IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Boisko do piłki nożnej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:02

Zaśmiał się głośno, gdy padł na ziemię. Rzeczywiście, cholerny powód do śmiechu!
- A weź spierdalaj! - wrzasnął, choć dalej się rechotał.
Gdy jednak zrzucił z siebie napastnika, wstał jako pierwszy i łaskawie też mu pomógł.
- Szczerze, to bym się czegoś napił później... Co ty na oficjalne chlanie z okazji roku szkolnego? - zaproponował, wkładając dłoń do kieszeni.
- I owszem, muszę być pierwszy. To oznaka mojego mistrzostwa! - odparł z szerokim uśmiechem i pociągnął kumpla za nos.
Jak oni się świetnie dogadywali, proszę państwa. Co z tego, że co chwilę któremuś groziła co najmniej utrata zębów, i tak się dogadywali jak mało kto! A już szczególnie, jeśli chodziło o piwo i inne używki. Po trzech latach obydwaj już byli na tyle cwani, że nauczyciel gdyby wszedł na inspekcję do ich pokoju w życiu by nie znalazł butelek, jakie poukrywane są dosłownie wszędzie, nawet pod podłogą czy w kafelkach na ścianie w łazience. A parę butelek to nawet poukrywane mają w segregatorach na półkach! Ale to i tak były tylko te najłatwiejsze kryjówki, niektóre mają tak wymyślne, że sami o nich zapominają i robią burzę mózgów pt. 'gdzie ukryliśmy jebane piwo?'.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:08

Nie widziała sensu śpieszyć się na zebranie, czy choćby przebierać się w mundurek. Nie. Nie widziała sensu przychodzić na otwarcie, ale cóż innego miała do roboty? Poza tym, warto poznać paru ludzi choćby z widoku, by móc potem się rozpoznać.
Ci, co myśleli, że Ruda w paraduje tu w tak krótkiej spódniczce, solidnie się mylili. Już nie raz z resztą myślała o zabraniu męskiego mundurka, jeśli zajdzie taka potrzeba. Choć była na boisku niedawno, ponownie musiała wrócić. Co za ironia.
- Jeszcze się nie zaczęło.. - westchnęła i pokręciła głową przecząco, wchodząc na murawę. Nie była zadowolona z tego faktu, iż trafiła jeszcze przed rozpoczęciem, przed innymi i najpewniej będzie musiała wysłuchiwać wszystkiego i wszystkich, co może okazać się zabawne. Na to liczmy. Rozglądnęła się. Czyżby kotka też jeszcze nie było? Mlasnęła ustami i obeszła wszystkich znudzonym krokiem, z rękami w kieszeniach, a gdy doszła gdzieś na ubocze zaczęła odliczać zmarnowany tutaj czas i przyglądać się społeczeństwu..
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:11

- A odebrałeś go w ogóle? - zapytał patrząc na Sebastiana z wyraźnym powątpiewaniem. Fakt to przyglądanie się jego osobie mogło być nieco niegrzeczne, ale co poradzić że zaciekawił go jego zwyczajny strój. Choć w sumie przyjście na rozpoczęcie roku szkolnego bez mundurka nie było jeszcze takie złe, gorzej jakby nie pokazał się w nim na lekcjach.
- Ludzie zbierają się dość powoli. Ciekawe którzy z nich są z naszego domu. I czy Ren-chan jest jedną z tych osób. - zastanowił się rozglądając po zebranych. W tym momencie wpadł na drobny pomysł. Skoro i tak mieli tutaj czekać to czemu mieliby czegoś nie zjeść? Wyciągnął z torby swoją wielką paczkę ciastek i otworzył od razu wyciągając opakowanie w kierunku kolegi.
- Ciastko? - zaproponował uprzejmie uśmiechając się przy tym zachęcająco. Grzeczność wymagała, by częstować innych przez jedzeniem czegoś samemu, dlatego postanowił poczekać aż mu odpowie. Zastanawiał się też nad tym, czy powinien już podchodzić i poznawać innych, czy może lepiej poczekać do zakończenia ceremonii...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:11

- Sam spierdalaj! - rzucił, ale sam zaczął się śmiać. Taak.. typowy napad śmiechu, którym zaraził się od Nicka. Jednak po jego następnym pytaniu ogarnął się z lekka i otarł łezkę która zakręciła mu się w oku.
- Mnie pytać nie musisz. Na dobrą popijawę zawsze jestem chętny... - odpowiedział unosząc kciuk do góry i szczerząc się głupio. Taaa... będzie picie, będzie jaranie.. a jak już będą nieźle wstawieniu to jak zwykle coś rozpierdolą. Ale to już taka norma. Libacja alkoholowa w pierwszym dniu szkoły trzeba uczcić nie tylko piciem ale również rozwalaniem czegoś, bądź odwaleniem niezłego numeru, o którym wszyscy będą mówić do końca roku. Przez te ich wygłupy to pewnie znaczna szkoła ich zna.. a przynajmniej z widzenia, bo w końcu nie ma większych idiotów, którzy skorzystają z każdej okazji aby dać sobie wzajemnie w zęby i zaraz po tym zamiast się obrażać iść razem na piwo. W końcu przyjaźń na tym polega nie? A przynajmniej ta ich. Ale tak szczerze.. to zamiast tu siedzieć, to on wolał już sobie stąd iść i zacząć balować. No bo tu est tak strasznie nudnoooo..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:14

W końcu przyszedł na rozpoczęcie roku szkolnego, lekko zdyszany z tego powodu ze biegł. popatrzył wokoło hmm ale ludzi pomyślał. chciał poszukać jakiegoś dobrego miejsca podszedł kolo drzewa oparł się i przymknąć oczy czekać na rozpoczęcie roku
Powrót do góry Go down
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:15

Michi, szczerze mówiąc, miała w zamiarach w ogóle nie pojawić się na tej całej uroczystości. Jednak z drugiej strony, mogło ją przy tym wiele ominąć, no bo jakby napatoczyła się jakaś zabawa po rozpoczęciu, to nie miałaby o niej pojęcia. Dlatego też nawet nie patrząc na zegarek wędrowała sobie niespiesznie w stronę boiska, rozmyślając o wszystkim i o niczym. Ale głównie o tym, że noszenie mundurka było wykurzające. Nigdy go nie lubiła. No ale jakoś trzeba go znosić. A żeby nie był tak upierdliwy, zakładała go zawsze nieco inaczej, niż normalni, mianowicie pierwsze guziki koszuli zawsze były rozpięte mniej więcej do początku piersi, krawat luźno zwisający z szyi, sweterka w ogóle nie zakładała. Na nogach ja zwykle miała swoje trampki, nie przejmując się, ze mogą nie pasować czy coś.
W końcu dotarła na boisko gdzie zdążyła się zebrać już nawet dość spora ilość osób. W tym wszystkim zauważyła parę znajomych twarzy, zwłaszcza Jam’a i Nick’a, chłopaka którego spotkali z James’em przy stawie i paru innych. Darując sobie witanie, bo widać, tamci dwaj byli zajęci, poczłapała na swoje miejsce wśród czerwonków. Zastanawiała się, czy jej współlokatorki też się pokarzą. Chociaż...chyba jedna z nich gdzieś tam przemknęła w tłumie. Ale sama nie była pewna. No mnieejsza...
Powrót do góry Go down

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:19

Sofia zauważyła, kolejną osobę ze Speculum.
- Chyba jest od nas- Zerknęła na Lawa, po czym pociągnęła go w stronę rudzielca. Nie zwykła się pierwsza witać z ludźmi, jednak wizja dzisiejszej nudy była silniejsza od obyczajów. Stanęła obok chłopaka i lekko odchrząknęła tak, aby zobaczył jej obecność.
- Ładnie to tak wtargnąć bez przywitania ze starszyzną? - Tak... taka "uprzejmość" była bardzo w jej stylu. Nie chodziło jednak o to by go wystraszyć. Sonia wszystkich traktowała mniej więcej w ten chłodny sposób. "Serce masz zmarznięte jak kraj, z którego pochodzisz". Dość często to słyszała. Jednak za chwilę przyjaźnie się uśmiechnęła do chłopaka. Całkiem sympatyczny rudzielec... a do tego był już wystarczająco przestraszony. Wyciągnęła go niego dłoń.
- Sofia Iniessa Nikołajewna Romanowa z Rosji - Była bardzo dumna ze swojej narodowości
- Miło poznać - Czy rzeczywiście miło... jeszcze nie wiedziała. Ale etykieta nade wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:25

Widział dziewczynę z tego co widzi z Rosjii która była bardzo uprzejma podchodzi do niej mówi :
-Ja jestem Ryuu Sakurai gozaru, senpai bardzo miło cie poznac
szczerym uśmiechem się do niej uśmiechnął
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:29

Słysząc głos dziewczyny, spojrzał w jej stronę i uśmiechnął się, trochę speszony. Zaraz jednak wziął się w garść- stanął w miarę prosto, ręce wyciągnął z kieszeni, bo to nie wyglądało zbyt elegancko.
- Ah, przepraszam...! Niedawno tu dotarłem i trochę się pogubiłem. - Od razu odwzajemnił przyjazny uśmiech, posłany w jego kierunku i uścisnął delikatnie dłoń dziewczyny, lekko się skłaniając.
- [b]Yoshida Rihito. Ale możesz mi mówić Jun lub Kitsune. Jak Ci wygodniej! - Ponownie się uśmiechnął. Jak miło było poznać wreszcie kogoś z tego samego domu!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:29

- No jak nie, jak tak.. - - odpowiedział przeciągając i odwrócił wzrok, niby to patrząc po uczniach. Kurwa, i tu go ma. Ale tego można się było spodziewać.
- Och? Ciekawe dlaczego.. - - odpowiedział sarkastycznie, uśmiechając się przy tym. Sam Sebastian byłby jednym ze spóźnialskich, jakby faktycznie chciał zainteresować się szkolnym mundurkiem. Gdzie się znajdowała reszta z Ventus? Nie miał pojęcia, na jego oko ludzie z różnych domów byli rozproszeni i pomieszani z innymi. Dopiero teraz zaczęły się delikatnie kreować odłamy na Ventus, Speculum i Cruics. Nawet jeśli, chłopak niechętnie zmieni swoje położenie, na chwilę obecną będzie stał gdzie stoi, aż jakiś nauczyciel nie poda instrukcji, co mają ze sobą zrobić. Kto to w ogóle była Ren-chan? Spojrzał na niego zdezorientowany. Dzięki ciasteczkom zapomniał, z czego się dziwił i chętnie sięgnął po jedno. - Dzięki. - obrócił je w palcach, żeby zbadać dokładnie jaki to smak i czy nie ma w nich przypadkiem rodzynków. Rodzynki to zło. Na szczęście ciastko było wolne od skaz i mógł je śmiało pochłonąć. Nomnomnomnom..

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:33

Sofi wypięła pierś do przodu. Właśnie uratowała zbłąkaną owieczkę. Niczym jej waleczni przodkowie Rosjanie!
- To wiele tłumaczy... - Rzuciła w stronę chłopaka
- Nastawiaj się na długi pobyt na tym boisku. Dyrcio lubi celebrować - Wzruszyła ramionami. A właśnie... gdzie ten dyrcio? Jak może się spóźniać?! Niedoczekanie! Punktualność jest cechą króli jak to mawia Sonia... w tej chwili była zła na dyrektora. Teraz się spóźnia... a potem będzie celebrował! Wynudzi się za wsze czasy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:37

Gi spał sobie smacznie na swoim biurku w gabinecie, gdy usłyszał jakieś hałasy na zewnątrz. Szybko wstał i spojrzał przez, a na boisku tłum ludzi. " Faktycznie dzisiaj rozpoczęcie znowu zapomniałem zupełnie!". Krótka myśl i szybko się pozbierał. Zabrał żelki poprawił krawat i płaszcz i ruszył na boisko. Tak przynajmniej zrobił normalny dyrektor, ale Giotto wolał poszaleć, a wiec otworzył okno odpalił delikatny płomień i szybkim lotem wyskoczył przez okno i poleciał na boisko. Uczniowie już go spostrzegli. Cóż i tak był by w centrum uwagi, a więc wylądował koło swojego "tronu" i z uśmiechem na twarzy wstąpił na mównicę. Spojrzał na wszystkich miłym wzrokiem. Były osoby, które już znał, ale także i nowe duszyczki oczywiście brakowało kilka osób ale co on poradzi. Gi mógł dać minusowe punkty, ale to potem.
- Witajcie drodzy uczniowie, Nazywam się Giotto Cavalone i jestem dyrektorem tej placówki. Cieszę się, że uczniowie starszych klas pojawili się tak licznie, jestem także zadowolony, że przybyło do nas tyle nowych ciekawych talentów. Mam nadzieje, że wakacje spędziliście dobrze przyjemnie i wyszaleliście się bo to najważniejsze w wakacjach prawda? Jeśli wakacje były dobre to teraz czas na przyjemny rok szkolny. Liczę na to, że uczniowie i kadra będą szanować się nawzajem. Mam też nadzieje, że nie dojdzie do żadnych konfrontacji między domami. Cóż to chyba wszystko co mam do powiedzenia, a teraz oddam głos pani gajowej.- Dyrcio skończył mówić ani razu nie zacinając się, uśmiechnął się do wszystkich i usiadł na swoje ogromne krzesło.


Ostatnio zmieniony przez Giotto dnia 27.10.12 21:41, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:38

- W razie czego, można posiedzieć na trawie. Mokra chyba nie jest... - Ostatnie zdanie dodał nieco ciszej i pochylił się, żeby sprawdzić stan trawy. Tak jak podejrzewał - pogoda była ładna, więc i trawa nie miała na sobie ani kropli wody.
- A gdy się znudzi, zawsze można się niepostrzeżenie zmyć. - Zaśmiał się, wyglądając pomiędzy uczniami dyrektora. Już miał powiedzieć coś zgryźliwego na temat dyrektora, gdy ten pojawił się na odpowiednim miejscu. Zdziwił się nieco, ponieważ spodziewał się kogoś starszego. - Zobacz, jednak się zjawił!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:43

Punkty karne? Gdzie tam, może znów mu się uda ich nie dostać.
-Chyba tak, nie ogarniam już tych nowych.
Nie dokończył mówić, gdy siłą został zaciągnięty do Rihito, obserwował jak dwoje rozmówców przedstawiło się sobie nawzajem, więc nie chciał być gorszy.
-Law Marshall ze Stanów.
Chłopak wyglądał mu na homoseksualnego, a takich nie znosił, lecz postanowił zrobić wyjątek i tym razem wstrzymać swoje rasistowskie poglądy dla siebie.
Dyrcio wrzeszczcie się zjawił, więc postanowił wysłuchać jego wypocin, w końcu co rok mają coś do powiedzenia, teraz jest pewnie nie inaczej. Tak czy siak może dowie się czegoś ciekawego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:44

Ciastka faktycznie nie miały rodzynek. Za to miały czekoladę. Dużo czekolady! Gdy tylko Sebastian wyciągnął sobie jedno z ciastek, Akira również sięgnął do torby i zaraz wpakował je sobie do ust z wyraźnym zadowoleniem. Rozejrzał się raz jeszcze po wszystkich uczniach, aż w końcu upatrzył sobie dwie potencjalne ofiary.
- Chodź! - powiedział nagle do Sebastiana łapiąc go za rękę i pociągnął go za sobą z zadziwiającą jak na niego siłą kierując się z nim w stronę innych uczniów aż w końcu dopadł Oza i Bonnie.
- Hej! Ciastko? - zaproponował dwójce z szerokim, uroczym uśmiechem podsuwając im paczkę ciastek. Zanim jednak zdążył się przedstawić przerwało mu pojawienie się dyrektora. Obrócił się w jego stronę z niejakim zaciekawieniem, słuchając standardowej wypowiedzi powitalnej. Całkiem niezłe spóźnienie w wykonaniu najważniejszej szkolnej osobistości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:48

Sakebi jak to Sakebi. Dla niej 8 rano to środek nocy, więc kimała sobie do 14. Rozłożona na łózku, jak długa była nie zwracała uwagi na nawet największy hałas. W końcu, jakoś 5 minut przed czasem uroczystego rozpoczęcia wygramoliła się z łóżka. Podeszła powolnym krokiem do okna i przecierając zaspane oczy wymownie ziewnęła.
- Yare yare, to już się zaczęło ? Ojejku. - powiedziała to, dosłownie, bez jakichkolwiek uczuć. Powlekła się do łazienki, odbyła "poranną" toaletę, ubrała się, po czym powolnie podreptała na boisko.
Ziewając powoli zblizała się do skupiska uczniów. Przecisnęła się przez tłum, brnąć do grupy uczniów z jej domu. Powłóczyła nogami, raz po raz. Nie dało się jej nie zauważyć, w końcu szła środkiem przed mównicą. Nie zwracała uwagi na nic, po prostu dreptała bujając się na boki.

_________________

Nie umiem zrobić nic, nie wiem jak to szło.
No i co, mniejsza z tym, młodość własne prawa ma!
Nie umiem zrobić nic, będzie potrzebny czas,
Dlatego w świecie tym istnieje więcej szans niż ta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??


Gość



PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:49

Hiragii był znudzony tym czekaniem i wgapianie się w uczniów, którym najchętniej chciałby przypomnieć po co tu są. Niektórzy wydawali się w ogóle robić coś innego, niż słuchanie, ach ta młodzież! Przeciągnął się leniwie i zaczął uważnie przyglądać się oraz słuchać dyrektora. Oczywiście, że musiał być uważny, nie był tu tylko po to, aby sobie popatrzeć, ale swoją rolę też miał. Wyciągnął ze swojej magicznej torby batonika jakby nigdy nic. Z tej wysokości żaden dźwięk nie powinien dotrzeć na dół, tak więc bez przeszkód wyjął batona z papierka i zaczął zajadać powoli z uśmiechem na twarzy. Mógł sobie czekać i czekać byleby zrobił to co trzeba.
Powrót do góry Go down

avatar



Liczba postów : 283


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:50

Nie żeby Talia jakoś specjalnie tęskniła za widokiem dyrektora, który był jej raczej obojętny, ale każda minuta jego spóźnienia oznaczała minutę dłużej, którą musiała spędzić w tym miejscu. Jeśli dodać, że zebrało się tutaj dość sporo uczniów, w tej chwili bardzo znudzonych, to było to dla niej niczym wydarzenie prosto z czeluści piekielnych. Miała już ochotę nawet zabierać stąd tyłek. Dokładnie w momencie, kiedy Giotto się zjawił. Założywszy rękę na rękę, wysłuchała, co miał do powiedzenia, prawie już się wyłączając w momencie, kiedy to dyrektor oddał jej głos. Cholernik jeden. Tej chwili nienawidziła najbardziej ze wszystkiego, bo to oznaczało, że musiała chociaż SPRÓBOWAĆ być miła. Tym niemniej westchnąwszy, skierowała się w stronę mównicy, by za chwilę obwieść chłodnym spojrzeniem wszystkich tu obecnych.
- Jak pewnie część z was już wie, jestem tu gajową. Nazywam się Talia Fritz, ale powinniście się modlić o to żeby nie mieć ze mną za dużo do czynienia
No i po próbie. Co prawda nie syknęła jeszcze nic jadowicie, w jej głosie natomiast pobrzmiewał taki chłód, że nie było wątpliwości, że to "mienie do czynienia" nie byłoby zbyt miłe.
- Z mojej strony powinniście wiedzieć tylko tyle, że wstęp do lasu jest surowo zakazany, a opcjonalni śmiałkowie mogą liczyć na uciążliwe kary z mojej strony. Jeśli wcześniej nie dorwie was jakieś dzikie zwierzę. Poza tym radzę szanować też ogólnie przyrodę wokół szkoły. I to by było na tyle
Nie zamierzała przedłużać, dlatego też obejrzawszy się jeszcze na dyrektora, zestąpiła z usunęła się ponownie najbardziej na bok, jak tylko mogła. Najgorsze już za nią. Uff!

_________________
Rozmowa z ludźmi
Rozmowa ze zwierzętami
panda Panda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczennica



Wiek : 22
Liczba postów : 258

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:50

Sofię zatkało jak zobaczyła dyrektora... Wiedziała jak wygląda i że jest młody... uczy się tu trzeci rok. Ale nie spodziewała się takiego wejścia. Jako, że sama była arystokratką często bywała na przeróżnych uroczystościach a osoba prowadząca zawsze była majestatyczna, carska, "wielka". Dyrektor show man. Matko Rosjo gdzieś mnie wysłała. Daj przetrwać pomyślała i przekręciła oczami. Chociaż z drugiej strony... przynajmniej nie było aż tak nudno. Dopóki nie ma wypalonych włosów... da się żyć!
- Śmieszny człowieczek z tego naszego dyrektora. Ale za to szczery i sympatyczny... - zabrzmiało to jak pochwała. Może i tak było dla 99% populacji ludzkiej. W oczach Sonii taka bezgraniczna szczerość była pierwszym krokiem do samo destrukcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 88


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:55

- Cześć. - Z uśmiechem skinął głową w kierunku Lawa, coby chłopak nie poczuł się ignorowany. Spojrzał jeszcze raz w stronę nauczycieli, mierząc wzrokiem gajową, która zabrała głos zaraz po dyrektorze.
- Gajowa robi za to wrażenie osoby... - Urwał na chwilę, żeby poszukać w głowie odpowiedniego określenia. - ...Osoby, która dokładnie wie, czego chce.


Ostatnio zmieniony przez Rihito dnia 27.10.12 21:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:56

Bonnie spojrzała zaskoczona na chłopaka ciągnącą za sobą jakiegoś kolegę, która teraz proponowała jej ciastka.
-Em pewnie dziękuje. Jestem Bonnie Bell znaczy Berry, ale wszyscy tak na mnie wołają. – uśmiechnęła się promiennie wyciągając rękę w stronę pudełka z ciastkami. Niestety przed poczęstunkiem powstrzymało ją nagłe pojawienie się ich darcia. Nie chcąc otrzymać jakiś punktów karnych obróciła się w jego stronę okazując jako takie zainteresowanie przemową.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 26


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 21:57

Korytarz był praktycznie pusty, słychać było jedynie głośne stukanie czyichś butów. Był to nikt inny jak Eatherine, która biegła najszybciej jak tylko mogła, w czym wysokie obcasy i czarna sukienka nijak nie pomagały. Cóż za świetny początek, spóźnienie na rozpoczęcie roku. Niech Cię Sisel! Przeszło jej przez myśl, gdy odtworzyła w głowie ich długie pożegnanie, zdecydowanie zbyt długie. Gdyby nie to, bez wątpienia przybyłaby do szkoły szybciej, a tak...
- Nigdy więcej... - sapnęła cicho, wychodząc z budynku. Rozejrzała się dookoła, było całkiem sporo osób. Może nikt nie zauważy jej drobnego spóźnienia, w końcu na pewno nie tylko ona pojawiła się nieco później. Wtem rozległ się głos Dyrektora, który zaczął swoją przemowę. Zgryzła lekko dolną wargę, starając się niezauważalnie przejść do miejsca przeznaczonego dla Crucis. W końcu będą na miejscu odetchnęła z ulgą, po czym wyprostowała się i postanowiła poczekać na dalszą cześć tej nudnej uroczystości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:00

Gdy tylko ceremonia się rozpoczęła, podeszło do nich dwoje ludzi. Na szczęście... Pojawił się pretekst by nie słuchać tego karkołomnego przemówienia...
- Cześć! Jestem Oz... - powiedział radośnie blondyn. - A wy to? - zapytał. W końcu wypadało poznać nowych ludzi.
-Ciastka! Uwielbiam je..! - od razu na dżwięk propozycji wyciągnął rękę w kierunku torby z ciastkami. Czekoladowe... Jego ulubione.!
- Jeśli chcecie mogę nalać wam herbaty... Powinna jeszcze być w termosie... - powiedział i zaczął przeszukiwać plecak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 268


PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:03

Uzyskał odpowiedź od rudzielca, ale jego uwaga się skupiła tera na czym innym. Gajowa przemawiała. Cóż Law nie mógł się powstrzymać i dość głośno zagwizdał. Kolejny z tych odruchów, których za chuja nie mógł powstrzymać.
-Ouuops...
Mruknął pod nosem i spojrzał w stronę rozmówców, nie miało wyjść tak głośno, w ogóle nie miało wyjść, może nikt nie zauważy. A nawet, przecie gdyby Sam dyrektor zwrócił na to uwagę, powinien go doskonale zrozumieć.
-Ta...
Niepewnie przyznał rację Rihito. Chyba w końcu zapuści się do tego lasu, żeby trochę urozmaicić życie gajowej.

_________________

xx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   27.10.12 22:03

Nicklas oczywiście musiał sobie zrobić polew, tak więc niespodziewanie wskoczył Jamesowi "na barana", złożył dłonie przy ustach aby go było lepiej słychać i wydarł się podczas przemowy dyrektora z silnym, brytyjskim akcentem, który oczywiście musiał "przemyśleć":
- YOUR SPEECH IS BAD AND YOU SHOULD FEEL BAD!
Cały Duńczyk, on musiał zepsuć dobre wrażenie już od samego początku. Ale co poradzić, że taka była jego zwalona natura? Poza tym trzeba było zaszpanować znajomością najświeższych internetowych memów!
- Jak się skapną, że to od nas to masz wpierdol. Schowaj się gdzieś. - zaproponował i zeskoczył więc z pleców przyjaciela, spadając jednak zmienił się w mysz i wbił mu do kieszeni.
Z serii "nabrój ty ale zwal na kumpla, bo tak jest zabawniej". Choć pewnie i tak się wszyscy domyślą, że to sprawka ich obu i obydwoje dostaną elegancki opierdol jak to wszystko się skończy.
Z kieszeni Jamesa obserwował dalszą uroczystość, przemówienie gajowej było... cóż, powalające. Aż zadrżał, co było wyczuwalne i dla współlokatora. Ale czy to, że się zatrząsł miało znaczyć, że nigdy nie pójdzie do lasu? Oczywiście, że nie! Najwyżej i od niej zbierze wpierdol, najwyżej jego dom będzie na minusie w punktacji, ale co z tego? Jak się żyje tylko raz to trzeba jebnąć pogardą i im uświadomić, że zasady nie są dla takich jak on. Chociaż pewnie i tak już wiedzieli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Boisko do piłki nożnej   

Powrót do góry Go down
 
Boisko do piłki nożnej
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki
» Boisko szkolne
» Boisko quidditch'a

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Boisko-
Skocz do: