IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Męska toaleta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Męska toaleta   28.12.12 13:32



-----
Skończyła! Nareszcie udało jej się rozgryźć utwór Jelonka! Lottie była z siebie dumna i pewnie dlatego nosiła wszędzie ze sobą kartkę z gotową rozpiską chwytów i nut. Teraz przyszła pora na powrót do życia towarzyskiego i ewentualnie uprzykrzania życia temu i owemu. Miała kilka okrutnych planów, które przecież trzeba było wcielić w życie! Ale najpierw musiała kogoś do nich zrekrutować. Na początku pomyślała o Wrenchu, ale przecież on okrzyknął się już jej "bodyguardem" i białowłosa uznała, że chwilowo lepiej było go pozostawić w tej roli.
Więc wyruszyła na łowy.
I w ten sposób wylądowała tutaj. Bo wiecie. Mirabelka wiedziała, że bardzo ważnym chwytem w namawianiu do głupich rzeczy jest moment zaskoczenia. Ktoś w totalnie pojebanej sytuacji nie pomyśli nad konsekwencjami zanim się zgodzi współpracować. Białowłosa w damskiej toalecie nie zrobiłaby furory, dlatego też Bessettet musiała ograniczyć swój zwierzyniec do męskiej części i rozgościła się w tymże właśnie pomieszczeniu.
I nie. Wchodząc nie sprawdziła czy żaden uczeń nie zawędrował tu czasem za potrzebą. Przeciwnie, z rozmachem otworzyła drzwi na oścież i wleciała do pomieszczenia, coby zafundować ewentualnym obecnym jeszcze większy szok. Niestety. Nikogo tu nie było. Zawiedziona Lottie postanowiła jednak poczekać, dlatego też przycupnęła w jakimś w miarę osłoniętym kąciku, coby jej obecność wcale tak nie rzucała się od razu w oczy i miała nadzieję, że fizjologia szybko kogoś wezwie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 14:36

Najzwyczajniej w świecie nawet Sebka przyszpiliło, dlatego jak każdy na jego miejscu (chyba) poszedł szukać kibla. Trudno jej znaleźć nie było, więc pchnął drzwi do męskiej, jak uprzednio sprawdził, toalety. Odłożył swoją torbę gdzieś niedaleko drzwi, w suchym miejscu, a sam podszedł do przypadkowego pisuaru, gdzieś najbardziej oddalonego. Było jakoś tak dziwnie cicho, więc zgrzyt rozsuwanego rozporka był dobrze słyszalny. Chłopakowi zsunęły się delikatnie spodnie, ukazując fragment granatowych bokserek w misie. No co? Prezent od ukochanej mamy, która lubiła denerwować go wybieraniem takich rzeczy. Tak coś czuł, że coś jest nie tak. Kiedy wyjął co trzeba, podczas wiadomo jakiego procesu zerknął do tylu, w bok. Gdzieś tam w kącie przyuważył jasne włosy, następnie znajomą mu buźkę i całą resztę.
- O, cześć Lottie. - Rzucił w jej stronę, ponownie skupiając się na sobie. W tedy doszło do niego, że ona serio tam jest. Póki co, kontynuował, a kącik jego ust powędrował do góry.
- Zastanawiam się, czy to ja wyjdę na tego niemiłego, robiąc to przy tobie, czy to twoja wina i problem, że tu jesteś.. i wolę nie pytać, co robisz. - Powiedział, zapinając już rozporek. Nie bardzo się przejmował, czy coś widziała czy nie, ale szczerze w to wątpił, patrząc niemalże od "tyłu". Podszedł do umywalek i puścił wodę w jednej z nich. Namydlił ręce i w czasie gdy je mył, zerknął do tyłu. A gdzie kokosowy stanik i spódniczka z trawy? Tamten strój bardzo mu się podobał. Po poprzednim spotkaniu nawet chyba już nie był w tym momencie zaskoczony. Jeszcze biedaczek nie wiedział, że właśnie o zaskoczenie jej chodziło.

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 14:51

Przewidywała, że przyjdzie tu każdy. Każdy tylko nie CESARZ. Lottie nie pamiętała czy Sebastian się przedstawiał, tym niemniej nie przypominała sobie jego imienia, ale to przecież nieważne. Ważne, że to właśnie on wszedł do kibla. Ten, który chciał ją zamordować! Białowłosa poświęciła temu głupiemu zbiegowi okoliczności stanowczo za dużo czasu, bo nie zdążyła zareagować i zaatakować ZANIM chłopak zaczął oddawać się naturze.
Więc jedyne, co zrobiła białowłosa to rejestracja bokserek w misie. I całą akcję zaskoczenia szlag trafił. Chyba, że biedna Mirabelka się przemoże i zaatakuje teraz. Tak. To był całkiem dobry pomysł, no nie? Właśnie zaczęła się podnosić, kiedy ten ją zauważył. Zamarła w połowie wstawania. Cholera, zniszczył jej kolejny plan! Powinna go za to zniszczyć. Tymczasem jednak Bessettet postanowiła robić dobrą minę do złej gry i obdarzyła Sebastiana czarującym uśmiechem, machając mu łapką, ruchem pełnym gracji.
- No hej, Cesarzu- przywitała się.
Prychnęła tylko w odpowiedzi na jego rozważania i nie postanowiła odpowiadać na pytanie, na które odpowiedzi chłopak nie chciał znać. Zamiast tego, wykorzystała fakt, że ten chwilowo zajmował się własnym rozporkiem, a nawet myciem rąk i skierowała kroki do jego plecaka, który podrzucił pod drzwiami. To niekulturalne grzebać w cudzych rzeczach, ale a nóż widelec znajdzie się tam coś ciekawego?
- Jesteś moim dłużnikiem. PO TYM nawet jeszcze bardziej
No i niech będzie nawet i Cesarz. W sumie to biorąc pod uwagę jak bardzo dobrze bawił się na boisku, to byłby w stanie porobić parę głupot nawet bez zbytniej perswazji ze strony Lottie. Nadawał się! Los był jednak po stronie Francuzki.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 15:18

Sebastian też nie pamiętał czy się przedstawiał i mało go to w tej chwili interesowało. Jak widać białowłosa poradziła sobie bez tych informacji. Tylko jakim prawem ona wciąż ogłaszała go mordercą, jak to był jawny zamach na jego życie?! Tym razem też coś planowała, jak widać. W tych czasach nawet się wysikać spokojnie nie można, bo nigdy nic nie wiadomo, co się wydarzy i czy przypadkiem przy tym nie zginiesz. Skąd tyle nienawiści w tej kobiecie?
Do tego nazwała go cesarzem, a ten kompletnie nie czaił o co może jej teraz chodzić. Wtem przypomniał sobie, że rzeczywiście na boisku pobawił się w cesarza. Na jej prychnięcie tylko ponownie się uśmiechnął. Gdyby jeszcze nie widział, że dobiera się do jego plecaka... A ten obserwował co robi z odbiciu lustra. Zastanawiał się czy ma coś w plecaku co zdecydowanie nie powinno wpaść w jej łapki. Portfel, telefon, zegarek, papierosy, jakieś długopisy i flamaster, guma do żucia - nic więcej nie przychodziło mu do głowy, po prostu nie pamiętał co tam jest.
- Ja? To chyba ty mnie właśnie podglądałaś. - wytarł ręce o papierowe ręczniki, które wyrzucił do śmietnika obok i odwrócił się do niej przodem, patrząc jak dobrze się czuje z jej plecakiem i dalej pewnie z jego zawartością. To raczej nie było zbyt bezpieczne.. Czekał, co francuzka znowu wykombinuje. To prawda, że zdarzało mu się odwalać.. nawet za często. Tak to jest jak się wszędzie doszukuje zabawy i się robi co chce. Goldenmayer przecież może.
- Pozwalam Ci mówić do mnie "Sebastianie". - Dodał, a czy skorzysta.. W sumie jej sprawa, jeśli woli cesarza to niech będzie i cesarz. Tym razem nie użył swojej formalnej wersji przedstawiania się, jak to miał w zwyczaju robić. Poczuł się dość swobodnie. W końcu to on był w męskim kiblu, bo tak też być powinno, a Lotka niekoniecznie. Niemniej jednak, wcale jej nie wygania.

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 15:28

Oczywiście, że planowała. Jeżeli ktoś kiedykolwiek twierdził, że Lottie nic nie kombinuje, to oznaczało to, że był z nią w zmowie, nie lubił Cię albo po prostu totalnie nie znał białowłosej. Wiele można było o niej powiedzieć, mało przewidzieć, ale pewnym na sto procent zawsze było to, że w jej głowie kłębiło się zawsze mnóstwo dziwnych pomysłów, które ta zamierzała wprowadzać w życie wszelkim kosztem.
Sebstanian jakoś nie rzucił się ratować swojego plecaka, co sugerowało iż nie ma tam zbyt niebezpiecznych rzeczy. Albo o nich nie pamiętał- dlatego nie powstrzymało to, chociaż nieco zniechęciło, Mirabelki. Bez zbędnych przeszkód dostała się do jego plecaka i szybko zaczęła przeszukiwać zawartość. Guma do żucia. Flamaster. Telefon, na cholerę jej telefon?
- To ty mnie wcześniej usiłowałeś zabić. Poza tym byłam tu pierwsza, więc jakby nie patrzeć, to nadal stawia dług po Twojej stronie- wyjaśniła spokojnie, jakby rozmawiała o tym, dlaczego słońce świeci.
I fakt, że sytuacja jaka zaistniała miała w ogóle miejsce, bo Lottie wzięło na przemyślenia zamiast działanie nie miał tu nic do rzeczy.
- Poza tym te misie wołają o pomstę- dodała, pozwalając sobie na lekką złośliwość.
Niech wie, że widziała, zarejestrowała, zapamięta i będzie szantażować, że wszyscy inni też się dowiedzą. A chyba Sebastian nie chciałby żeby pół szkoły chciało sprawdzić czy serio nosi bieliznę w misie? Tymczasem Bessettet dorwała się też do potrfela, otworzyła go, pogrzebała w kieszonkach, wyciągnęła zdjęcie legitymacyjne Sebastiana z podstawówki... schowała do kieszeni i uznała, że w plecaku nic lepszego już nie znajdzie.
- Tak czy siak, właśnie zostałeś moim wspólnikiem- oznajmiła prostując się, znowu i odwracając do niego przodem z lekkim, łobuzerskim uśmieszkiem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 16:18

Tak też myślał, zdążył się już o tym przekonać. Nawet powinien ozwać się ofiarą tego jej małego, ale pozytywnego "terroru". Po sobie wiedział, że różne rzeczy przychodzą do głowy, a on nie miał zahamowań, żeby z nich zrezygnować, a u Mirabelki objawiało się to w podobny sposób.
Nie rzucił się, bo totalnie zapomniał o takich rzeczach. Przypomniało mu się dopiero o dokumentach i ewentualnie jednym, ostatnim papierosie. Co z tego, że nie wiedział czy ona w ogóle pali.
- Byłaś, ale nie powinno Cię tu być. I to ja prędzej byłbym martwy. - Zauważył, żeby ruszyć zaraz w jej stronę, przyspieszonym krokiem. Najpierw nachylił się nad nią, obserwując co tam takiego znalazła.
- A co, zazdrościsz? Po za tym, mają się u mnie dobrze. - Mruknął jak gdyby nigdy nic, pacając się po biodrze. W ten sposób wskazał na jego urocze bokserki w misie. Jeśli myśli, że przejmowałby się takimi drobnostkami to grubo się myli. Niech go z resztą nie prowokuje, żeby to on zaraz nie sprawdził jej bielizny. Na pewno zdarzało jej się założyć jakieś w podobnym stylu. Co z tego, że u dziewczyn to jest.. normalne.
Wtem przyuważył coś, co było niewybaczalne. Jego zdjęcie z podstawówki, w rozczochranych włosach, z naburmuszoną miną.. Toż to nie mogło ujrzeć światła dziennego! A on właśnie widział, jak chowa je do kieszonki w koszuli, pod kamizelką... Ah, a to wszystko przez te mundurki. Stanął, kiedy się przed nim wyprostowała. Wiedział, że nawet jak po nie sięgnie to zostanie wyzwany od zboczeńców. - Nawet nie próbuj nazwać mnie zboczeńcem.. - patrzył się na jej łobuzerski uśmieszek. Powoli wsunął dłoń pod kamizelkę, jeszcze bardziej się zbliżając. Wiedział, że jakby od razu złapał ją tam, gdzie jego zdjęcie się znajdowało to nie skończyłoby się to dla niego najlepiej. Drugą, wolną dłonią zsunął bluzę z jej ramion. Gdy ta opadła, delikatnie pociągnął ją za kamizelkę. Przecież.. musiał jakoś się dostać do zdjęcia, prawda?

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 16:35

Jak to nie powinno jej tu być? Przecież białowłosa zawsze była dokładnie tam, gdzie powinna. Nieważne, co uważali inni. Chyba, że akurat błądziła po lesie nie wiedząc zupełnie gdzie się znajduje, bo to też już jej się zdarzyło. Cudem tylko odnalazła jakieś znajome miejsce, które ostatecznie umożliwiło jej powrót.
- No chyba od dupy strony- skomentowała jego "prędzej martwotę"
Wcale nie speszyła się tym, że Sebastian zainteresował się jej poczynaniami i dokładnie obserwował, co robiła. Nie zadała sobie nawet trudu by zachowywać się dyskretnie i udawać, że WCALE NIE KRADŁA MU WŁAŚNIE ZDJĘCIA. Cudownego, epickiego zdjęcia, które powinno zawisnąć, kilkukrotnie powiększone, na każdym korytarzu szkolnym.
I nie, Bessettet nie zdarzało się zakładać bielizny w podobnym stylu. Nawet jak była mała i bardzo pragnęła takich uroczych rzeczy, kazali jej chodzić w koronkach, których teraz przez to nienawidziła. Tym niemniej nawyk wszedł jej do głowy i teraz chodziła wyłącznie w dorosłych wersjach damskich bokserek. Zaraz. Dlaczego my rozmawiamy o jej bieliźnie?!
Coś zamierzał. I jego słowa wywołały zaskoczenie w słowach Lottie, która biedna nie mogła teraz dokończyć tego, co zaczęła i uświadomić go, że na balu to on się za dużo nie pobawi, bo będzie musiał pomagać Mirabelce, której taniec nie był w głowie. Zamiast tego w jej oczętach pojawiło się pytanie.
Potem jej myśli ogarnął na chwilę chaos pod tytułemn C-c-c-co on do kurwy nędzy wyprawia?! Ratunku, pomocy!, następnie jednak białowłosa się ogarnęła i postanowiła nawet okrutnie wykorzystać rumieniec, który wpełzł jej na twarz. Mianowicie, kiedy ten postanowił pozbawić ją bluzy , wpychał łapki gdzie nie trzeba i generalnie postanowił ją PODLE ROZEBRAĆ, ta przycisnęła do siebie nogi, uginając nieco do wewnątrz jedną z nich.
- N-NIee-eee- jęknęła desperackim głosikiem, niczym jakaś dziewczyna z ecchi-anime.
Odwróćiła łepek gdzieś w bok, zupełnie jakby się czegoś wstydziła i postanowiła kontynuować scenkę.
- Nie teraz, SEBASTIANIE, n-n-nie tutaj! N-n-nie jestem gotowa! K-toś może wejść! Przecież prawie się nie znamy!
Czyli gra aktorska mode on! Rzeczywiście, dla Lotki sytuacja była niekomfortowa, tym niemniej dziewczyna raczej nie miała wykrywacza perwersyjnych sytuacji, które miałyby być POWAŻNE, dlatego też postanowiła zabawić się kosztem Seba. Co nie zmieniło faktu, że palce jej obu łapek, natychmiastowo zacisnęły się na jej kamizelce, u dołu, ledwo ją pociągnął. Nie odda!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 17:08

- Może i od dupy. - odpowiedział dobrze wiedząc, że na nic zdadzą się jakiekolwiek dyskusje z tym osobnikiem. Co wcale nie oznaczało, że miałby się poddawać! I z tym i ze zdjęciem. A ze zdjęciem szczególnie. Przecież mogła zrobić z nim wszystko, w tym nawet i właśnie powiesić je powiększone na korytarzach. Sam nie mógł jej niczego zabrać, bo nic przy sobie nie miała, żeby być kwita. Co prawda były jeszcze inne sposoby..
Nawet nie pomyślał, że mając na myśli "jesteś moim wspólnikiem" w ten sposób zapraszała go na bal. Sam jakoś nie był nim zachwycony. Jako "współczesny" arystokrata na takich balach bywał nie raz, a skoro ma wybór to po co się pchać? Ciekawe jeszcze co kryje się pod hasłem pomóc Mirabelce.
Patrzył na jej twarz zaskoczony nieco reakcją, ale długo to nie potrwało. Doskonale wiedział, że przynajmniej po części udaje no i wiedział, jak jej na to odpowiedzieć. Bo przecież co on takiego robi?
- Ja chce tylko odzyskać to, co moje. - Nie zabrzmiało to do końca niewinnie, jak miało, wiec po krótkiej pauzie dodał: - Zdjęcie.
- Nie wiem o co ci chodzi. - wyglądał na poważnego, ale cala ta sytuacja nie musiała być odbierana właśnie w ten sposób. Taki przybrał wyraz, niewzruszony jej teatrzykiem. Zaraz jednak na jego twarz wpełzł tajemniczy uśmieszek. Jedną dłonią zabrał jej rękę, a drugą wciąż się siłował z kamizelką. Z tego wszystkiego cofał się z nią, aż wpadli na ścianę, a kamizelka była coraz wyżej. Niestety, jej łapki mu w tym przeszkadzały, więc chwycił obie w jedną i bardzo delikatnie przytrzymał nad jej głową. Wolną ręką podciągnął kamizelkę dostatecznie wysoko, więc puścił jej łapki. Może mu pomoże w całkowitym zdjęciu tej niepotrzebnej części garderoby?

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 17:24

Phew. Lottie nie odda zdjęcia. Nie ma mowy. A że była kobietą, to nie pozostawało nic, jak tylko dać jej za wygraną, bo najzwyczajniej w świecie nie odpuszczała!
Czy białowłosa zapraszała Sebastiana na bal? W sumie można tak powiedzieć, bo dziewczynie zależało, żeby to, co planowała miało miejsce podczas tej imprezy, kiedy to WSZYSCY będą w jednym miejscu, pozostawiając biedną szkołę samopas, po prostu w łapkach Mirabelki i jej wspólnika. Ostatecznie więc zapraszała Sebastiana na coś O WIELE LEPSZEGO niż bal. Tylko, że jej trochę jakby przerwał tą całą sytuacją.
- Nigdy nie byłam Twoja!- wypaliła tymczasem białowłosa, w momencie kiedy ten dopowiadał, że chodziło o zdjęcie.
Zagłuszać, zagłuszać, zagłuszać! Biedna Lottie już chyba nie liczyła na to, że koleś się speszy, bo to ona była chyba tutaj bardziej speszona. Tym niemniej duma nie pozwalała jej się tak po prostu poddać.
- J-jak to o co? Jesteśmy w MĘSKIM. Każdy może tu wejść!
Na przykładzie Lotki- dosłownie każdy. Tym niemniej dziewczyna chyba nawet całkiem dobrze bawiła się tak przekręcając wszelkie słowa Goldenmayera, by wyszło na to, że właśnie chce jej zrobić jakąś zbereźną krzywdę. Kiedy w tej małej szamotaninie wpadli jednak na ścianę, biedna Bessettet poczuła, że znajduje się w tej przegranej pozycji. Z pewnym niedowierzaniem wlepiła spojrzenie w Seba, kiedy ten unieruchomił jej łapki w dość... dwuznacznej pozycji tym niemniej, zamierzała też wykorzystać okazję, kiedy ją puścił. Mianowicie, kiedy ten puścił jej ręce, te momentalnie powędrowały w dół. Już cholera kamizelkę. Jej dłoń momentalnie powędrowała do kieszeni bluzki, dorwała zdjęcie, które następnie wylądowały w...ustach dziewczyny. Które ta zacisnęła w wąską kreskę. NIE ODDA!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 17:44

No ale właśnie chodziło o to, że nie może dać jej od tak za wygraną tylko i aż dlatego, że jest kobietą. Co to za przywileje w ogóle? Wcale na zaproszenie, które brzmiało jak brzmiało ale jednak, nie odmówił, ale teraz był zajęty bardzo ważną sprawą jaką jest odebranie jego własności. I to nie takiej znowuż byle jakiej! Kiedy usłyszał jej zarzut, że nigdy nie była jego, ten na dosłownie parę sekund zastygł patrząc jej w oczy.. no i nie wytrzymał, wybuchł śmiechem. Nie żeby tracił gardę, nie ma mowy. Mimo śmiania się wciąż pozostawał czujny. Sebastian jakoś nie potrafił się speszyć czy zawstydzić. Nie tym razem.
- Nie wejdzie! A jak wejdzie, to masz problem. - uświadomił białowłosą. W tedy uświadomił sobie dwuznaczność tych słów. Nie wejdzie... Żaden random lepiej żeby teraz nie wchodził i nie przeszkadzał, bo krucho z nim będzie.
Musiał się jednak za bardzo tym rozproszyć, bo ta mała wredota zabrała zdjęcie i wsadziła sobie.. do ust, zaciskając je na zdjęciu. Co to ma być!? Goldenmayer schylił twarz do jej, a że było i tak dwuznacznie na każdym kroku, to ten specjalnie się oblizał, lekko przymrużając oczy.
- Chyba nie mam innego wyjścia.. - powiedział cicho, uśmiechając się zawadiacko. Zbliżył swoją twarz do twarzy dziewczyny jeszcze bardziej.. Gdy ta mogła poczuć jego ręce na swoich żebrach. Przesunął je lekko do góry, wciąż pozostając na żebrach oczywiście i odsunął się na tyle, żeby przypadkiem nie zarobić z dyńki i zaczął dziewczynę łaskotać.
- Oddasz mi to. -powiedział całkowicie poważny.
- I mam rozumieć.. że idziemy razem na bal? - sprostował, przypominając sobie że właściwie nikogo nie zaprosił i że to już dzisiaj.

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 18:09

Udało się! Udało! Wytrąciła go z równowagi, chociaż śmiech to nie było coś, czego Lottie się spodziewała. To i tak był jej mały sukces, chociaż oczywistym się wydawało, że chłopak nie odpuszczał.
Zresztą, jego kolejne słowa dobitnie to pokazały, bo aż wydawało się, że dobierał je tak specjalnie. Cholera. Aż poczuła jak rumieni się jeszcze bardziej, co było dla niej wyraźną oznaką, że przegrywa walkę, choć z punku widzenia Seba mógł to być tylko kolejny objaw gry aktorskiej. W końcu już na boisku Lottie pokazała, że potrafiła wczuć się w rolę.
- Ummyymumumu?!- odpowiedziała, bo przecież nie mogła otworzyć ust
Ale chodziło generalnie i protest i pewnie było to coś w stylu "ale jak to?!". Co dokładnie, to nie dowiemy się już chyba nigdy. Odruchowo przycisnęła głowę do ściany, kiedy ten przybliżył swoją twarz, ale jeszcze walczyła. Jeszcze próbowała się nie poddać, choć było jej cholernie trudno! Jej oczęta szybko zaczęły szukać drogi ucieczki, kiedy ten ułożył dłonie na jej żebrach...tym niemniej zdecydowanie nie spodziewała się łaskotek. Miała. Oczywiście, że miała. Dlatego też nadeszła dla niej okrutna próba wytrzymałości, podczas której Lottie wiła się, próbowała uwolnić, zasłaniała rękoma, marudziła "mmmmm!", które chyba miało znaczyć "nie", ale nie otworzyła ust!
- Y-y!- zdołała zaopionować gdzieś po drodze na jego żądanie.
A potem ten zapytał o bal. Westchnęła głęboko i wbiła w niego swoje dwukolorowe patrzałki.
- NO PRZECIEŻ CAŁY CZAS USIŁUJĘ CI TO POWIEDZIEĆ... o!
Przemówiła. A zakończyła tak, a nie inaczej, bo zdjęcie wyleciało z jej ust i właśnie zaczęło malowniczo, powiewając, robiąc beczki, piruety i obroty, opadać na ziemię. Oczywiście białowłosa rzuciła się za nim z łapami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 122


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 19:00

Sam się zastanawiał, czemu jak coś mówi to zawsze wychodzi to tak.. perwersyjnie. Czasami zdarzyło mu się powiedzieć coś specjalnie, tym razem jednak musiał zrobić to niechcący.. Po raz kolejny. Gdyby ktoś teraz podsłuchiwałby ich za drzwiami z pewnością doszedłby do błędnego wniosku.
- Nie ma żadnego umyumyu. - nie przerywał swoich tortur w postaci łaskotek. Co prawda nie miał pojęcia co starała mu się przekazać ale domyślał się, że były to protesty, ewentualne błaganie o życie i te sprawy.. Normalnie zakłopotana i zarumieniona dziewczyna wyglądała uroczo. Już chciał się nad nią zlitować to usłyszał zawzięte "Y-y" co tylko go podsyciło, kontynuując zabawę. Przerwał w tedy, kiedy usłyszał normalnie wypowiedziane przez nie słowa. To było też miłym zaskoczeniem , ale długo nad tym się skupić nie mógł bo.. To oznacza.. Że zdjęcie jej upadło! Sebastian nie zamierzał zostawać w tyle i szybko pochwycił swoje zdjęcie do kieszeni. - Nie zasłużyłaś. - wtrącił tylko ze świadomością, że jest już bezpieczne i spoczywa w jego kieszeni.
- W takim razie.. spotkamy się przed salą, przyszedłbym po Ciebie ale nie wiem gdzie znajduje się twój pokój. - spodziewał się że mając na myśli wspólnika długo nie pobędą na tym balu, ale przynajmniej powinien zmienić ten mundurek, prawdopodobnie dziewczyna zrobi to samo. Puścił jej oczko.
- Masz ładnie wyglądać.. czyli zbytnio się nie zmieniaj. - zgrywał się, ze śmiechem wychodząc z toalety, uprzednio zabierając plecak. Wcale jej urody nie odejmował, ale nie widział potrzeby, żeby mówić jej to na poważnie. Poza jej zasięgiem, bo już za drzwiami był przynajmniej bezpieczny.

/zt

_________________
Wygląd: xxx
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 83


PisanieTemat: Re: Męska toaleta   28.12.12 19:07

Przegrała! Cholera jasna, zabrano jej zdjęcie! Ale Lottie nie miała teraz czasu rozpaczać nad swoją porażką, bo musiała odzyskiwać oddech.
Bo wiecie. Łaskotki męczą.
Tym niemniej, z nieco złą, żeby nie powiedzieć, że naburmuszoną, miną białowłosa wysłuchała, co też Sebastian miał do powiedzenia.
- A ja Ci nie powiem!- oznajmiła.
Wcale nie zależało jej na tym, by po nią przyszedł. Dobre wychowanie tak przykazywło, tym niemniej Bessettet jakby z niego... kpiła. Nieco zagubiona jednak, przesunęła za nim wzrokiem po jego następnych słowach. Czyli, że miała przyjść na bal na wpół rozebrana, zarumieniona, zmachana od śmiechu i pewnie z tego wszystkiego trochę poczochrana? Nie żeby coś jej zrobił z włosami, ale było tutaj kilka gwałtownych ruchów. No okej.
- Masz dziwny gust!- posłała jeszcze za nim.
I nie żeby to zabrzmiało jakby pojechała sama sobie. tym niemniej, zdjęcie stracone. Fakt, że Sebastian będzie jej potrzebny MNIEJ WIĘCEJ udało się jakoś w tym chaosie przekazać, toteż dziewczyna nie miała tutaj za dużo do roboty. No i wypadałoby się jakoś ubrać, bo przecież nie pójdzie tak. Nie zrobi Goldenmayerowi tej przyjemności! Toteż, pozbierawszy jeszcze się, poprawiwszy kamizelkę i zgarnąłszy bluzę, Lotka opuściła ten przybytem rozpusty i niecnoty.
[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Męska toaleta   

Powrót do góry Go down
 
Męska toaleta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Parter-
Skocz do: