IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Boisko do piłki nożnej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Boisko do piłki nożnej   13.10.12 17:13

Sztuczna trawa jest zawsze w idealnym stanie dzięki sprawnemu dowodzeniu dyrektora. Tak samo siatki w bramkach nigdy nie są podziurawione ani piłka sflaczała. Krótko mówiąc: potrzeby dotyczące dobrej gry są zawsze spełnione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   22.10.12 16:14

Na trawę zawitało sobie pewne stworzonko o czterech łapkach, białym ogonku, uszkami i słodkim pyszczkiem z czerwonymi oczętami. To był nie kto inny jak Alex, chyba tylko ona w całej szkole przybiera postać białego kociaka. Może niektórzy o tym wiedzą, może i nie. W każdym razie dziewczyna dobrze się czuła w takiej postaci. Chodziła sobie w kółko po boisku, aż dotarła na sam środek. Usiadła podpierając się przednimi łapakami i machała powoli ogonem z boku na bok. Tak jakby na coś czekała. Wpatrywała się w bramkę na przeciwko i powoli jej oczka zaczęły się kleić, położyła się na murawie i zwinęła w kłębek. Może nikt nie postanowi jej stąd wykopać czy coś, ale prawdopodobieństwo jest spore w końcu boisko do piłki nożnej. Jednak ona nie ma czarnych plam, wiec nie powinna zostać pomylona z piłką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   22.10.12 20:02

Ruda postanowiła zwiedzić boisko. Czemu? Tak wypadło z losowania. Pogoda jest nie najgorsza, toteż nie warto siedzieć w budynku. Mały spacer, w ostatnie wystarczająco ciepłe dni nikomu nie zaszkodzi. Samantha lubiła taką pogodę. Nie za zimno, nie za ciepło. W sam raz. Towarzystwo nie było jej w żaden sposób potrzebne, z resztą jak zawsze. Nie była aspołeczna, jednakże ceniła sobie spokój. Z rękami w kieszeniach weszła na murawę i głęboko wciągnęła powietrze. Takiego dobrego boiska dawno nie widziała. Przeszła parę kroków dalej rozglądając się we wszystkie możliwe strony, dostrzegając przy tym każdy możliwy zakamarek boiska. Zauważyła również jakąś białą kulkę leżącą na środku. Co to? Nie była zdziwiona, a raczej zainteresowana. Nie była by zaskoczona, gdyby "nagle" to coś ożyło.
Pewnym krokiem podeszła do białego kłębka po czym szturchnęła go nogą z podejrzliwym wyrazem twarzy. Nie ważne co to, żyje czy nie, póki co nie ma zamiaru brać w łapy tego co się nasunie pod nogi, ten okres już dawno minął. Cofnęła się o krok i czekała na reakcje, jeśli będzie trzeba, ponowi czynność.
Powrót do góry Go down

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   22.10.12 20:14

Nie ma to jak drzemka w środku dnia, po za tym będąc w ciele kota Alex często się zdarza i to w bardzo dziwnych miejscach. Potrafi wejść, wskoczyć nie mal wszędzie. Bycie kotem ma swoje plusy. Smacznie sobie spała i miała sen jako człowiek. Trochę dziwny, bo goniła białego kota. Dziwny zbieg okoliczności, prawda? Ciekawe co będzie z tym kotkiem kiedy już go złapie. Nim dopadła go, ktoś nagle postanowił przebudzić Sasze ze snu. Otworzyła nagle czerwone oczka, podniosła główkę. Podniosła się powoli na cztery łapy i wyciągnęła porządnie, ruszając nawet uszkami. Zobaczyła dziewczynę, nie lubi chyba zwierzątek, skoro tak postanowiła ją obudzić. Ciekawe czy się trochę zdziwi kiedy przemówi ludzkim głosem.
-Witam - mruknęła piskliwym głosem. Usiadła ponownie i czekała na reakcje. Właściwie to jest szkoła magiczna, więc nikt nie powinien się zdziwić po zobaczeniu gadającego kota. Można się tutaj natknąć na wiele ciekawych zdolności. Czasami nawet pozazdrościć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   22.10.12 20:37

Wpatrywała się temu, co robi owa biała kulka, teraz - biały kot. Zaraz po tym, gdy Alex usiadła i Sam postanowiła to uczynić. Tak więc, posadziła swoje cztery litery na murawie i podpierając się dłońmi dokładnie przyglądnęła się istocie. Może racja, Ruda nie lubi zwierzątek, a nie, jednak jest to fałszem. Sam nie przepada za wszystkim co się rusza. Nie pała miłością do każdej istotki na ziemi, ganiając po tęczy z jednorożcami. Cóż, nie jest to jej bajka.
- Więc jednak żyjesz. - odezwała się w końcu wzdychając i wlepiając gały w niebo, gdzie gromadziły się chmury, każda była inna, a wyobraźnia Sam dawała się we znaki. Lubiła swoją przestrzenną wyobraźnie, a przynajmniej nigdy na nią nie narzekała i nie zbiera się na to. W jej głosie można było usłyszeć nutkę zawodu. Dobra zabawka nie jest zła, a w momencie, gdy dziewczyna się nudzi, znalazła kota. Ironia. Zachowała całkowity spokój. Niewiele człowieka może zaskoczyć, gdy w okół istnieją istoty magiczne, co więcej, samym się nim jest.
Powrót do góry Go down

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   22.10.12 20:53

Czemu niby miała by nie żyć? W sumie jak tak się patrzy z daleka na takie nie ruszające się coś, to i tak zdawać się może.
-Zgadza się i czuję się świetnie. Czasami zdarza mi się zasnąć gdzie popadnie, takie życie. - w tym momencie gdyby jej pyszczek był do tego zdolny to dziewczyna zauważyła by malutki uśmiech. Niestety w tej postaci nie może sobie pozwolić na wyrażenie uczuć mimiką twarzy. Da się przyzwyczaić, właściwie to przez większość wolnego czasu Alex można spotkać w postaci kota. Czasem nawet udaje jej się wyrwać ze szkoły, chociaż większość nauczycieli już ją rozpoznaje bez problemu. Gdzie jeszcze na terenie szkoły można spotkać białego kota?
-W której jesteś klasie? - spytała by jakoś podtrzymać tą rozmowę. Może za chwilę się jakoś bardziej będzie kleić do kupy. Zawsze tak jest na początku, dlatego Alex nigdy nie lubiła rozpoczęcia rozmowy. Nie wiadomo o czym zacząć mówić, ale właśnie w ten sposób poznaje się nowe osoby. Po za tym na sto procent może powiedzieć, że rudowłosa jest w starszej klasie. Nie kojarzy jej ze swojego roku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   22.10.12 22:13

Otóż właśnie. Nigdy nie wiadomo, co może leżeć na środku boiska. Ni to drgnie, ni to coś powie. Nie wiadomo więc, czy to żyje, czy odwrotnie, i czy w ogóle jest to istota żyjąca.
- Właśnie widzę. - mruknęła - Ja bym tak nie potrafiła. - dodała po chwili zamyślając się. Nie mogła by zasnąć, no, na przykład właśnie tu. Na murawie. Ruda ceni sobie wygodę, a przede wszystkim potrzebuje jej do snu. Z resztą, nie umiała by zasnąć w dzień. Uważa to za nienormalne, a dla niej, niemożliwe.
Powróciła do rzeczywistości gdy dziewczyna zadała pierwsze pytanie. Gdy ich przybędzie, uzna to za wywiad, przy czym nie będzie musiała składać zeznań - jak to ona sobie nazywała. Nigdy nie lubiła gdy zarzucano ją pytaniami.
- Oczywiście III Crucis. A ty? Liczę na to, że nie jesteś z Ventus. - Jeśli tak, rozmowę można by uznać za niebyłą. Wróg to wróg. Wypada się tego trzymać. Póki co, nie widziała nawet sylwetki dziewczyny, więc nie może jej dokładnie rozpoznać, ba, nawet słabo by jej to poszło, gdyby rzeczywiście ja widziała w postaci ludzkiej. Chcąc nie chcąc, jest nowa, jak większość osób, tak więc nici z rozpoznania.
Powrót do góry Go down

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   23.10.12 16:51

Spanie to dobra rzecz, kiedy Alex jest w swojej ludzkiej postaci raczej nie położyła by się na środku boiska. Uznano by ją za jakąś wariatkę, a tak będąc kotem może sobie pozwolić na rzeczy, która dla człowieka są troszkę dziwne. Dobrze, że te nawyki nie odbijają na Alex.
-Jak się jest kotem nikt się nie przyczepi, wiadomo jakie są. W normalnej postaci nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła - przecież nie będzie kompromitować czy coś. Po za tym już poznała wiele dziwnych miejsc gdzie można spać no i bardzo wygodnych. Na przykład świeżo ściągnięte ze sznurka pranie. Oczywiście nie jej tylko tylko jej brata. Oczywiście nie raz dostała mały ochrzan.
-Ani Crucis, ani Ventus, więc została jedna opcja. Jetem w drugiej klasie - charakterek Saszy nie pasuje za bardzo do Crucis czy Ventus. Woli nie uczestniczyć w awanturach, zwłaszcza wiedząc jakie oni mają między sobą relację. Można powiedzieć, że ta uczennica jest raczej pokojowo nastawiona i woli być obserwatorem. Tylko niestety ich rzadko historia pamięta. Jakoś to zniesie, nie czuje potrzeby aby być bardziej znaną uczennicą w tej szkole. Podniosła lewą łapkę i zaczęła lekko muskać futerko języczkiem. Kiedy już skończyła stanęła na cztery łapki i zaczęła się rozglądać.
-Wybacz, ale muszę iść do siebie. Może innym razem porozmawiamy - dodała i skierowała swoje kroczki do dormitorium.


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   23.10.12 20:35

Wariatka śpiąca na środku boiska. Rzeczywiście, śmiesznie to brzmi, a co dopiero wygląda. Zapewne komiczne. Wzruszyła ramionami na wypowiedź dziewczyny. Nawet w kocim, nie, jakimkolwiek ciele nie pozwoliła by sobie na taki sen.
Klasa, do której należy owa dziewczyna nie jest taka zła. Bynajmniej nie jest to Ventus - na szczęście. W dodatku młodsza. Kto by się spodziewał.
Kto nie lubi wojny, ten nie lubi. Po to właśnie ta klasa powstała, przynajmniej takie wrażenie ma Ruda, by być z dala od owej "wojny" dwóch klas. Może i Sam należała by do tej klasy,gdyby była choćby na pewnym poziomie miła, jednakże los pokierował inaczej, a i tak Sam się nie żali. Lubi być właśnie... taka. Zła oschła i i wredna. Do sławy nie Sam jakoś nie niesie, czyli mają coś wspólnego. Nigdy nie lubiła być w centrum uwagi. Jest jak jest.
Machnęła dłonią na pożegnanie, gdy tylko dziewczyna ruszyła. Posiedziała jeszcze chwilkę zastanawiając się, ile pytań chciała jej jeszcze zadać a przynajmniej co powinna wiedzieć. Jak ma na imię, jak wygląda. Cóż, teraz gdy będzie jej szukać, będzie szukać Białego kota, a i tak będzie ją wołać. Również wstała, otrzepała spodnie, ręce, naciągnęła bluzkę schowała ręce do kieszeni i nie pozostało jej nic innego tylko ruszyć dalej i zwiedzać szkołę, tak więc uczyniła. Była ciekawa, kogo może teraz napotkać.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:14

Już niedługo rozpoczęcie, a on musiał być najwcześniej, aby się gdzieś ukryć. Leciał poniżej chmur, a podczas lotu wyciągnął rękę w ich stronę przeczesując puchate chmury ręką. Kiedy tylko ujrzał boisko do piłki nożnej wzleciał powyżej nie. Nie było go w cale widać, a on wszystko świetnie widział. Westchnął cicho nadal się do siebie uśmiechając i przysiadł z lekka na niej. Po prostu czekał...
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:28

Akira nie lubił się spóźniać. Zawsze starał się być na czas, albo nawet chwilę wcześniej - i tak właśnie było tym razem. Zebranie się w pokoju, oraz odpowiednie wyszykowanie zajęło mu na tyle długo, że przez chwilę wystraszył się że nie zdąży i już na samym początku dostanie jakieś punkty karne. Całe szczęście dotarł na miejsce bardzo szybko nawet nie gubiąc się po drodze, a sprawdzając godzinę na telefonie (ozdobionym śliczną, różową obudową na wzór ciastka) stwierdził, że zostały mu jeszcze dwie minuty do rozpoczęcia. Wyciągnął lusterko z torby sprawdzając stan swojego makijażu, jak i włosów, dokonał paru szybkich poprawek, po czym schował je ponownie układając spódnicę od żeńskiego mundurka i poprawiając sweter. Wyraźnie zadowolony ze swojego wyglądu postanowił zaczekać na resztę, która powinna się tu pojawić w ciągu kilku następnych minut. Szczerze mówiąc zastanawiało go kogo nowego pozna w tym roku w St. Elizabeth, oraz tego faktu czy na rozpoczęcie przybędą w ogóle wszyscy uczniowie. Zdążył jak na razie poznać dwie osoby, choć na dobrą sprawę gdyby szwendał się nieco częściej po tutejszych terenach, zapewne poznałby ich o wiele więcej. Nie zamierzał jednak narzekać na taki, a nie inny stan rzeczy, w końcu czekało go jeszcze parę długich lat w roku szkolnym, czyż nie?
Miał też cichą nadzieję, że skład Ventus znacznie się powiększy. Choć w teorii nie zwracał takiej znowu dużej uwagi na 'wojnę' pomiędzy nimi, a Crucis to wiadomo, że drobna rywalizacja nikomu nie szkodzi, a wręcz pomaga w zwiększeniu umiejętności. Tego właśnie potrzebował Akira, solidnego kopa który zmobilizuje go do dalszej nauki. Odrzucił blond włosy plecy przeczesując je jeszcze palcami i ponownie rozejrzał się dookoła. Jak na razie było tu wyjątkowo pusto. Nie pomylił daty, ani godziny prawda? Nie, był pewien że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Pozostało mu więc tylko czekać na dołączenie innych, a żeby się nie nudzić wyciągnął raz jeszcze swój telefon i odpalił sobie jedną z gier, w której trzeba było piec ciasta, babeczki i inne słodkości. Zawsze na widok tego wszystkiego aż mu ślinka nabiegała do ust. Gdyby tak mógł ożywiać przedmioty z tego małego ekraniku... powinien się zaprzyjaźnić z kimś kto by to potrafił!

_________________
Takie drobne ogłoszenie. Akira wygląda jak dziewczyna, mówi jak dziewczyna i generalnie zachowuje się jak dziewczyna. Mówi bezosobowo, więc będę wdzięczny za branie tego pod uwagę podczas pisania postów. Dziękuję~!

Na co dzień || Wersja Halloweenowa || W krótkich włosach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:31

Przyszła na boisko szkolne. Lekko znudzona, ponieważ szkoła była znana z celebrowania. Wiedziała co się święci. Wolała być jednak punktualnie... nie marzyły jej się punkty ujemne dla domu. Podeszła powoli w wyznaczone miejsce - to samo, które zawsze jest wyznaczone dla domu Speculum. Ogólnie wszystko było pięknie przygotowane. Dekoracje i wystawne krzesła dla nauczycieli i dyrekcji w tym na samym środku niemal tron dla dyrektora. Sonia odziana już w szkolny mundurek westchnęła lekko. Zaraz się zacznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 28


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:33

Yukio wreszcie pojawił się na boisku. Spóźnił się jedynie o trzy minuty. Ale jak to mówią. Lepiej później niż wcale. Osób w szkole jest dużo, a na boisku, póki co nie jest ich wiele. Nie widział nawet przewodniczącej, a powinna być tu chyba nieco wcześniej. Ufff. Już myślałem, że będzie źle - Pomyślał Yuki ustawiając się gdzieś z boczku. Nie chciał się rzucać w oczy. Stojąc tak sobie, czekał aż przyjdzie reszta uczniów.


Ostatnio zmieniony przez Yukio dnia 27.10.12 20:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:33

Dość szybkim sprawnym krokiem zmierzał ku zachodzącemu słońcu. Wakacje już "zachodziły" i nastał czas na rok szkoły, na którego rozpoczęcie się tak śpieszył Law. Oczywiście nie miał na sobie munduru.
-A w sumie chuj mi tam!
Stwierdził uczeń V klasy i zwolnił krok, w końcu to nie byłoby jak już jego pierwsze spóźnienie na rozpoczęcie roku szkolnego, dyrekcja już się przyzwyczaiła, że często go nie ma na czas. Bardzo się starał ale nie mógł nic temu zaradzić, jego "obojętność" na wszystko ewoluowała w straszne "mamnatowyjebane".
Zupełnie się NIE spiesząc wyciągnął z kieszeni paczkę papierosów, a może to nie były papierosy, tylko "magiczne papierosy", kto wie, ale była ich cała paczka. Tak więc zręcznie chwycił za jednego i odpalił. Kilka buchów i już się skończył, no nic nie tylko ciało, ale i płuca miał ze stali.
Już był na boisku, rozejrzał się w około, nie było jeszcze dużo ludu, więc nie wyglądało na to by się spóźnił.
Zauważył mu znajomą osóbkę, Sofię, podszedł do niej, choć to nie było miejsce jego klasy.
-Hej, gotowa na rok szkolny?
Uśmiechnął się do niej dość ironicznie i czekał na rozpoczęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:36

Nicklas biegł ile miał sił w nogach, aby zdążyć na rozpoczęcie. Cóż, zależało mu na tym aby obczaić, czy kadra pedagogiczna albo ktoś lub coś się zmieniło. I nie chciał być ostatni, chciał być pierwszy, jak to miał w sportowym zwyczaju. Chwilę później więc gwałtownie wyhamował, stając na środku boiska. Uwielbiał to miejsce, spędzał na nim więcej czasu niż na normalnych lekcjach. Wagary były cudowną rzeczą, rekomendowaną przez Nicklasa Mørkjæra. Spojrzał na zegarek w swoim telefonie i spokojnie stwierdził iż jeszcze jest trochę czasu, więc usiadł na ukochanej aczkolwiek już skopanej przez niego i kumpli murawie. Najchętniej to by urządził tu później popijawę, ale wiadomo, zaraz ktoś przyjdzie i się przyjebie. Choć nauczyciele tutejsi byli raczej wyluzowani, trochę można by rzec... nierozgarnięci, ale i tak lepiej było w tak publicznym miejscu nie urządzać jakiś wielkich melanży, bo później gra w nogę wśród rzygowin też nie była zarąbistą sprawą. A wiadomo, jeszcze wchodziły w grę potłuczone butelki, niedopałki papierosów i inne śmieci, które jakiemuś piłkarzowi mogłyby zaszkodzić. Tak się bawi St. Elizabeth, proszę państwa! Tak się bawi szkoła dla zdrowo pierdolniętych!
Dopiero wtedy się zorientował, że pierwszy nie był, była tu jeszcze Sofia, był Law oraz parę osób z innych domów, w tym z Ventus. Pomachał Rosjance i dla jaj "wysłał całuska", widać było, że go to cholernie rozbawiło. Następnie podniósł rękę w "metalowym geście" w kierunku Law'a, z nim to na pewno jeszcze wiele rozpierdolą.
Poprawił krawat i stanął tam, gdzie zazwyczaj Ventus-owcy. Ten rok szkolny na pewno przyniesie wiele niespodzianek, tych złych oczywiście życzył Crucisom.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:36

Nienawidziła rozpoczęć roku, bo oznaczało to, że musiała pokazać się, a do tego, przebywać w jednym miejscu, z dość dużą grupą ludzi. Mimo to Talia mimo wszystko nie była już dziecinną, nawiną buntowniczką, która myślała, że dosłownie wszystko może robić, tylko tak jak jej się podoba i przychodziło czasem do tego, że była zmuszona nagiąć trochę samą siebie i zniechęcana przez "Na pewno nikt nie zauważy, że Cię nie ma" obijającym się gdzieś po głowie, wyruszyć prosto na boisko, gdzie miało mieć miejsce rozpoczęcie roku szkolnego. Do tego ubrana w durną, czarną kieckę, którą wkładała na siebie tylko wtedy, kiedy musiało być "elegancko". Zresztą, to jedyny strój, który byłaby w stanie założyć w takiej sytuacji, bowiem przy okazji odpowiadał też gustowi blondynki. W miarę. W tejże więc sukience, wspomaganej przez ciemne rajstopy i marynarkę, zjawiła się Talia na boisku, szybko znajdując sobie jakieś miejsce w miarę na uboczu, coby jakoś przeżyć tę nieszczęsną ceremonię.

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:37

Ziewnął zawczasu, coby nie pozarażać innych w szeregu, jak będą słuchać pogadanek i innych kazań nauczycieli, czy samego nawet dyrektora. Nie spieszył się, wciąż był zaspany. Rozejrzał się w drodze, po zmierzających w tym samym kierunku uczniach. Chyba nie trzeba było się jakoś specjalnie ubierać? Był tak ogarnięty, że nie założył mundurka. Będą musieli mu wybaczyć, jeszcze go nie odebrał. Nie wyglądał znowuż nieodpowiednio, bo miał na sobie jasną, niebieską koszule i ciemne jeansy. Dystans dzielący go od boiska zmniejszał się w ślimaczym tempie. O, już stąd mógł dostrzec całkiem liczne zgromadzenie. Stanął z boku, z rękami w kieszeniach ignorując poruszenie wśród uczniów. Niech to się już skończy...

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:39

Znudzona białowłosa nagle usłyszała znajomy głos. Nie miała wątpliwości do kogo należy. Obróciła się w stronę starszego kolegi.
- Law! - Powiedziała na przywitanie tak, jakby on sam nie wiedział jak ma na imię. - Jakie zaskoczenie... zjawiłeś się... - zlustrowała chłopaka swoimi zielonymi oczami - Widzę, że pierwsze punkty ujemne przed nami... - Westchnęła. A tak bardzo starała się nie spóźnić, żeby nie mieć minusów na dzień dobry. No cóż... takie życie. I tak się cieszyła, że nie będzie tej nudy przeżywać sama... nawet jeśli oznaczało to "minus dwa dla Speculum"


Ostatnio zmieniony przez Sofia dnia 27.10.12 20:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:40

Podążał za Bonnie, nie wiedząc zbytnio gdzie ma iść. Idąc tak niejednokrotnie chciał się zapytać koleżanki czy aby na pewno zna drogę. W końcu dotarli na miejsce i chyba w ostatniej chwili wpadli na boisko. No on to wpadł dosłownie, bo potknął się sunąc przez kawałek murawy.
-Chyba jesteśmy na czas! - wstał z ziemi i krzyknął w kierunku Bonnie. Wyobrażenie dotyczące jego wielkiego wejścia na oczach wszystkich nie pozwoliło mu się nie zacząć śmiać.

_________________

Ubranko na event Ann: mniej więcej wygląd z avka x.x
Ubranie na fabule: paczaj opis

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:41

Bonnie przybyła na rozpoczęcie punktualne, choć była prawie pewna, że przez dość długą jednoosobową wymianę argumentów czy włożyć mundurek czy też nie. W końcu stanęło na górze od mundurka, czarnych rurkach i czerwonych trampkach, które kupiła w zeszłym tygodniu.Później było spotkanie z nowym znajomym, który teraz szedł za nią, by za chwilę potknąć się z niewiadomych przyczyn.
-Mam nadzieję, że nic ci nie jest. - rzuciła krótko w jego kierunku.
Podczas rozpoczęcia postanowiła chodzić po ziemi jak reszta, żadnej lewitacji, dlatego teraz rozglądała się niecierpliwie w malej grupce uczniów mając nadzieje, że szybko będzie mogła się stąd ulotnić.


Ostatnio zmieniony przez Bonnie Bell dnia 27.10.12 20:51, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:45

Akira rozglądał się dookoła widząc jak nagle zewsząd zaczynają napływać uczniowie. Przestał więc grać na swoim telefonie, skończył robić ostatnie ciasto i schował go z powrotem do torby poświęcając innym nieco więcej uwagi. Naprawdę, przydałyby się jakieś znaki charakterystyczne pomagające w rozróżnieniu kto jest z jakiegoś domu. Zauważył jednak, że na uboczu stoi znajoma mu osoba - jego współlokator! Podbiegł do niego z uśmiechem machając mu ręką.
- Sebastian! - zatrzymał się tuż przed nim szczerząc się jeszcze bardziej niż przed chwilą i zlustrował go wzrokiem od góry do dołu. Coś mu tu nie pasowało? No tak, jego ubiór.
- Gdzie twój mundurek? - zapytał nieco zaciekawiony takim, a nie innym wyglądem znajomego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:47

Szczerze to James miał mał dylemat czy spóźniać się czy nie. Jednak po dłuższym zastanowieniu stwierdził, że chodź raz mógłby się na coś nie spóźnić. Chodź i tak wlókł się jak mucha w smole, bo albo nie chciało mu się wiązać krawata, albo sznurówki w butach mu przestały pasować i musiał je zmienić. W końcu jednak łaskawie przyszedł na boisko szkolne, gdzie wszystko było już elegancko przygotowane. Cóż.. właściwie mógłby się wstydzić swojego wyglądu, ponieważ koszula była tylko tyłem wsadzona w spodnie i miejscami lekko pognieciona, supeł krawata miał gdzieś na mostku, a buty... typowe, brudne tramposze, teraz z białymi sznurówkami. Oj tam... pewnie nie będzie taki jedyny. Zauważył, że już paru uczniów przyszło. Huh.. więc na szczęście nie jest pierwszy. A gdy spostrzegł swojego współlokatora, wyszczerzył się cwaniacko, zakradł się po czym rzucił się na niego, powalając na ziemię i przygniatając do murawy.
- Co taam? Ależ się odstawił.. fiu.. fiu... czyżbyś potem miał w planach jakąś ekstra bibę na której będzie dużo odżywczych napojów? - rzucił tarmosząc mu włosy. Jednak podniósł się po krótkim czasie i poprawił swoje ubranie.
- I jak zwykle musisz być punktualnie, coo gnoju? - powiedział wsuwając ręce do kieszeni i posyłając mu prowokujące spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:57

Nie potrafił jeszcze odnaleźć się w tym miejscu. Przez długi czas szukał boiska, które przecież było ogromne i nie takie ciężkie do odnalezienia. Cóż... Z jego wrodzonym brakiem jakiejkolwiek orientacji w terenie, wszystko było możliwe. Po cichu podszedł do zbiorowiska uczniów, na razie siedząc jeszcze cicho. Niedawno przyjechał, nie znał jeszcze nikogo i najpierw planował zorientować się w sytuacji. Czyli po prostu na zasadzie obserwacji stwierdzić, z kim chciałby się zaprzyjaźnić, a z kim nie. Westchnął pod nosem, poprawił gogle na czubku głowy i wsadził ręce w tylne kieszenie spodni. Jak na razie, szkoła mu się podobała. Chociaż do tej pory niewiele zobaczył.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 20:58

-O, chyba już sie zaczęło- mruknął pod nosem Johannes, przychodząc na boisko. Zebrała się tu dośc duża grupa ludzi, wszyscy wesoło gaworzyli.
-Ohayo, Good evening everybody- powiedział do wszystkich zgromadzonych.
Miła, spokojna atmosfera przyjaźni itepe itede. Joh nie lubił takich imprez, jedynie stanął gdzieś przy linii autowej boiska i spoglądał na innych uczniów, tudzież nauczycieli.
Póki co żadna osoba nie wyglądała na profesora, żadnych starych, zgrzybiałych półemerytek, czy innych dziwolągów. Joh miał na sobie strój wieczorowy, firmowy garnitur i krawat, lecz spodni garniturowych nie założył. Po pierwsze, były one niewygodne, po drugie, gdzieś je zapodział. Przyszedł więc w spodniach mundurkowych, które nie pasowały do jego image'u, ale co zrobić.
-Let's get the party started- szepnął sam do siebie, uśmiechając się prawie szczerze. Po chwilowej lustracji osób zgromadzonych na boisku do piłki nożnej, w tłumie odnalazł Yuukiego i podszedł do niego.
-Hello, współlokatorze, welcome to hell, my boy- powiedział, odnosząc się do panującej tu atmosfery i całego wydarzenia.
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:01

- Yo. - Tak, mega entuzjastyczne powitanie, ale co zrobić. Ostatnio widzieli się aż.. DZISIAJ RANO? Spojrzał na sposób, w jaki mu się przygląda. Powstrzymał się od komentowania i sam zerknął na siebie. A, no tak.. - Nie wiem, gdzie on jest.. - powiedział przyciszonym głosem, bynajmniej zakłopotanym. Przecież to tylko mundurek, czyżby mieli zamiar sprawdzać go pierwszego dnia, na rozpoczęciu? Rozejrzał się po innych, tak jakby chciał zwrócić uwagę Akiry na to, że nie jest jedyny. Wysunął dłonie z kieszeni i poprawił kołnierzyk, jakby to miało w czymś pomóc. Wypatrywał kadry nauczycielskiej, miał ochotę trochę się pośmiać. Niekoniecznie wypatrzył cokolwiek, nieznośny motłoch mu w tym przeszkadzał. Co z tego, że wcale tak dużo osób nie było. Spojrzał jeszcze na ubranie Akiry i zatrzymał się na spódnicy od żeńskiego mundurka. - I dlaczego nie jestem zdziwiony? - powiedział bardziej do siebie, niż do Kinoshity nie zdejmując wzroku ze spódniczki wymownie, aby kolega mógł zrozumieć, o co mu chodzi.

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   

Powrót do góry Go down
 
Boisko do piłki nożnej
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki
» Boisko szkolne
» Boisko quidditch'a

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Boisko-
Skocz do: