IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 8

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar



Wiek : 23
Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: 8   12.02.13 9:28

Zamiarów jak "Wilk z Czerwonego Kapturka?" Czyli mógłby zostać zjedzony? Ciekawe. Nad tym się pogłówkuje innym razem, w tej chwili był zajęty myślami o panience Florence, ot co! Westchnął, teraz to nawet panienka będzie go prześladować w głowię, jak że milutko, o. Co do kochania. To od niepamiętnych czasów chciał się z nią kochać, lecz bał się od zawsze reakcji panienki, to nie tak że on "Jajec" nie ma, po prostu bał się wyznać co mu leży na wątrobie. Wystarczyło poczekać aż się sytuacja nawinie, no i proszę bardzo! Panienka Florence siedząca na nim, i tu już nie chodzi o więźnia, o. - Naprawdę chcę tego panienka? No dobrze. - gdy rozkazała mu roześmiał się, to pierwszy taki rozkaz od niepamiętnych czasów od panienki. Podnosząc dłonie do góry zaczął dotykać policzka panienki, Hell yea! Były one takie miękkie i delikatne, czuł się jakby dotykał puch, który od zawsze siedział w poduszkach, o. Gdy tak chwilkę jeździł po policzkach panienki, naszła go ochota na niższe rejony ciała dziewczyny, o. Zjeżdzając dłońmi od policzków do szyj a znów potem dotknął nimi cycki panienki, od zawsze chciał je dotknąć! Zawsze kusiła JJay nimi, nie mógł się nigdy zbyt długo po patrzeć na nie, ze względu że panienka zaraz gdzieś szła, szkoda. Dotykając cycków panienki, zaczął dotykać sutków które zaczynały się powoli robić twarde? Tak... To chyba odpowiednia nazwa.
Czemuż to tylko On miał pokazywać? Niech i teraz panienka ruszy rączkami, proszę. Podnosząc górną część ciała do góry, postanowił że teraz JJay coś wyszepta panience na ucho, oczywiście bez ciepłego oddechu nie mogło się obejść. - Teraz ty mi pokaż. - Huh... Zaczął już szybciej oddychać, nie mógł spowolnić oddechu mimo iż by bardzo chciał, o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   12.02.13 16:51

Meh. Talia mi uświadomiła, że zapomniałam o magicznym znaczku +18, który hejcę. D: NIE CZYTAĆ, BO ZBOCZONE.


Może nie zjedzony, ale troszkę pogryziony... Gryzienie było pro, według Flo oczywiście. Podobało jej się. Ale...na wszystko nadejdzie pora. Na razie się troszkę pobawią. A potm...kto wie? Może do czegoś dojdzie, a może nie? W końcu Dmowska miała go karać, a jak na razie chłopak był trochę zbyt szczęśliwy, jak na karaną osobę. Trzeba będzie to zmienić!
...ale jakoś Flo niespecjalnie chciało się przerywać tej chwili.
Dotyk Monnchu był taki delikatny. I czuły, o. Bardzo czuły. Podobało jej się to, jak jej dotykał. Policzki pod jego palcami zrobiły się jeszcze bardziej czerwone, a usta uśmiechnęły się szerzej. A potem jego dłonie zjechały niżej. Zdrętwiała lekko, czując jak dotyka jej piersi. Podobało jej się to, o tak. I rzeczywiście, jej sutki zrobiły się twarde pod jego dotykiem. Ba, nie tylko sutki zareagowały na jego dotyk, ale...to potem. Można powiedzieć, że jego działania Flo odczuła w majtkach, o.
-Pokaż co? Jak się piecze ciasta? Jak łowić ryby? - zapytała się go, udając głupią. Znowu się drażniła, eh. W ogóle, co to za przykłady...Siedzi półnaga na młodszym o dziesięć lat facecie i mówi o robieniu ciast i łowieniu ryb. Cała Flo...
Monnchu ładnie pachniał. Gdy siedzieli w tej pozycji, jego ciało stykało się z jej, a ona mogła wyczuć jego słodki zapach. Pochyliła się i przesunęła nosem po jego obojczyku, łącząc przyjemne z...przyjemnym, o. Ona mogła poczuć jego wspaniały zapach, a on jej delikatną pieszczotę. Jej dłonie oplotły go na szyi, a usta kobiety pomknęły na jego skroń.
-Tu.- oznajmiła, składając tam lekki pocałunek. -I tu. - dodała, całując go w oba policzki. Potem musnęła jego usta.-Tu też.
Zaśmiała się, przesuwając dłonie w dół i zaczęła gładzic go po plecach. Jednocześnie poruszyła biodrami, ocierając się przez chwilkę o jego krocze.
-I tam.
Najlepiej całego dotykać, o!

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 23
Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: 8   12.02.13 20:32

Takie karanie mogłoby być codziennie, więzień nie miał nic przeciwko takiemu karaniu, przecież to wcale nie jest miłe, o. (Joke). Naprawdę, chciałby żeby tak wyglądało karanie, może to postawiłoby świat na nogi? Chociaż tak trochę? Nie byłoby przynajmniej tyle trupów, a przynajmniej uniknęli, np: tylu pozwów.
Nie mógł się nie zgodzić z panienką, jego dotyk był delikatny ze względu na to że zawsze mawiał: "Że każdą kobietę nie ważne jaka by nie była, traktuje się jak tą jedyną", więc temu starał się być jak najlepszy dla panienki Florence, starał się być dla niej jak najbardziej delikatny. - Co mam ci pokazać? Może to innym razem, no chyba że chcesz koniecznie teraz? - Roześmiał się, panienka Florence lubiła od czasu do czasu palnąć cos głupiego, tym razem postarała się, ot co! Żeby podczas gry wstępnej mówić takie rzeczy? Really? Really? Really? Naprawdę go to rozśmieszyło, może pokaże jej to innym razem, teraz wolał jednak zająć się panienką Florence, o.
Jak mówimy już o zapachu, to dziewczyna siedząca na nim również pięknie pachniała, mógł rzec że pachnie jak róże, bynajmniej niegdyś spotkał się z takim zapachem, jednak to było wieki temów. Nos JJay miał nad wyraz wrażliwy, taki subtelny zapach nie mógł przejść ukradkiem koło niego, ot co! Gdy całowała JJay'a poczuł się kochany, że w sensie jak dziecko, o. Chciał więcej i więcej, jakoś nie mógł się odpędzić tak łatwo od kochanej panienki Florence.
JJay nie chciał być tu tym jedynym pieszczonym, więc postanowił wziąć ręce na włosy panienki. Gładząc główkę dziewczyny jakby była dziecka, chciał żeby poczuła się przy nim jak dziecko, żeby w skrócie mówiąc "Mów do mnie jeszcze, a ja na pewno cię posłucham". A zaś usta chłopaka złączyły się z delikatnymi wargami panienki. Zaczął stykać się powoli wargami, jednak nie za szybko żeby się potem akcja szybko nie rozpoczęła, i żeby się tak szybko nie skończyła, o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   13.02.13 1:17

Niestety, ta kara to nie była kara, a Flo miała go karać i nie krarała... Smuteczek. To nie tak miało być, ona wcale nie miała wylądować półnaga na Monnchu! Znaczy...miała go kusić, to fakt, ale miało do niczego nie dojść, do jasnej ciasnej! A teraz kobieta jakoś za bardzi nie mogła oderwać się od lokaja. No bo to było takie urocze wszystko... A słodkość JJaya taka podniecająca. Czego chceć więcej?
-Jedną rybkę już dzisiaj złowiłeś. - oznajmiła mu, śmiejąc się wesoło. No tak. Monnchu złapał Flo. Czyż to nie wspaniały okaz? Ciekawe jaką rybą byłaby Flo, gdyby była rybą...
Ale zaraz, zaraz! Oddalamy się od tematu. Tutaj Flo i Monnchu bawią się w intymne zawaby dla dorosłych, a ja tu piszę o rybach. Tak być nie powinno, więc wróćmy do główenego tematu, o.
Każda ma się poczuć jak ta jedyna? K A Ż D A? Czyli Forencja była każdą? Ojj. Monnchu miał szczęście, że nie czytała mu teraz w myślach, bo inaczej już dawno leżałby wykastrowany za drzwiami, o! Złość Flo czasem bywała...destrukcyjna. No ale co się dziwić, była jedną z wielu. Nie tą jedyną, a każdą. Ciekawe ile kobiet miał Monnchu... Ona nie ma zamiaru być kolejną zdobyczą lokaja. Tylko jakoś nie potrafiła przerwać. No bo jak, gdy on gładzi ją tak niewinnie po główce w cudownie kochany sposób? Spojrzała na niego oczyma małego dziecka - dużymi, z nutką naiwności i rozpromienionymi szczęściem. Odwzajemniła pocałunek chłopaka z pasją, kierując się pożądaniem. Wtuliła w niego jeszcze bardziej, mrucząc cicho pod nosem.
-Oh, Monnchu... - westchnęła, odrywając się od jego ust. -I co ja mam z Tobą zrobić.... - na jej ustach był lekki uśmieszek, gdy przyglądała się chłopakowi, siedząc na nim okrakiem. Było jej tak dobrze... Ale co dalej? Niech on decyduje, o. Flo ma łaskawy dzień.

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 23
Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: 8   13.02.13 9:26

Na szczęście, jednak panienka Florence nie każe biednego JJay'a. Tego raczej karą nazwać nie można, no może na jakiś dziwny sposób seks był karą, lecz wtedy chłopaczyna musiałby bać się bliskości itd. A że więzień kochał przebywać z panienką Florence, to nici z zasłużonej kary. o! Panienka zawsze była litościwa dla JJay'a, tak samo jak JJay był litościwy dla panienki Florence, ot co! - Zapomniałaś dodać "Śliczną, kochaną" rybkę. - Czy dziewczyna naprawdę się nie doceniała? Chyba że panienka Florence myśli że JJay kocha ją jak wszystkie inne? Bez sensu, kochał ją ponad wszystkie zdobyte dotąd kobiety, kochał ją ponad własną fujarę, o. Więc to nie jest zwykłe uczucie, jednak jeśli tak panienka myśli, to JJay w tej chwili mógłby przestać gdyby mógł czytać w myślach.
Gdy jednak odwzajemniła pocałunek JJay'a uśmiechnął się, tym się panienka zrekompensowała, chłopak myślał że już do tego raczej nie dojdzie, o. Myślał że jego kara już się zaczęła, że panienka zacznie jednak nie będzie chciała dokończyć, w zasadzie to więzień nawet nie chciałby skończyć po godzinie, a my mówimy teraz jak się to wszystko zaczyna, naprawdę JJay powinien pójść się przebadać, bo chyba ma coś z główką. - Najlepiej będzie... jeśli panienka będzie mnie kochać. - nie mógł się nie zgodzić z własną wypowiedzią, chyba że była B Ł Ę D N A? Cóż, jeśli była błędna to się JJay trochę przeliczy, czyli będzie znaczyło że nie robią tego z miłości, szkoda.
Chłopak zaczynał się wczuwać w rolę, oczywiście nie taką zwykłą rolę, o. Gdy zeszli się ustami chłopak dodał do tego swój wścibski język, całując panienkę Florence uśmiechnął się w duchu, przecież nie chciał żeby wszystkie uczucia wyszły na światło dzienne, ot co! Odrywając usta, dodał. - Może pomożesz mi ściągnąć ubranie? - jednak nie byle głosem to powiedział, mówił całkiem zdyszanym głosem, tak jakby chciał więcej i więcej, słowo "Nie" już w role nie wchodziło, przynajmniej nie w tym momencie. Usta miał całkiem blisko ucha panienki, więc czemu by go trochę nie pomęczyć? Przybliżając wargi do ucha musnął go delikatnie, po krótkiej chwili ugryzł go, ciekawe czemu? Mało ważne, jak już mówimy o muśnięciach, to chłopak zaczął powoli schodzi na szyję takimi delikatnymi muśnięciami, chciał żeby panienka Florence czuła się wyjątkowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   13.02.13 17:44

Po prostu Flo była zbyt miękka na karanie. No bo...popatrzcie na JJaya. Wyglądał tak kochanie i spoglądał na nią tak czystym i szczerym spojrzeniem, że Dmowska po prostu nie mogła się od niego oderwać i nagle zacząć go karać. Właśnie taki miała problem z lokajem. Zawsze, dosłownie za każdym razem, gdy chciała go ukarać, on spoglądał na nią tym ufnym i bezbronnym spojrzeniem, a ona się rozpływała...tak samo, jak jej zamiary ukarania go. Po prostu wyparowywały.
Pewnie chłopak wiedział jak na nią działa i robił to specjalnie, o!
-Dobry okaz złowiłeś, mój drogi.
No bo Monnchu traktował Flo jak swoją panią, więc musiał być dla niej miły. A skąd Florencja miała wiedzieć, że to coś więcej, niż taka zwykła, przyjacielsko - zawodowa miłość? W końcu nigdy o tym nie rozmawiali, o. Znaczy, okazywał jej swoje zainteresowanie, ale myślała, że to takie czysto zawodowe... Wiecie. Lokaj interesujący się swoją panią. normalka. A tu proszę. Czyżby Flo przez ten cały czas była ślepa i myliła się co do relacji łączących ją z lokajem?
-Kochać Ciebie czy kochać się z Tobą? - zapytała, bo to była zasadnicza różnica. Odwzajemniła jego pocałunek, wsuwając swoje dłonie pod jego koszulkę i gładząc go po nagim ciele pod nią. A więc chciał się rozebrać, tak? Flo próbowała wymyślić jakąś zabawę, żeby się z nim podrażnić trochę, ale w takich warunkach się raczej nie dało. No bo to, co wyprawiał przy jej uszku było mocno dekoncentrujące. I gryzienie! Kobieta miała fetysz gryzienia, chociaż najbardziej działał on w innym miejscu. W właściwie w dwóch. W każdym razie, gdy dziabnął jej uszko nie potrafiła powstrzymać cichego mruknięcia zadowolenia. W ogóle, rozpraszał ją całkowicie. Najpierw uszko, teraz szyjka. A przecież miała go rozebrać, tak? Oderwała się od niego i wstała, po czym pociągnęła go za sobą, tak, że teraz oboje stali. I kto był niższy, no kto? Oczywiście Flo, a jakże! Ściągnęła mu koszulkę i przesunęła po nagim torsie, zatrzymując dłonie przy zapięciu jego spodni.
-Mogę? - zapytała, gładząc go delikatnie po męskości przez materiał spodni.

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 23
Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: 8   14.02.13 10:02

Co do wzroku... Chyba zawsze miał takie spojrzenie, przynajmniej wtedy gdy panienka Florence mówiła o karaniu. Jakby chłopak wiedział że takie spojrzenia działają na panienkę, to robiłby je trochę częściej, bo jeśli robiłby to codziennie to po jakimś czasie przyzwyczaiłaby się do nich, a tego chyba więzień nie chcę, o. - Zgodzę się, wygląda smacznie. Cóż z tego że traktował Flo jak swoją panią? To niema nic do rzeczy, moze ją traktować jak swoją panią, a np. jej nie lubi. Więc troszeczkę panienka naciąga to w swoich fantazjach, o. W sumie racja, no bo skąd mogła wiedzieć? Przecież JJay ukrywał się z tym, znaczy nigdy nie chciał żeby jego sekrety wyszły na jaw, o. Czysto zawodowe? Napewno nie mógł powiedzieć że były one do końca czysto zawodowe, przecież jeśli lokaj zrobił coś to potem zaś dostawał raz na jakiś czas coś w zamian, więc może nie aż tak bardzo czysto.
- Najlepsze byłyby oby dwa, jeśli panienka to czuję. - odpowiedział, nie było to wcale dwu znaczne, chyba? Czyli JJay już wie co panienka Florence lubiła, czyli mógł rzec "Mam cię, skarbie", byłoby trochę nie na miejscu, ale cóż, aż wstyd! Jak on mógł tak pomyśleć? Mniejsza z tym, ważne jest to co teraz się dzieję, a nie durna wyobraźnia chłopaka, ot co. Ciekawe jakie są jeszcze dwa miejsca, które panienka Florence ukrywała przed JJay'em? Czyżby miał to odkryć sam, czy jednak mu to powie? Gdy zerwała więźnia z łóżka, po czuł się jakby zaraz miał dostać w twarz, temu szybko zamknął oczy. Tak ja wiem, ty głupolu! Przecież nigdy nie chciała go uderzyć, to czemu miałaby to teraz robić? Patrząc jak panienka zgrabnie schodzi rączką w dół uśmiechnął się, miał teraz ten głupi uśmieszek "Banan", o. - Oczywiście że możesz. - odrzekł, czując rączka na męskości. Ciekawe czy panienka chcę go zadowolić ustami? A może czymś innym? Może piersiami, byłoby fajnie, o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   14.02.13 18:56

Fakt, że Monnchu wyglądał tak niewinnie całując ją, niezwykle ją jarał. Podobało jej się to, było takie...inne. Zazwyczaj faceci patrzyli jej zuchwale oczy, czasem z zadowoleniem, czasem trochę nieśmiało, ale nigdy jeszcze nie robiła tego z chłopakiem, który miał tak niewinne spojrzenie. Znaczy, co prawda jeszcze w sumie nic nie robili za bardzo.... Tylko troszkę, o!
-Smacznie? Hmm. Ja bym na Twoim miejscu spróbowała...
Florencja była beznadziejna w uczuciach i często przegapiała te najważniejsze, dopiero po fakcie stwierdzając, że to co czuła mogło być prawdopodobnie z a u r o c z e n i e m. Najczęściej facet po prostu chciał ją przelecieć i nic więcej. Można więc powiedzieć, że nie umiała odróżnić prawdziwego zainteresowania od "łóżkowego".
Dwa miejsca.... ale takie same! I ona mu tego nie powie, niech sam zgadnie, o. To naprawdę nie była trudna zagadka. Bardzo łatwa! Serio!
-Kocham Cię, Monnchu, w końcu prawie zawsze mogę liczyć. Ale czy jestem zakochana....? - zaczęła dumać na głos. No, ta to ma wyczucie czasu. Jak zwykle. Rozbiera swojego lokaja i rozmyśla nad tym, co do niego czuje. Matko, Flo... Ogarnij się, no! Skup się na chwili, zamiast prowadzić jakieś grube rozkminy...
Rozpięła jego spodnie i zsunęła je z niego, czyniąc to powoli, bardzo powoli... Żeby dłużej czekał... Mruknęła zadowolona, patrząc na stojącego przed nią....Monnchu, oczywiście! Chociaż widziała coś innego, co stało, ale skrywało się pod materiałem bokserek chłopaka. Hmmm, chyba czas to uwolnić, prawda?
Zsunęła więc jego bokserki, patrząc uważnie na ukazującego się jej oczom penisa JJaya. Pierwszy raz widziała go nago, chociaż on jej nie... Co prawda, Flo dalej miała na sobie spodnie, ale i tak. Ale teraz mniejsza z tym, zajmijmy się Monnchu. Czerwonowłosa uśmiechnęła się na ten widok, po czym ruszyła. Obeszła chłopaka wokół powoli, podziwiając jego ciało. Był dobrze zbudowany; czyżby coś trenował? A może to bieganie ze Flo tak wspaniale ukształtowało jego sylwetkę? Zdusiła w sobie chichot wywołany tą myślą, po czym stanęła za nim i przytuliła go od tyłu. Gdyby była trochę wyższa... Bycie niską było beznadziejne! Ale cicho. Wtuliła się w niego od tyłu, całując go w ramię. Jej dłonie przejechały po jego torsie w dół, gładząc po drodze jego ciało. W końcu jednak dotarły na sam dół. Wzięła do ręki jego męskość i zaczęła nią leniwie poruszać, drugą dłonią gładząc go po biodrze.
-Jak mam Cię zadowolić? - wyszeptała mu do ucha pytanie, przyspieszając ruchy ręki. Chyba nie spodziewał się, że ona tak po prostu zacznie robić mu loda? Niee. To zbyt...zwykłe jak na Flo, o!

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 23
Liczba postów : 60


PisanieTemat: Re: 8   15.02.13 8:48

Niewinnie? Toż to była pokerowa twarz, a nie niewinna! Niewinna, czemuż to znowu taka niewinna? Przecież patrzał na nią tylko ślepiami dziecka, to przecież jest nic, o. Trudno byłoby się nie patrzeć zuchwale na panienkę Florence, przecież jest piękna! W dodatku dojrzała, więc nie mógłby się z tym nie zgodzić! Tylko że jakby dorwał drania patrzącego się tak na nią, zabił by! Jeszcze... Dobrze dobrane słowo, chociaż coś się lokajowi zdaje, że ktoś im na pewno będzie chciał przeszkodzić, ot co. - Spróbować? Czemu nie, wygląda naprawdę smakowicie. - Ehh... Chłopak jak się już zdążył z a u r o c z y ć, to potem najczęściej dostawał kosza. Jednak nie takiego zwykłego, gdzieżby, kobiety przeważnie znikały i już nigdy ich na oczy nie widział, smutne. Jednak tak wygląda życie JJay'a, każda kobieta odchodzić nim chłopak zdąży się zakochać, a to jest naprawdę nie w porządku. Wcale nie była trudną zagadką, ciężko jest odgadnąć kogoś myśli, chociaż panienka Florence nie miała z tym najmniejszych problemów, znów nie fer!
- Jeśli jesteś zakochana... Byłoby naprawdę miło, a jeśli nie no cóż... Będzie mi smutno, jednak będę wiedział co tak naprawdę czujesz do mnie, o. - musiał się z tym JJay pogodzić, jeśli naprawdę nie czuję do niego tego co on do niej, przez chwilę będzie chodził jak w amoku, to chyba tyle, o. Westchnął, dobra cza się wziąć w garść! Rozkminiać będzie nieco później, teraz się liczy tylko i wyłącznie panienka Florence, ot co!
Czyli lubi trzymać chłopaka w napięciu, czyli gra będzie dłuższa, jak miło. Gdy mu ściągała spodnie uśmiechnął się jak dziecko, czuł mniej więcej dotyk rąk panienki Flo na nogach, gdy mu ściągała spodnie, aż JJay'a przeszedł dreszczyk w dodatku taki bardzo przyjemny, o. Aż jeży się włos na głowię, chyba? Tak mu się zdawało bynajmniej, że stanęły mu włosy dęba, jakby go ktoś prądem ustrzelił. Co do widzenia nago... Przecież JJay ubierał nieraz panienkę Flo, więc co tu się dziwić? Przecież to chyba normalne, przynajmniej tak się wydaję Lokajowi, o. Gdzież to panienka z rączkami poszła, ściągając bokserki patrzał się cały czas w oczy panienki, nie chciał stracić jej pięknych oczek z oczów, o.
Trenować? Tylko jak był w więzieniu, innych zajęć tam praktycznie nie było, smutne jednakże prawdziwe, drugim owym zajęciem było czytanie książek, do których chowali też papierosy. Szybko zwrot akcji? Gdy panienka objęła go od tyłu, wziął leniwo głowę do tyłu kładąc przez to ją na barku panienki, czy może? Ciężko się teraz zastanawiać, porozmawiają może o tym kiedy indziej? O tym co mu wolno a co nie?
Zaczęła go pieścić swoimi kochanymi rączkami, poczuł się miło gdy tak zaczęła jeździć rączkami, jednak jakoś leniwie? Czyzby panienka nie chciała się kochać z JJay'em? Oczywiście że chcę, JJay'u o czym ty teraz myśli! - Wolał bym pierwszy cię zadowoli, jednak jeśli panienka chcę... ,Co byś powiedziała na małe urozmaicenie? Z kajdankami, jeśli wiesz o czym mówię? - mruknął jej do ucha, jeśli chciała pierw pobawić się męskością nie miał nic przeciwko temu, o. Robienie od razu loda? Kuszące lecz jednak nudne, cóż można rzec, byłoby to nudne, ot co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   15.02.13 12:00

Oczy dziecka, no właśnie. Jak tu im nie ulec? Zwłaszcza, gdy otoczone są tak przystojną twarzą... Flo miała trochę wrażenie, że to pierwszy raz chłopaka, bo wyglądał...dziewiczo, o! Rozśmieszyło ją to porównanie - dobrze, że chłopak nie widział jej twarzy, gdyż stał tyłem do niej. Dziewiczy JJay, dobry żart. Flo doskonale wiedziała, że jej lokaj kocha kobiety i często zmienia partnerki.
Ależ... Dużo facetów patrzyło tak na Flo! Może i była już stara, ale mimo wszystko...zwracali na nią uwagę, o. Miała w sobie to coś? Kto to wie. Ważne, że na brak zainteresowania nie mogła narzekać. A i tak dalej była sama. Gdzie tu logika...
Monnchu ją kocha i chce z nią być. To lekko wstrząsnęło kobietą. Znaczy, cała ta sytuacja pokazywała, że coś się dzieje, no ale...
-Monnchu, ja... Kocham Cię, ale chyba nie tak, jakbyś chciał. - powiedziała mu cicho, z lekką obawą w oczach. Odrzucała go, perfidnie go odrzucała, chociaż chłopak nie miał praktycznie żadnych wad w jej oczach. No, może poza tym kobieciarstwem. I o co tu chodziło? Dmowska ciągle narzeka, że jest sama, a teraz odrzuca Monnchu, który chce z nią być. Może to tak naprawdę Flo była problemem, a nie jej faceci? Czyżby czerwonowłosa po prostu bała się zaangażować? Pewnie tak właśnie było. Uciekała przed uczuciem, bojąc się zranienia i w efekcie raniła innych, o. Na przykład swojego kochanego lokaja....
Odsunęła się lekko od niego, oblizując wargi. Uhh, kajdanki. Kuszące, bardzo kuszące. I ciekawe. Wyobraźnia Florencji pomknęła, przedstawiając jej bardzo erotyczne obrazki.
-...nie. Lepiej nie, Monnchu. - powiedziała, odsuwając się kolejny krok. No bo, po co sobie utrudniać? Prześpią się ze sobą, a potem może być niezręcznie... Aczkolwiek Flo mówiła to bez przekonania.

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: 8   16.02.13 22:32

Nagle do drzwi dobiegło głośne pukanie i klamka została naciśnięta.Do środka wszedł blondyn z rozczochranymi włosami i lekko znudzoną twarzą.Widać było po nim że znalazł się nie tam gdzie by chciał.Rozejrzał się po pokoju i lekko przekrzywił głowę w prawo jakby nie dowierzając temu iż się pomylił.Spojrzał teraz na dziewczynę a później na chłopaka.
-Kim wy jesteście?-Spytał ponieważ nie wyglądali mu na uczniów bynajmniej ona.
Cloud nie czekając na zaproszenie usiadł sobie na krześle oczekując odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   17.02.13 23:48

To było dość dziwne. Znaczy... Ona półnaga, Monnchu kompletnie bez ubrań, do tego podniecony,a tu wchodzi jakiś facet, pyta się ich kim są i siada. Flo przyglądała mu się ze zdziwieniem. To raczej nie było normalne zachowanie... Chyba go nie znała. Znaczy, kojarzyła, ale nigdy z nim nie rozmawiała. Cloud, chyba tak miał na imię. Nauczyciel muzyki. Flo jako psycholog znała wszystkich nauczycieli z nazwiska, gdyż studiowała teczkę każdego z nich. Więc i jego kojarzyła. Tylko co on tu robił...
Ale szanse wykorzystać można, o!
-Cloud! - krzyknęła, podbiegając radośnie do mężczyzny i przytulając go mocno. W czasie biegu jej cycki żyły własnym życiem chyba, bo latały na wszystkie strony. Uroki dużych piersi. W każdym razie, czuła się skrępowana. Trochę. Nie dość, że została nakryta w dziwnej sytuacji z Monnchu, to jeszcze przytulała obcego mężczyznę półnaga. Krępujące, co?
Pomóż mi się stąd wydostać.
Posłała telepatyczną prośbę mężczyźnie, odsuwając się lekko. Spojrzała z na Monnchu.
-Monnchu, znasz pana od muzyki, Clouda, prawda? Cloud, to mój lokaj, JJay. - przedstawiła ich sobie, machając rękoma. Skierowała się do szafy i ubrała na stanik oraz koszulkę, czując na sobie spojrzenia mężczyzn.
-Ekhem... - mruknęła pod nosem, nie bardzo wiedząc, co powiedzieć. Niezręcznie, niezręcznie!

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: 8   18.02.13 7:30

Cloud wstał z miejsca i spojrzał na dziewczynę która go tuliła.Był nieco zdziwiony iż nie przyszedł tutaj po to.Coś mu zaczęło się wydawać że wcześniej ją gdzieś widział.Była to prawda.W przeszłości był najemnikiem i jednym z jego zadań niegdyś było porwanie jej jednak suma za jaką miałby to wykonać się nie zgadzała dlatego kobieta jest tam gdzie jest.
-Chodź za mną- Powiedział blondyn do rudej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 21
Liczba postów : 102


PisanieTemat: Re: 8   18.02.13 13:39

Przepraszam, że co? Jakie porwanie? Kto chciałby poznać Flo? To znaczy, porwać? Widzicie? Już jej się język plącze! ONA NIE CHCE UMIERAĆ, SERIO. A porwania tak się kończą. B r u t a l n i e. Jeszcze by coś jej się stało i co wtedy? Świat nie przeżyłby takiej katastrofy! Życie bez Flo to nie życie!
-Gdzie mam z Tobą iść? - spytała się go, wygładzając koszulkę na brzuszku, bo się zmarszczyła. Pokiwała głową. Mogła iść... Tylko gdzie? Mruknęła, rozglądając się za telefonem. Zlokalizowała go na szafce nocnej koło łóżka. No tak, a gdzie by indziej... Zawsze go tam rzucała, a potem potrafiła przeszukać pół pokoju, by go znaleźć. Cała Flo, roztrzepana... Spojrzała na Monnchu.
-Chyba mnie porywa.... - powiedziała mu, idąc za Cloudem. Dokąd? Tego nie wiedziała... Wyszła za nim z pokoju, po czym uśmiechnęła się lekko i cmoknęła go w policzek. Obcego faceta? Flo, nie przesadzaj!
-Dzięki za pomoc. Do zobaczeni! - uśmiechnęła się radośnie, machając mu na pożegnanie, po czym ruszyła korytarzem, planując sobie resztę popołudnia.

Zt.

_________________
Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.  

-Mowa-
-Myśli-
-Telepatia-


Florowy tele tele | KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: 8   

Powrót do góry Go down
 
8
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Wyjazdy :: 2013 - ferie zimowe :: Pensjonat :: Pokoje-
Skocz do: