IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Boisko do piłki nożnej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:08

Zobaczyła dyrektora. Nie dało się nie zauważyć tego, dziwnego ale i spektakularnego wejścia. Cóż. Wysłuchała całej mowy i nie było w tym nic takiego, jakby się spodziewała po wejściu, trudno. Istotne informacje to nie jest dla niej ciekawy temat, jak i dla większości osób, przynajmniej tak się jej wydaje. Dobrze, że ta mowa nie była długa. Nie miała by na tyle siły a i cierpliwości, czy choćby czasu by wysłuchiwać tego wszystkiego godzinami.
Przez środek ludzi przewlekła się dziewczyna, jakby we śnie, przykuła uwagę Rudej. Zapowiada się ciekawiej. Widać, że nie tylko ja nie miałam większej ochoty na tę uroczystość.
Zaraz po Dyrektorze przed mównicą zjawiła się sama Gajowa. Biło od niej chłodem. Nie spodziewała się tu takich osób, szczególnie tutaj pracującym. Ale kto wie co może się tu wydarzyć. Poza tym, gdy usłyszała o zakazach prychnęła. Przyroda? Zdanie o niej też obiło jej się o ucho. Cóż, Ruda nie ma nic do przyrody, ma być to niech będzie. Nie miała w planach napadu na okoliczne kwiatki czy drzewa, z tym więc nie powinno być problemu.
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:12

Oczywiście, że usłyszała gwizdnięcie. Gwizdnięcie, które spowodowało u niej gwałtowny wzrost pokładów agresji, tak a propo. Pewnie właśnie dlatego Talia, schodząc dopiero z pola widzenia, odnalazła jeszcze wzrokiem źródło dźwięku, które zlokalizowała wzrokiem tuż po tym karygodnym, irytującym zajściu. Law raczej nie powinien mieć wątpliwości, że ten złośliwy uśmiech i gest przejechania palcem po szyi był skierowany do niego. A oznaczał nic innego, jak tylko "Dorwę Cię kiedyś, zobaczysz"
Nie będą tu na nią gwizdać, cholernicy!
Zresztą, rozgadani, znudzeni i skorzy do wygłupów uczniowie, przyprawiali Talię niemalże o ból głowy i gajowa właściwie była ciekawa, czy dyrektor sobie z tym poradzi. Bo przecież uspokoić jednego małolata to nic. Uspokoić tłum- to osiągnięcie. Zamiast tego, zabrała się za wyszukiwanie w tłumie blondyna, który to wcześniej krzyczał w czasie mowy dyrektora. Wypadałoby przynajmniej postraszyć, nie? I to wcale nie dlatego, że Fritz musiała się wyżyć, a znęcanie się nad Law'em publicznie nie wchodziło w grę- albo kara byłaby zbyt łagodna, albo by ją wylali.

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:14

Jeszcze do końca nie przeżuł ciastka, kiedy został zmuszony do podążenia za nim. Jak śmiał przeszkadzać mu w konsumpcji? Z szeroko otwartymi oczami, nie mając bladego pojęcia gdzie się udają kątem oka zauważył wielkie wejście dyrektora. - Jak lamersko. - rzucił wcale się nie powstrzymując i przez przypadek szturchnął kogoś z bara. Gdy w końcu się zatrzymali obdarzył Bonnie i Oza pojedynczym spojrzeniem kończąc na Akirze. Miał wydać jakiś protest kiedy jego uwagę zwrócił gwizd i jakiś chłopak, który .. wyraził swoje zdanie. Czy nie tego uczyli w szkołach? Wyrażać swoje zdania i opinie? Nie czuł się w tej szkole swobodnie, toteż niczego takiego nie odwalił. Uśmiechnął się pod nosem, ciekawy był reakcji śmiesznego dyrcia. Przemówienie gajowej trochę bardziej go zaciekawiło, tylko dlaczego miał ochotę postąpić wbrew jej słowom? Uh, norma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:19

Jednym uchem słuchał wystąpienia kolejnej nauczycielki, a drugim wypowiedzi osób, do których podszedł. Puścił też w końcu rękę Sebastiana i klasnął w ręce.
- Woah, herbata! Ekstra! - Akira od razu obrócił się z zachwytem w stronę Oza. Całe te wystąpienia straciły dla niego znaczenie. Co za szkoda, że nie przyniósł ze sobą żadnego koca, ani nic. Poprawił swoją spódnicę i ukłonił się nieznacznie z uśmiechem.
- Kinoshita Akira, miło poznać! - przywitał się entuzjastycznie z lekkim ukłonem i niemalże zaczął skakać tak zadowolony, że poznał nowe osoby. Widząc, że Bonnie ominęło ciastko raz jeszcze podetknął jej opakowanie niemalże pod sam nos.
- Jesteście tutaj nowi? - zapytał nie przypominając sobie, by widział ich wcześniej w szkole - choć oczywiście mógł się mylić. A wtedy byłoby dość kiepsko, bo wyszedłby na takiego co nie interesuje się innymi, hm. Ogólnie cało rozpoczęcie przypominało raczej jeden wielki cyrk. Jedni jedli, drudzy gwizdali, trzeci darli się na całe gardło, inni w ogóle się spóźniali nie dbając nawet o całe wydarzenie. Ciekawie się to wszystko zapowiadało!

_________________
Takie drobne ogłoszenie. Akira wygląda jak dziewczyna, mówi jak dziewczyna i generalnie zachowuje się jak dziewczyna. Mówi bezosobowo, więc będę wdzięczny za branie tego pod uwagę podczas pisania postów. Dziękuję~!

Na co dzień || Wersja Halloweenowa || W krótkich włosach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:20

- Hej, bo jeszcze cię usłyszy...! - Zawołał w reakcji na gwizdnięcie Lawa, spoglądając na niego kątem oka. Zaraz jednak przeniósł wzrok na gajową, która po wykonaniu całkiem sugestywnego gestu, znikła z pole widzenia. Westchnął, autentycznie przejmując się dalszym losem nowego znajomego.
- I masz babo placek... Z pewnością będziesz miał później u niej przechlapane!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:21

Zaśmiała się lekko. Chociaż sama musiała przyznać, że Talia była całkiem niezła. Widząc jej reakcję zaśmiała się ponownie. Oj.. Law narobi sobie wrogów.
- Rzeczywiście - Przyznała rację rudemu. - Ale ja cenię takich ludzi. - Dodała już nieco bardziej do siebie. Teraz czekała na jakiś odjechany pomysł dyrektora. Nie wiedzieć czemu coś czuła, że na kilku z nich padnie wątpliwy zaszczyt... przemawiania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:33

Po samym nazwisku mogła stwierdzić, że chłopak pochodzi prawdopodobnie z Japonii nie mówiąc już o lekkim ukłonie, który wykonał przy powitaniu. Kiedy drugi raz podetknięto jej pudełko z ciastkami raczej nie miała zamiaru znowu zmarnować okazji i z niesamowitą prędkością wyciągnęła ciastko. Kiedy usłyszała że Oz ma zamiar poczęstować ich herbatą zaśmiała się cicho bo przecież raczej niewiele osób nosi ze sobą herbatę na rozpoczęcie roku.
-Tak jesteśmy nowi. – powiedziała zgodnie z prawdą uśmiechając się do nowo poznanych kolegów.
Słysząc głośne gwizdnięcie podczas przemowy gajowej mimowolnie zaczęła szukać jego źródła w tłumie rozglądając się nerwowo na boki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:33

Czyżby tajemniczy gest Talii oznaczał, że Law ma teraz przechlapane do końca życia? A może chciała go zabić. Nie był do końca pewien, co miała dokładnie na myśli.
-Hah, z pewnością mnie usłyszała.
Powiedział dość radosnym tonem, potem póki Talia była jeszcze w zasięgu jego wzroku, zaraz po wykonaniu gestu puścił do Niej oczko, a tak o, żeby jeszcze bardziej podgrzać sytuację i żeby później przyjąć jeszcze większą karę. Masochista? Nie do końca, ale w pewnym sensie może i tak.
-Oj, Rihito, nie pierwszy i nie ostatni raz.
W życiu miał tyle razy "przechlapane", że Talia nie była dla niego aż tak dużym problemem. Będzie miał z kim się po prostu droczyć.
W głębi duszy nadal miał nadzieję, że urocza gajowa nie przykuje go do obrotowej tarczy i będzie Sobie rzucać toporkami, lub nożami "w około" Lawa, celując w jego czoło, lub w najgorszym wypadku krocze.
Zastanawiał się przez chwilę, kto będzie miał "zaszczyt" z ich domu wystąpienia na środku boiska i przemówienia, nie wiedząc czemu jego domysły padały na Sofię.

_________________

xx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:36

Gajowa dość "miło" przemówiła do uczniów. Gi popatrzył na uczniów dalej uśmiechnięty. Wstał i ruszył znowu na mównicę. Spojrzał na wszystkich, oczywiście zauważył spóźniona Sakebi. " Smutne muszę już dawać minusowe no cóż". Uśmiechnął się i znowu zaczął mówić.
- Tak teraz powinien powiedzieć wam monolog jak to musicie się uczyć... ale oszczędzę sobie strzępienia muzyka jak i tak ludzie z tyłu mnie nie słuchają. Teraz patrzył na Oza i jego małą ferajnę. Następnie zrobił szybki wdech.
- Wiec może ktoś poopowiada za mnie... Więc może ty. Wskazał na Sofię u zaprosił gestem.
Powrót do góry Go down

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:51

Jak nalał wszystkim herbaty, wyciągnął własne ciastka. W końcu wypada się dzielić... Może tak nie jest? Zafascynował się tak nowymi znajomymi, że nawet nie zauważył, jak całe zgromadzenie przycichło.
- A wy do której klasy idziecie? - kontynuował zapoznawanie się z innymi, nie zważając na otoczenie.
Bądź co bądż, ale w ten sposób chociaż czas szybciej mijał. Nie musiał słuchać tych monotonnych formułek i powitań.
- Właśnie! A Akira to nie jest męskie imię..? - zapytał się uświadamiając jak przedstawiła się nowa "koleżanka".

_________________

Ubranko na event Ann: mniej więcej wygląd z avka x.x
Ubranie na fabule: paczaj opis

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:52

Sofii nagle zrzedła mina… Wykrakała. Tak… bez wątpienia dyrektorowi chodziło o nią. Ale jak mus to mus. Głowa do góry, pierś do przodu, wyniosły krok – przede wszystkim prezencja. Romanowa dumnie stanęła koło dyrektora i przyjęła ten swój cudowny uśmiech, którego ją uczyli na lekcjach etykiety. „Przemawiając masz sprawiać wrażenie miłej, kogoś komu można ufać, być przekonująca”. Jak dobrze, że w ogóle odbywała takie lekcje. Przynajmniej umiała improwizować. Przedstawiciele innych domów, którzy nie zostali uprzedzeni zapewne tak samo jak i ono mogą mieć nie mały problem. W pierwszym momencie skinęła głową dyrektorowi udając jaki to zaszczyt ją kopnął. Teraz ustawiła się przodem do „widowni”
- Sofia Iniessa Nikołajewna Romanowa, III klasa Speculum – Przedstawiła się w pierwszej kolejności.
- Miło mi Was wszystkich powitać w nowym roku. Wakacje się skończyły, jednak rok szkolny niesie nam ze sobą kolejną dawkę niezapomnianych przygód. W tej piękny jesienny dzień chciałabym Wam życzyć po prostu wszystkiego dobrego. Nie będę przeciągać - bo do tego to się chętnych znajdzie co niemiara ponieważ na pewno wiele osób chce się jeszcze dziś wypowiedzieć. Chciałabym tylko na koniec swojego przemówienia podziękować dyrekcji za tak wspaniałą ceremonię i… – chytry uśmieszek – Pogratulować Panu Dyrektorowi tak efektownego wejścia! Wielkie brawa! - Ukłoniła się elegancko i zaczęła zmierzać ku zejściu z podestu.
Nareszcie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:58

Takiego posunięcia ze strony dyrektora na pewno się nie spodziewał... Wyglądało na to, że mężczyzna był wyjątkiem, nie lubiącym przemawiać na wszelkich uroczystościach szkolnych. A może zwyczajnie zapomniał przygotować jakąś majestatyczną przemowę na tą okazję?
- Powodzenia~! - Zawołał za Sofią, wiedząc, że dziewczyna świetnie się spisze. Wysłuchał jej przemowy i pod koniec uśmiechnął się, widząc, jak Romanowa wybrnęła z niezbyt ciekawej sytuacji, w której znalazła się z winy dyrektora.
- Poszło jej "śpiewająco"! - Rzucił w stronę Lawa, śmiejąc się pogodnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:03

- Pewnie nie macie ze sobą koca? - zapytał wesoło, już kompletnie nie zwracając uwagi na całe to rozpoczęcie. Większość zamiast słuchać dyrektora zaczęła się po prostu ze sobą integrować. No, ale nie można było powiedzieć że to tak źle, prawda? Zobaczcie, jacy wszyscy byli zgrani i otwarci! Nagle jedna z uczennic została wezwana na 'mównicę', przyjrzał jej się więc z ciekawością i współczuciem. Biedna, już pierwszego dnia została wywołana na podium. A może była prefektem, czy kimś w ten deseń?
- II klasa. - odpowiedział z uśmiechem wyjmując sobie kolejne ciastko. Właśnie je przeżuwał, gdy Oz zadał mu kolejne pytanie. Przełknął je na spokojnie i pokiwał głową potwierdzająco.
- No jest. Jestem chłopakiem. - powiedział bez najmniejszych skrupułów wcale się z tym nie kryjąc i sięgnął po kolejne ciastko, zaraz wyciągając paczkę raz jeszcze w ich stronę i popił je herbatą od nowego znajomego. Zarejestrował imię dziewczyny na mównicy i chciał zaklaskać, ale niestety miał pełne ręce. Tak czy inaczej poszło jej naprawdę nieźle jak na kogoś wywołanego znienacka.

_________________
Takie drobne ogłoszenie. Akira wygląda jak dziewczyna, mówi jak dziewczyna i generalnie zachowuje się jak dziewczyna. Mówi bezosobowo, więc będę wdzięczny za branie tego pod uwagę podczas pisania postów. Dziękuję~!

Na co dzień || Wersja Halloweenowa || W krótkich włosach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:05

Nicklas słysząc znajomy głos, niczym z procy wyskoczył z kieszeni kumpla i ponownie władował mu się na plery. Teraz on, w zastępstwie Law'a zaczął gwizdać i klaskać jak najęty, bo po pierwsze: niech wie, że wypadła lepiej niż dyrektor a po drugie: w końcu już się znali to trzeba było jej dodać otuchy. Pewnie i tak wiedziała, że nie zjebała sprawy, no ale niech będzie tego świadoma jeszcze bardziej. W jego dłoniach zaraz potem pojawiła się wielka kartka z napisem "zajebiście było!", którą "odprowadzał" dziewczynę do jej rzędu. Podarł kartkę gdy już zniknęła w tłumie i znów zlazł na ziemię, tym razem nie zmieniając się w mysz a jedynie lekko pochylając, by aż tak go nie było widać z części nauczycielskiej.
- E, Jim! Co ty na to aby przetestować niedługo cierpliwość gajowej i dyrcia? - spytał z cwanym, szerokim uśmiechem, uderzając go lekko łokciem w bok.
Knucie, knucie i jeszcze raz knucie. Nikt się nie spodziewa pewnie, że on i jego współlokator już kombinują nad jakimś ciekawym wypadem i odebraniu swojemu domowi szans na zwycięstwo. Choć pewnie, u nich dużo było też tych spokojnych kujonków, to oni powoli nadrabiali te punkty żmudną pracą, aby zaraz potem on i James zjebali wszystko, równo i po kolei.
- I chyba paru pierwszaków będzie trzeba skocić, mam rację? Szczególnie tych Crucisowych... - dodał i zaczął cwanie zacierać rączki.
Rozejrzał się za maluchami i od razu dostrzegł gromadkę "dzieciuchów" nie tylko Crucis ale i Ventus oraz Speculum. Będzie co robić, to pewne jak mało co!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:11

Gdzie był ten mały, irytujący, potworek, który nie potrafił zamknąć japy, no gdzie? Mimo że Talia przeczesywała wzrokiem gromadę uczniów, skupiając się wyłącznie na jednym celu, przez dłuższą chwilę nie mogła go wypatrzeć. A wydawało jej się, że pamiętała, gdzie stał! W końcu jednak Nicklas sam się podłożył, bowiem zwrócił na siebie uwagę. Na ustach Talii zawitał lodowaty uśmieszek i ruszyła w jego stronę. Nie było to w końcu trudne, skoro siedział na barana, na plecach kolegi. Dość wyraźnie wystawał poza rzędy głów. Podmaszerowała do dwójki kumpli od tyłu, akurat w momencie, gdy blondyn mówił o uprzykrzaniu życia gajowej i dyrektora. Zaraz oboje. I James i Nicklas, mogli poczuć jak czyjeś łapki otaczają ich ramiona w niby przyjacielskim uścisku.
- Z dyrektorem możecie sobie robić, co chcecie- syknęła obgadywana gajowa- Ale gajowej to uprzykrzać życia naprawdę nie radzę
Zwiększyła dystans, przestając ich "przytulać" a jej łapki zacisnęły po prostu palce na ramionach dwójki.
- Jeśli jeszcze jedno słówko usłyszę od was, podczas całej ceremonii, na samym wstępie spotkamy się w leśniczówce. Osobiście uważam, że tracenie punktów to zbyt słaba motywacja do dyscypliny
Tu nastąpił diabelski uśmiech numer 666.

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:16

- Ja miałbym nie mieć koca! - zaśmiał się Oz. - Właśnie dziwnym trafem wracałem znad jeziora. - zdjął plecak przy którym przykucnął i zaczął wyjmować dość nierówno złożony czarny koc. Gdy już go rozłożył, ładnie wszystko na nim poukładał. Estetyka przede wszystkim, zwłaszcza gdy chodzi o herbatkę!
- Och... Więc jesteście tylko rok od nas starsi. - powiedział, by po chwili dorzucić jeszcze. - Ale jak to?! Ty jesteś chłopakiem! Nie wyglądasz..! - mina blondyna wyrażała teraz więcej niż tysiąc słów. Nie mógł uwierzyć, że Akira, jego nowa "znajoma" jest tak naprawdę nowym kolegom.

_________________

Ubranko na event Ann: mniej więcej wygląd z avka x.x
Ubranie na fabule: paczaj opis

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:18

- Yare yare dobrze chłopcy i dziewczęta czas teraz na krótką legendę.- Z uśmiechem spojrzałem na wszystkich i przybrałem tajemniczy wyraz twarzy. Uśmiechnąłem się tajemniczo, a pierwszy rząd mógł by być pewien, że w moich oczach było widać płomień.
- Więc od wielu pokoleń naszą szkole chroni strażnik... mówi się, że na nocnym niebie widać wielkiego kurka. Każdy z naszych "niegrzecznych" uczniów kiedy go spotkał kończył te szkołę z wyróżnieniem pilnujcie się.- Nie przestałem się uśmiechać i spojrzałem na grupę dzieciaków przeszkadzających.
Powrót do góry Go down

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:22

Kiedy dziewczyna zapytała o koc machinalnie spojrzała na plecak Oza, zastanawiając się co jaką tak naprawdę miał pojemność.
Ucieszyła się, że już będzie miała tylko o rok starszą koleżankę i już zaczęła rozmyślać czy może da radę zaciągnąć ją później na jakieś zakupy, kiedy pytanie Oza zaczęło ją zastanawiać, bo Akira faktycznie było męskim imieniem. Słysząc odpowiedz dziewczyny a raczej chłopaka odbijającą się echem w jej głowie omal nie zakrztusiła się z wrażenia herbatą. Próbując zatuszować swoje zdziwienie skupiła wzrok na koleżance na mównicy by po chwili przenieść je powrotem na Akrę.
-Naprawdę jesteś chłopakiem czy tylko robisz sobie żarty? – zapytała go z nieco niepewną miną.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:26

Czekał i czekał, aż w końcu nadeszła jego kolej. Tak wyraźnie to usłyszał i uśmiechnął się jeszcze szerzej. Miał ochotę zaśmiać na cały głos, ale musiał być cicho. No więc skoro o nim mowa no to trzeba pokazać, że się nie jest legendą, tylko prawdą. Czas zacząć używać swoich mocy, a więc pierwsze co zrobił to zerwał silny wiatr, bardzo silny. W sumie był teraz wystawiony na próbę, czy zdoła utrzymać kilka mocy jednocześnie, ale to nic. Następnie trawa pod nogami grupką gadających uczniów, którzy jedli ciastka i popijali herbatką zmieniła się w pnącza, które zgarnęły wszystkie smakołyki, wyrywając nawet filiżanki z ich rąk, po czym podpełzły one z tym wszystkim do dyrektora kładąc wszystko obok niego. W końcu strzelił piorunem w odpowiedniej odległości o nich, ale tak aby pokazać kto z uczniów łobuzuje. Wiatr nie przestał wiać...
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:37

Akira obserwował z wyraźnym zachwytem jak Oz wyjmuje z torby koc, o którym tak marzył.
- Zawsze przygotowany! - skomentował z wyraźnym zachwytem zupełnie ignorując wypowiedź Dyrektora. Wiecie to tak jakby dostał prezent urodzinowy i miał zajmować się wijącym sobie w odległym kącie dom pająkiem. Nie żeby dyrektor wyglądał jak pająk czy coś. Choć w sumie...
- Tak, często mi to mówią. - zaśmiał się słysząc, że nie wygląda jak chłopak i obrócił się z uśmiechem w stronę Bonnie.
- Naprawdę. Zobacz. - chcąc to udowodnić wyciągnął z torby swoją legitymację, gdzie płeć była zakreślona na polu "M". Ciągle się uśmiechając schował ją z powrotem i upił kolejny łyk herbaty wyciągając sobie jeszcze jedno ciastko, gdy zerwał się wiatr. Już miał usiąść na koc, żeby zapobiec jego zwianiu gdy znikąd pojawiły się pnącza, które zabrały ich słodycze.
- ODDAWAJCIE MOJE CIASTKA! - krzyknął z oburzeniem mając głęboko gdzieś cały charakter ceremonii. To były JEGO ciastka, z których pomocą miał zdobyć całą grupę przyjaciół. Doprawdy, szczyt bezczelności! W dodatku ten cholerny wiatr zniszczy mu fryzurę, a to tylko dolewało oliwy do ognia. Oj tak, w tym momencie Akira był naprawdę wściekły.

_________________
Takie drobne ogłoszenie. Akira wygląda jak dziewczyna, mówi jak dziewczyna i generalnie zachowuje się jak dziewczyna. Mówi bezosobowo, więc będę wdzięczny za branie tego pod uwagę podczas pisania postów. Dziękuję~!

Na co dzień || Wersja Halloweenowa || W krótkich włosach


Ostatnio zmieniony przez Kinoshita Akira dnia 27.10.12 23:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:41

W tłumie przyuważył drącego się na całą japę Nicklasa, tak trzymać, postanowił iść się przywitać.
-Zaraz wracam.
Powolnym krokiem przepychając się miedzy ludźmi zmierzał w ich stronę. Czasami napatoczył się jakiś pierwszaczek, którym cisnął na bok, nie było czasu na "przepraszam", czasu ani potrzeby. Gdy już wyszedł z tłumu i stanął na przeciwko Nicklasa i kolegi zorientował się, że właśnie zbierają ochrzan on gajowej.
Nie mógł już się cofnąć, a zarazem nie odczuwał takiej potrzeby, więc zbliżył się do nich.
-Ohoho, widzę Talio, że masz dzisiaj lepszy dzień.
Obdarzył ją szczerym uśmiechem tak zwanego "łobuza". Nie użył przydomka Pani, żeby jeszcze bardziej, świadomie sobie nagrabić.
-Hej Nicklas.
Już miał kontynuować gadkę, gdy nagle w tle jebnął piorun, bez żadnego odruchu spojrzał spokojnie w tamtą stronę.
-Pojebało Go?
Nie wiedział jeszcze kogo, ale nie zaszkodziło określić kogoś pojebanym, w końcu nieźle musiało typa ponieść, żeby walić piorunem wśród uczniów. Szczęście, że nie miał na sobie żadnej metalowej powłoki czy coś bo mógłby zadziałać jak piorunochron, co by dało pewnie Talii dużo radochy. W końcu można było się domyślić, że od tamtego incydentu życzyła mu "jak najlepiej".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:46

Sofia się lekko wzdrygnęła. Siedzi sobie w chmurach i strzela... ot bohater! Za kogo on się ma!? Nie wierzyła temu, co widziała. Sądziła, że jedzie do prestiżowej szkoły magii a tym czasem Stóż, który powinien być tłem i dobrym duchem zachowuje się jakby poskramiał zbrodniarzy. Niedoczekanie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:51

Tego było za wiele..! Nie dość, że zabrali mu ciasteczka, pozbawili go herbaty, to jeszcze porwali jego ulubiony kocyk!!! Tego nie im daruje. Jednak Oz wiedział, że teraz wiele nie zdziała... Zaczeka na odpowiedni moment i wtedy się zemści! A jak tak bardzo teraz przeszkadza mu jego osoba to pójdzie stąd! Po co ma marnować czas... Całe szczęście jego plecak został nie tknięty. Niech tylko spróbują... Nie ujdą wtedy z życiem! Chwycił zaraz plecak i odwrócił się mamrocząc jedynie pod nosem z ponurą miną na twarzy.
- Idę do pokoju... - nadał policzki w geście naburmuszenia, po czym począł oddalać się od miejsca rozpoczęcia.

_________________

Ubranko na event Ann: mniej więcej wygląd z avka x.x
Ubranie na fabule: paczaj opis

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 23:53

Na moment zamarł, kiedy on i Jimmy zostali nagle "przytuleni". Powoli odwrócił się w stronę gajowej i podniósł kciuk do góry.
- Spoko-Maroko, proszę się nie martwić, będziemy grzeczni. - palnął, kładąc sobie dłonie na bokach.
I wtedy przyszedł Law. No proszę, albo postanowił zająć się panną "opierdolę was za wszystko" albo chciał ich dupska uratować. Whatever.
- Yo, motherfucker! - powiedział zgrywając ton głosu Amerykanina z filmów gangsterskich.
Wiatr nie zrobił na nim większego wrażenia, w Danii pizgało dniami i nocami, latem i zimą. Kwestia przyzwyczajenia. Natomiast gdy walnął piorun, Nicky aż lekko podskoczył.
- DAFAQQA?! Pojebało to za mało powiedziane! - poparł Speculum'a, wydawało mu się, że Talia miała wyjebane na ich słownictwo, a jak nie to będzie większy wpierdol.
Cóż, spróbować zawsze warto.
- Ej, Jammsiu, ten pedał chyba nawalił się bardziej niż my jak byłeś u mnie na wakacjach! - zauważył również spoglądając w niebo.
I że niby po spotkaniu z takim wszyscy kończyli z wyróżnieniem? On to prędzej by w pierdlu skończył, z resztą za rok już będzie w takim wieku, że będzie mógł tam trafić. Oh, jak zajebiście. Dobra, to póki ma 17 musiał sobie poszaleć, a po 18... szaleć jeszcze bardziej! Wyjebane miał na więzienie, i tak mógł stamtąd spierdolić równie szybko jak by tam trafił. A nawet szybciej. Pod wpływem zbulwersowania pokazał w niebo środkowy palec. Nie, żeby to było do Boga, bo wierzącym był przynajmniej z założenia, ale do tego sierściucha, któremu odpierdala i postanowił poszpanować mocami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   28.10.12 0:02

Giotto spojrzał na nich już wkurzony. Chciał być wobec nich w porządku jednak nie dało się no trudno. Poprawił rękawice jedną dał w tył z drugą nic. Spojrzał na nich, a jego oczy błysnęły, na głowie pojawił się płomień.
- Dobra dość! Myślałem, że zaczniemy normalnie ale zachowujecie jak banda rozpuszczonych dzieciaków! po pierwsze minus 30 punktów dla Ventus za niesubordynacje!. Spojrzał na nich gniewnie... tego wzroku raczej nie chcieli widzieć cóż sami chcieli. Jednym susem znalazł się przy Ozie i reszcie. Dzieciak praktycznie się przewrócił i teraz nie było mu do śmiechu chyba nie chciał zobaczyć takiego Giotto.
- Po za tym, że cały Ventus dostaje minusowe, Wy macie cały tydzień karnych lekcji w leśniczówce! Powiedział to tonem mocnym i poważnym.
Powrót do góry Go down
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   

Powrót do góry Go down
 
Boisko do piłki nożnej
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki
» Boisko szkolne
» Boisko quidditch'a

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Boisko-
Skocz do: