IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka teatralna sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   21.12.12 20:42

MG



DRUDZOPOZIOMOWCY

Tak więc... Wszystko było dziwne, a igiełka kompasu Nicklasie, jak wskazywała wasz kierunek drogi, czyli drzwi tak wskazuję. Nic nadzwyczajnego się nie działo.. No Valsia zyskała nóż, a w tym czasie jedna z dziewczyn podleciała i przyłożyła naszej chłopczycy w bok przez, co przez chwilę nie mogłaś oddychać. Zaś wilkołak rzucił się na Nicklasa... Rencia zaś sobie popatrzyła na chłopaka i zaśmiała się..
- Z tobą? Hmm... Może coś dla ciebie bym wymyśliła, bo ja nie mam ochoty na rozlew krwi, jak moi towarzyszy - powiedziała Rencia.. Widocznie jako jedyna naprawdę nie chciała walczyć, bo przeciwnik Valshi. Panienka Alicja, siostra Ren atakowała chłopczycę, chcąc zadać jej obrażenia w brzuch, co by ją na chwilę zamroczyć, a potem wykończyć. Za to wilkołaczek chciał uderzyć blondyna w udo...

Pierwsze lamy-pały
To tak.. Cinia ledwo, co uniknęła cięcia siekierki... No, jednak dziewczyno masz szczęście, bo trochę twoich włosków zostało jednak przyciętych... Pobiegłaś do drugiego kąta no nożyk, który dostałaś od Maxa powiększyłaś do pół metra. Poczułaś w rączce, jak w twoich łapkach zamiast noża było coś większego mianowicie .. Podobne coś do miecza, tak w samo, co do wagi, więc trzymasz to, ale to jest jednak uciążliwe, jak rzuciłaś nim wbił się, tylko metr od ciebie. Dziewczyna zaś nie przejęła się tym i... Zaczęła biec w stronę Cinny z swoim toporkiem, a za to Max usłyszał głośny kobiecy krzyk... Mógłeś też zauważyć, że ciało chłopaka, który przed chwilą zleciał... Została rozszarpane, a niedługo to samo się stanie z Anncią. Kobietka piszczała i zbliżała się w twoją stronę, a różowowłosa.. Cóż po prostu padła.. Chyba dziewczę znowu zemdlało.

Dyrektorzanie

Dobra.. To Igorek został rozszarpany, jednak zmartchwystał, niaaahh.. To jest ostatni. jak tak robię. Teraz stał się silniejszy.. Był w sumie człowiekiem doskonałym, jednak jak tylko zacząłeś regenerację pies machnął ci przed nosem i teraz będziesz miał ładną rankę, jednak ta się od razu zagoiła. Na początku poczułeś straszny ból. Po chwili znikł. Usłyszałeś jeszcze głos w Igorowej główce ,, Teraz będzie równo.. Ty też możesz teraz zginąć Igorku, jak twoi towarzysze...". Za to Icy, jak na razie postanowiła się nie wychylać, a Roy jak idiota obrócił się. Wten potworek pacnął cię.. Poczułeś niesamowite pieczenie, jednak.. Wykonałeś ten ruch, a potwór od razu znikł...


// Kilka informacji
~ po pierwsze czekam na odpis do wtorku, bo są święta
~ po drugie nie decydujcie za mnie, proszę @.@
~ po trzecie prosze odpisujcie w terminie, nie chcę takich opóźnień @.@


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   25.12.12 11:09

- Ej, nie no, dobra, wkurwiacie mnie. - zakrzyknął w końcu i zeskoczył z blatu stołu na którym stał do tej pory, jednocześnie schował kompas do kieszeni z suwakiem.
Zagwizdał cicho, kiedy Valshe oberwała.
- Dziewczyny, spokojnie, lepiej porozmawiać a nie się od razu napierdalać, co nie? - spytał, podszedł do napastniczki i złapał ją za tył koszulki, po czym postanowił odciągnąć kawałek od Ventuski.
Musiało to zabawnie wyglądać, kiedy dwa takie kurduple próbowały ich wszystkich pozabijać. Jeszcze rozumiał złowieszczych karłów w filmach, ale dwie małe psychopatki były czymś, z czego w zasadzie się uśmiałby, gdyby nie miały żadnych toporów, noży i siekierek.
Chwilę później jednak musiał przestać się chichrać z tych dziewojek, bowiem wilkołak się zaczął nim interesować.
- Spadaj, kurwa! - warknął.
Zauważył, że zaraz ma oberwać w udo, tak więc spróbował odskoczyć, gdyż bynajmniej oberwanie od przerośniętego psa mu nie odpowiadało. Jak z resztą nic w tym pojebanym śnie.
- Ej, pierdoły, do drzwi, RAUS! - zadecydował i kiedy tylko wyrwał się od wilkołaka, pędem ruszył w tamtym kierunku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość


Gość



PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   25.12.12 23:15

Idiota?! Toż to specjalna technika podpuszczania przeciwnika! Pies znikł? Znikł! Roy jest cały? Cały! Jedynie co mu się stało to pacnięcie. Poboli, poboli i przestanie, a on jest w pełni sprawny do kontynuowania.
-Mówiłem coś, prawda ?
Tu rzucił przenikliwy wzrok na pannę Icy, która to przystanęła jak skała obserwując całe to zdarzenie. Starał się utrzymać zimną krew, musiał w końcu utrzymać jakiś to porządek w ich grupce i przy pomocy tajemniczego kompasu, wydostać ich z tego miejsca. Samowolka albo nieprzemyślane ruchy mogły być tragiczne w skutkach, tak więc usiłował utworzyć jakąś formę autorytetu jego osoby i spełnić rolę lidera.
-Ruszajmy !
Machnął ręką przed siebie, w kierunku jaki wskazywała igła kompasu, i ruszył w tą stronę dość szybko, lecz zarazem ostrożnie. Jego wzrok latał to między tarczą kompasu ,a podłożem pod jego nogami. W końcu cukierkowa góra to nie tak łatwy teren do pokonania. Mógł się gdzieś poślizgnąć i skończyć ze złamanym karkiem. Co prawda stoczył by się pewnie wtedy z górki i ekspresowo pokonał przeszkodę no ale na co by mu to było gdyby już nie żył.
Powrót do góry Go down

avatar



Wiek : 19
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   27.12.12 13:58

Co jak co, ale to było trochę dziwne... trochę jakby ustawione z góry... Ich trzech i trzech przeciwników... Blondyn zauważył kątem oka, że w tej jakże wspaniałej fastfoodowej jadłodajni zrobiło się niemałe zamieszanie. W pewnym momencie dziewczyna nazwana Alice, rzuciła się na Valshe, a nieco później Nick musiał stawić czoła wilkołakowi. Czyli wychodzi na to, że... Że Oziowi została Rencia. Co miał teraz zrobić? Do walki zbytnio się nie nadawał, ale dziewczyna też nie zdawała się zbytnio chętna do boju. Wychylił łepetynę zza blatu i spojrzał w kierunku rozmówcy.
- To... To może odłożysz to... - powiedziawszy te słowa, pokazał w kierunku siekiery, którą jego oponentka (?) dzierżyła. (Chyba jej nie odstawiała ne?) Na w razie co, sięgnął ręką jakieś przyprawy leżące koło niego. Ot co! Broń doskonała!
- Wiesz... Jakoś trzymając to nie brzmisz przekonu... - nie zdołał powiedzieć, gdyż nagle Nick ruszył do drzwi. - Nick... One były... zamknięte... - powiedział nieco podłamany, robiąc coś na wzór fejspalma, jednak potem ponownie skupiając wzrok na Renie. W końcu nie chciał znikąd dostać toporkiem w twarz, czy też inną część ciała.
- Może pozwolicie nam pójść? - tia... idiotyczne pytanie... jakże naiwne, a nóż może wypali. Kto wie?! Zresztą... jeśli nawet odpowiedź będzie negatywna, to chyba ta nie rzuci się na niego z chęcią mordu za zwykłe pytanie. W razie czego jednak dalej pozostaje za swoim stołoschronem...

_________________

Ubranko na event Ann: mniej więcej wygląd z avka x.x
Ubranie na fabule: paczaj opis

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 134


PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   27.12.12 14:55

Okej, okej, Valshe dała się podejść. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, jak to mówią katole. Gdy oberwała w bok, zamroczyło ją i potrzebowała chwili, by odzyskać oddech. Na szczęście z głową miała wszystko w porządku, więc myśleć można swobodnie. Tymczasem Nick odratował ją od kolejnego ataku ze strony jednej z dwóch psycholek, a ona zdążyła w końcu się pozbierać i ogarnąć wzrokiem całą sytuację. Tylko wzrokiem, bo inaczej... Chyba się nie dało.
- Ja pierdole, one chyba za dużo kleju się nawdychały. - Burknęła, obserwując dwie "siostry", paradujące po lokalu z ostrymi narzędziami. Przy czym jedna z nich, najwyraźniej nie miała zamiaru odpierdolić się od Oza, który został uwięziony za stołem, który miał być jego najlepszą ochroną. Słysząc głos Nicklasa, blondynka złapała najbliższe krzesło, którym cisnęła w Renę, osaczającą Oza, a sama złapała Brytyjczyka za rękę i pociągnęła w stronę drzwi. Może i były zamknięte, ale w takiej sytuacji najlepiej było trzymać się w kupie. Teoretycznie siły były wyrównane, ale nigdy nie było wiadomo, co taki wilkołak ze skłonnościami do sado-maso mógł trzymać pod lateksowym wdziankiem, a te dwie psycholki w staniku.
- A nie da się ich jakoś rozwalić? Przecież jakieś pancerne nie są. - Korzystając z sytuacji, że kudłacz i dwie ćpunki nie zdążyły jeszcze do nich dotrzeć, mogli skupić się na szukaniu drogi ucieczki. Przecież z takiego budynku można było uciec na milion sposobów, wystarczyło pomyśleć... - Albo za ladą... Za ladą, gdzieś za kuchnią, na zapleczu musi być wyjście!
Okej, może pomysły przez nią podane, nie były rewelacyjnymi, ale w podobnej sytuacji każdy, nawet ten najgłupszy się liczył. Może właśnie o to chodziło? I tak cała ta sceneria, z ich wrogami włącznie, była tak abstrakcyjna, że prawdopodobnie nie zobaczyliby tego nawet w najdziwniejszym śnie. A to działo się naprawdę. Chyba.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 20
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   31.12.12 12:38

Czekam na resztę odpisów, jak nie to event zamrażam, bo nie widzę sensu odpisywania, tylko jednej grupie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Wielka teatralna sala   

Powrót do góry Go down
 
Wielka teatralna sala
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Wielka sala-
Skocz do: