pewno będzie długo mu jeszcze przypominało o tych wszystkich zdarzeniach. Ale na odchodne musiał jeszcze ukradkiem pokazać dyrektorowi język, bez tego by się nie obyło.

[zt x2]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 1:39

Rozmowa pomiędzy gajową, a uczniem ze starszych klas była nie lada rozrywką, nawet po publicznym upomnieniu wyrażającym zawód ich osobami i odjęciu punktów. Tak czy inaczej Akira wolał się zbytnio nie uśmiechać, ani co gorsza nie śmiać stwierdzając, że ich sytuacja na obecną chwilę i tak jest raczej beznadziejna. Choć kto wie, może nie będzie tak źle? W końcu towarzystwo będą mieli całkiem ciekawe, a jeśli nie zeżre ich jakiś pierwszy lepszy niedźwiedź z lasu to może być nawet zabawnie. Lepiej grabić sobie do granic, zostać zapamiętanym i mieć co opowiadać na starość, niż siedzieć cicho i wspominać jedynie to jak nudno przeżyło się te kilkadziesiąt lat, czyż nie?
Opuścił rękę po zasalutowaniu słuchając zarówno jego wypowiedzi, jak i tej płynącej z ust nauczycielki. Skinął jedynie głową posłusznie sygnalizując, że dotarły do niego niej słowa.
- Tak jest, Pani Fritz. - wojsko, ot co! Tak naprawdę w duszy Akira zawsze marzył żeby zostać żołnierzem... no dobra, nie. Ale w sumie to byłoby całkiem ciekawe, zobaczyć go biegającego w mundurze, czołgającego się po okopach i tak dalej. W końcu w wojsku robili przeróżne fajne rzeczy, które w jego wykonaniu wyglądałyby równie absurdalnie co gajowa w różowym stroju baletnicy z wytatuowanym na ramieniu kucykiem pony. Poczujcie ten dramatyzm!
- To do jutra. - rzucił jeszcze na odchodne do nowego znajomego ze starszych klas, który jak widać był dość popularny wśród kadry nauczycieli. Zauważył, że cała reszta z jego piknikowego obozu zdążyła się już rozejść, poprawił więc torbę i również ruszył w stronę Akademika.

zt.

_________________
Takie drobne ogłoszenie. Akira wygląda jak dziewczyna, mówi jak dziewczyna i generalnie zachowuje się jak dziewczyna. Mówi bezosobowo, więc będę wdzięczny za branie tego pod uwagę podczas pisania postów. Dziękuję~!

Na co dzień || Wersja Halloweenowa || W krótkich włosach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 9:06

- Gdybyś był grzecznym uczniem i uważał na lekcjach, wiedziałbyś, że po ślubie to kobieta zmienia nazwisko
Taka właśnie była odpowiedź Talii na zagrywkę Lawa. Nie spodziewała się grzecznej odpowiedzi. Co za dużo uległości, to za dużo, prawda? Doskonale rozumiała tok rozumowania opcjonalnych łamaczy praw szkolnych i rozbrykanych uczniów, bo przecież sama była dokładnie taka sama. Pewnie dlatego uznała, że w końcu nadeszła pora żeby się porządnie odgryźć. Zresztą, nie była psychologiem, nigdy nie zastanawiała się nad tym czy utarcie nosa zbyt rozweselonemu uczniakowi rzeczywiście go uciszy. Ale przynajmniej polepszała tym trochę swoje samopoczucie!
- A przecież właśnie do tego dążysz, nie? Skoro tak bardzo chcesz żebym spędziła z Tobą więcej czasu... Ale niestety, to na nic.
Poprowadziła wzrokiem za odchodzącĄ Akirą. Przynajmniej z jednym nie było problemu, cholera. Przynajmniej na razie.
- Dokładnie. Razem z nimi. Mam lepsze rzeczy do roboty, aniżeli zajmować się każdym uczniem z osobna.
Na przykład alkohol i alienowanie się od ludzi w swojej leśniczówce. W końcu tylko skończony dureń poszedłby tam z własnej woli, nie? Co prawda Talię naprawdę korciło żeby przytrzymać Law'a trochę dłużej aniżeli pozostałych, ale podejrzewała, że jutro i tak będzie miała dość.
- Tymczasem życzę miłej nocy -dodała jeszcze Talia, takim tonem jakby tak naprawdę życzyła Law'owi najgorszych koszmarów i zlewania się potem.
Następnie ruszyła w stronę wyjścia z boiska. Nic już tu po niej. Musi się odprężyć, zrelaksować. Jutro czeka ją przecież kolejna dawka irytacji.
< zt >

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 9:24

Każdy znalazł sobie towarzystwo, nawet gajowa czy dyrektor. Nawet niektórzy zdążyli podpaść. Ruda z natury nie była towarzyską osobą, ale nie wadzi jej to, po prostu nie znalazła dla siebie nikogo do kogo mogła by podejść i coś powiedzieć, mimo, iż nadal ciekawi ją śpiąca przed mównicą dziewczyna. Może później ją spotka.
Nie trudno zauważyć, że ludzie się rozchodzą a więc i ona się już zabierze. Nie ma tu nic ciekawego do roboty.
'Zeskanowała' jeszcze plac i wzruszając ramionami ruszyła, szybszym krokiem niż tu przybyłym, by włóczyć się dalej. Przechodząc obok Sakebi, aniżeli specjalnie trącnęła ją i poszła dalej.

[z/t]
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 11:08

-Ależ, Talio, zdarzają się także przypadki, gdy mężczyzna przejmuje nazwisko, w tym przypadku mógłbym ulec.
Nie dawał Talii za wygraną w tej drobnej sprzeczce na słowa, w końcu nie możę tak łatwo odpuszczać, bo by mu za łatwo później odpuściła.
-[color=red]Czy ja wiem, czy takie na nic?[/color
Talia już prawie go rozgryzła, ale to nie było sedno sprawy. Cóż wychodziło na to, że będzie razem z resztą tyrał przy ścinaniu krzaczków, a może spotka go coś gorszego? Tak oklepywany scenariusz zjedzenia przesz miśki z lasu był dość prawdopodobny, choć trochę nierealny, ale cholera, kto ją tam wie.
Zawsze go ciekawiło, jak jest w tej leśniczówce, cóż teraz się przynajmniej dowie.
-Nawzajem.
Uśmiech nie schodził mu z twarzy, a tylko się poszerzał. Gdy gajowa już odchodziła delikatnie gwizdnął pod nosem ponownie, tym razem tak by już nie usłyszała, a może usłyszała? Już dawno nie spotkało nic go tak fascynująco zabawnego, ale nim się obejrzał Talii już nie było.
-Cholera, żeby każde rozpoczęcie takie było.
Mógł już tylko pomarzyć, ponieważ było to niestety jego ostatnie rozpoczęcie, ostatni rok, dlatego też postanowił go przeżyć jak najintensywniej, a akcja z Talią była do tego dobrym wstępem. Nie czekając na jakieś specjalne zaproszenie, rozejrzał się tylko po boisku i po chwili zwiał.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 11:24

Przez to całe zamieszanie Rihito miał niesamowity mętlik w głowie. Przez chwilę stał osłupiały, ale zaraz potrząsnął gwałtownie głową, wysłuchał końcowych słów dyrektora i rozejrzał się po ludziach. Wszyscy już się zbierali, więc i on powinien pójść w ich ślady. Nie wiedział jeszcze gdzie, ale może się po prostu trochę powłóczyć po szkole. Nic mu nie będzie. Westchnął sobie pod nosem, odwrócił się na pięcie i poszedł w jakimkolwiek kierunku.

[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 11:29

Po tym całym przedstawieniu, równie „ekscytującym” jak zawsze Mich poczekała, aż wszyscy sobie pójdą, aż w końcu i ona sama podniosła się z miejsca i ruszyła w drogę powrotną. Jeeny, i po co w ogóle tu przychodziła? Dobre pytanie. Po paru minutach już jej nie było.

Zt.
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 13:21

Zupełnie nieświadoma tego, co dzieje się wokół niej, Béatrice po prostu przeszła obok całego zamieszania. Nawet okiem nie rzuciła na zgromadzonych, nie można być pewnym, czy nawet zdała sobie sprawę z obecności innych osób, prócz niej, na boisku. Najzwyczajniej w świecie przemaszerowała przez boisko, gapiąc się w niebo, by później oddalić się w nie do końca znanym, nawet dla niej samej, kierunku.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 15:11

Kompletnie nie wiedział, o co chodzi. Tutaj jakieś gałęzie wybiły z ziemi, tam piorun. Nie wiedział, że za uroczystością rozpoczęcia roku szkolnego kryło się jakieś przedstawienie. Gdybym nie był zaspany i zrezygnowany pewnie by się bardziej udzielał. A zamiast tego, zgubił Akirę z oczu, nie zwrócił uwagę na tamtą dwójkę, z którą się integrował. Zastanawiał się, czy będąc obecny przy pikniku, też będzie musiał udać się do gajowej. Nie był pewny, czy można było się już rozejść czy nie, wsadził więc ręce do kieszeni i zerwał się ukradkiem. Cały dzień był jakiś nieobecny.
[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 16:20

Skończyło się, dyrektor nie zareagował w cale, więc spotka się z nim innym razem. Rozejrzał się jeszcze i postanowił się już stąd wynieść, bo nie było nic ciekawego do roboty. Wyniósł się powoli za chmurą jeszcze się ukrywając.

zt.
Powrót do góry Go down
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   

Powrót do góry Go down
 
Boisko do piłki nożnej
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki
» Boisko szkolne
» Boisko quidditch'a

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Boisko-
Skocz do: