IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Strych szkoły

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   24.12.12 2:07

- Chciałabyś, żebym to zrobił? Taka zajebistość nie może się zmarnować, jak mam umrzeć to najpierw muszę ją jakoś przekazać dalej. - zaśmiał się donośnie, parodiując zarówno wydźwięk jak i gestykulację śmiechu niektórych aktorek czy innych otępiałych gwiazdeczek show-biznesu.
- No ja pierdolę, ty nawet się chemii w wódce uczysz? Pojebało cię? To się nie czyta, to się pi... - urwał, w tym momencie dziewczyna włożyła mu do ryja butelkę.
Uśmiechnąłby się, ale już nie dał rady. Wódka sprawiła, że skupił się tylko na niej, choć nie spodziewał się takiego gestu ze strony Chinki. Przecież ona go chciała odzwyczaić od tego, papierosów i innych świństw a teraz sama poiła go procentami. Oczywiście... przeciwko nic nie miał!
- Wiem, że tego chcesz, nie stawiaj się już tak. - prychnął i kujnął ją w bok, choć butelkę przejął już całkowicie poprzez zostawienie jej dla siebie.
No, teraz miał dwie, podwójnie zajebista sytuacja. Dwie butelki wódki i puszka z trującym świństwem od Igora.
- Taki cudowny wieczór się zapowiada, tylko tłumu napalonych lasek brakuje. - westchnął tęskno i rozbawiony spojrzał na Chinkę, dając jej jakby znać, że mówiąc to wszystko ciężko było mu uznać ją za ten tłum napalonych lasek.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   24.12.12 2:41

- Tylko byś spróbował, ściągnęłabym Twojego ducha i nigdy potem byś nie miał spokoju.- zmrużyła oczy, podnosząc nieco podbródek. W sumie to chyba nikt nie wątpił w Jego zajebistość, nawet Mei była w stanie ją dostrzec. Nie informowała Go jednak o tym za często, nie widząc powodu, dla którego miałaby to robić. I tak miał wyjątkowo wysoką samoocenę, w przeciwieństwie do niej samej.
- Oh daj mi spokój. Pij. Nie pierdol. - przechyliła butelkę jeszcze mocniej, trzymając ją mocno, mimo drżących dłoni.
- Chociaż co do pierdolenia to mógłbyś się ogarnąć.- dodała nieświadomie, nie panując nad sobą. Głupia wódka, co ten alkohol robi z człowiekiem.
Nawet Mei przestawała być sobą i zaczynała gadać głupoty, zupełnie wyjęte z kontekstu. Ale będzie wstyd, gdy już wytrzeźwieje. Chyba nigdy nie pokaże mu się na oczy.
- Lubię patrzeć, jak się tak starasz. - rzuciła, uśmiechając się kątem ust. Tego też nie powiedziałaby na trzeźwo. Ale faktycznie, Nicky starający się zwrócić na siebie uwagę to widok warty zachodu.
Słowa chłopaka skomentowała wywróceniem oczu. Na szczęście jej zdenerwowanie nie było tak widoczne i zdołała je ukryć.
- Na Ciebie i tak nie polecą, prędzej na Iggy'ego.- spojrzała na Nicka niemalże wojowniczo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   24.12.12 12:47

- Mojego ducha? Ha, czyli jednak byś tęskniła. No ale duch-ja nie jest w stanie zaspokoić kobiecych potrzeb. - odparł, robiąc słynną minę "if you know what I mean".
Nie mógł w zasadzie uwierzyć, że ta święta Chinka właśnie poi go alkoholem. Niestety odczuwał to, że drżą jej ręce, więc złapał ją za dłoń, sprawiając przy tym, że przestała tą butelką tak miotać. W końcu uznał, że może trzeba zrobić chwilową przerwę, tak więc odciągnął butelkę wraz z jej ręką od swoich ust i westchnął głośno, nabierając dużo powietrza w płuca. Wydawał się nie zdawać sobie sprawy z tego, że dalej ją trzyma za rękę.
- Chciałabyś. - zachichotał.
Pierdolenie - nie ważne czy słowne czy fizyczne - wydawał się mieć we krwi, tak samo jak od parunastu minut miał alkohol. Tak więc na prawdę wątpliwe było, aby miał się ogarnąć w najbliższym czasie. W zasadzie nie zastanawiał się nigdy nad tym, czy kiedykolwiek skończy się tak zachowywać. Oczywiście, jeśli uda mu się zostać piłkarzem to szanse na to były bardzo niskie.
- Nie staram się, po prostu lubię cię dręczyć. - odparł, choć pewnie zamiast "dręczyć" chciał powiedzieć "zaczepiać".
Z resztą co za różnica, w jego wypadku obydwie czynności wyglądały tak samo i wystarczyło popatrzeć na to, co robił Mei przez cały czas.
- Nie polecą? Ty heretyczko jebana, one się ustawiają przede mną w kolejkach! - chciałby. - Z resztą coś mi się zdaje, że ty też wcale nie jesteś taka obojętna. - zaśmiał się ponownie, z cwanym uśmiechem przybliżając ryjek do twarzy dziewczyny tak bardzo, że mogła wyczuć od niego alkohol. - Co nie? - dodał, zwracając jej jedną butelkę wódki, oczywiście tą, gdzie płynu było dużo mniej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   25.12.12 0:24

- Jako człowiek też nie jesteś i jakoś z tym żyję.- odparła zgryźliwie i roześmiała się, pierwszy raz od dłuższej chwili. Od niej z czasem również dało się wyczuć zapach wódki. Na dodatek szumiało jej w głosie, bawiły ją głupoty no i niekoniecznie panowała nad swoim zachowaniem czy słowami. Była świadoma tego co robi, jednak nie zdawała sobie sprawy, jakie konsekwencje może to za sobą pociągnąć - zresztą, miała gdzieś czy to co robi jest moralne, czy też nie.
Przechyliła nieznacznie głowę i uśmiechnęła się rozkosznie, gdy ten złapał ją za dłoń i o dziwo cały czas ją trzymał. Jaki on potrafił być rozkoszny.
Szkoda, że tylko po alkoholu.
Przez zabraniem Nicka na randki, trzeba poczęstować go procentami - zanotowano.
- Chcieć bym chciała, to Ty się migasz.- dodała, wzruszając od niechcenia ramionami. Roześmiała się ponownie, wolną dłoń kładąc na jego policzku - pogłaskała Go, po czym poklepała delikatnie. Nie, nie uderzyła go z otwartej, tak gwoli ścisłości.
Czemu nie? Chłopak miał talent i nie trzeba było specjalisty, by to stwierdzić. Kwestią czasu było to, że zostanie wypatrzony przez trenera jakiejś dobrej drużyny, by z czasem zacząć reprezentować swój kraj. Jak słodko i pozytywnie się zrobiło.
- Szkoda. Jakoś będę musiała z tym żyć.- westchnęła nieznacznie, odgarniając włosy.
- Może lubią Twoich znajomych, albo alkohol jaki potrafisz załatwić. -odburknęła. Kolejne słowa faktycznie, były swojego rodzaju uderzeniem poniżej pasa - i mimo alkoholu, który powinien przywracać pewność siebie, poczuła się speszona.
- Wmawiaj sobie dalej.- wymamrotała, odwracając głowę. Wzrokiem szukała kolejnej butelki, którą mogłaby rozpocząć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   25.12.12 1:32

- A skąd wiesz? Nie sprawdzałaś przecież. - zmrużył oczy, wbijając spojrzenie w Chinkę.
Może on, kurwa mać, o czymś nie wiedział? Może ta dziewucha wykorzystała w jakiś sposób, kiedy był w stanie wskazującym? W końcu zdarzało mu się to dość często, a cholera wie gdzie takie małe coś mogło się zaszyć.
- Migam się? Skąd takie podejrzenia? - spytał zdziwiony.
Z jednej strony mogło to tak wyglądać, ale z drugiej wcale nie wpadali na siebie aż tak często. Spotykali się głównie na lekcjach, a po zajęciach to głównie przypadkiem, tak jak teraz. Czysty przypadek, a obydwoje już byli wstawieni i zaczynali pierdolić o takich rzeczach, o jakich Mei pewnie na trzeźwo by nie mówiła. Mei, Nicklas czy jest wstawiony czy też nie to i tak gadał jakby był podpity.
Fuknął głośno, ewidentnie oburzony kolejną wypowiedzią Chinki.
- Moich znajomych? One po prostu kochają mnie! - zaśmiał się głośno, wcześniej jednak klasnął w dłonie nad głową i rozłożył ramiona na boki, robiąc tzw. "tęczę".
- Mówisz jedno, a robisz drugie. - stwierdził, ponownie strzelając jej ze stanika - choć najlepiej by było, gdybyś nie mówiła nic i składała iPhone'a. - dodał, niszcząc uroczy moment jednym ze swoich rasistowskich żartów.
Za pomocą przyrządzenia, jakie sobie wytworzył wcześniej, przyciągnął kolejną butelkę, otworzył i napił się trochę. Co z tego, że później nie wróci do pokoju? Pewnie Igor się jakoś nadmiernie nie wstawi, to może ich jakoś zaprowadzi do dormitoriów.
- Poza tym pamiętaj, laski lecą na wikingów. - na wikingów, zaraz po Latynosach i azjatyckich pedałach oraz mrocznych, martwych i gnijących Amerykanach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   25.12.12 1:57

Wtedy na moment odwróciła głowę i zmierzyła Go spojrzeniem. Mógł sobie gadać ile chciał, proszę bardzo - jednak gdy przyszło co do czego, Mei nie zamierzała pozwolić żadnej dziewczynie, by się do niego doczepiła. Już ona znalazłaby jakiś sposób, by ją odstraszyć - nawet taką najbardziej napaloną i upartą.
Te mniej zawzięte na ogół same dawały sobie spokój.
- Migasz się od przelecenia mnie, skończony idioto.- rzuciła nieco poirytowanym, wręcz zniecierpliwionym tonem głosu. Gdyby ktoś nagrał ją w tym stanie, byłaby skończona w tej szkole. Cnotki które raz coś odwalą zawsze są ciekawszym tematem do rozmów niż osoba, u której podobne rzeczy są na poziomie dziennym i nikogo nie dziwią. A w jej przypadku to nawet Nicky zdawał się być zaskoczony zachowaniem dziewczyny.
- Prawiczek.- podsumowała Go cicho, a jej dolna warga lekko drgnęła. No dobra, irytował ją niemal non stop tymi swoimi rasistowskimi żartami i głupimi zachowaniami, ale i tak uwielbiała Go całym swym serduchem.
Chciałby. A jak nawet któraś próbowała na niego lecieć, to i tak z czasem przestawała. Może myślała, że Nicky to romantyk, który przyjedzie na białym koniu z różą w japie? Haha, dobry żart. On co najwyżej kopnąłby piłkę z całej swej siły w twoją stronę, sądząc że to dobry podryw. Romantyzm aż wypływał z niego.
- Nie czepiaj się, jestem kobietą wbrew pozorom.- rzuciła. Tekst o iPhone zignorowała. Nagle odchrząknęła i dźwignęła się na nogi.
- Pokaż mi prawdziwego wikinga, dam Ci piwo. A teraz wybacz Iggy, muszę tego pacana doturlać do dormitorium, bo zaczyna działać mi na nerwy. - nachyliła się jeszcze nieco chwiejnie, pocałowała Igorka w policzek, po czym złapała za ramię blondyna, by zmusić Go do wstania. Zgarnęła jeszcze swoją torbę, zapominając niestety o niedokończonych butelkach alkoholu.
Zataczając się, cudem chyba zeszli ze strychu i udali się w stronę dormitoriów.

[zt x2]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 14:30

Telefon od matki wywołał u niej zapędy samobójcze. Dosłownie. Głupia kobieta przypomniała sobie o istnieniu jej jedynej córki. Może na starość zebrało jej się na troskę? W końcu tyle lat nic ją nie obchodził, a tu teraz oświadcza, że będzie raz w tygodniu dzwonić do "swojej ukochanej dziewczynki". Dziwne, naprawdę dziwne. Może ją z roboty wywalili? Nie, raczej nie, drugiej takiej w firmie ze świecą by szukali. Zresztą, szefem jest ojciec, a ten by na to nie pozwolił. A może w ciąży była? Jeszcze bardziej nieprawdopodobne. Równie dobrze Sei mogła uwierzyć w zielone ludki z innej planety i dookoła pieprzyć, że istnieją. Na jedno by wyszło.
Całkowicie straciła ochotę powrotu do pokoju, do Sakebi. Potrzebowała chwili dla siebie i swojego ego. Nie wiedząc zbytnio gdzie idzie, właziła po kolejnych słodach, aż w końcu natrafiła na zagracone pomieszczenie zwane strychem. Pal licho, lepsze to niż korytarz.
Rozejrzawszy się dookoła wybrała miejsce pod ścianą, co by usiąść, oprzeć się o coś plecami i zagłębić się we własnych myślach. Własna matka zepsuła jej dobry humor. Jeszcze brakuje jej ojcowskiej troski i żeby to on też wydzwaniał.
A może by tak wyłączyć komórkę? Nie taki zły pomysł.
Westchnęła cicho. Niepotrzebnie wzięła ze sobą kurtkę. Położyła ją na kolanach i ziewnęła. Sama... No, samotność nie jest zła. Ale im dłużej przychodzi jej przebywać samej, tym bardziej rwie się do ludzi. Zresztą, musiałoby wiele czasu zlecieć, zanim naprawdę pragnęłaby bliskości drugiej osoby. Przyzwyczaiła się w końcu do samodzielnego życia...

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 14:56

Dziewczyna od dziecka miała zapędy, żeby chodzić po wszelakich wyżkach, toteż nic dziwnego w fakcie, że wdrapała się na szkolny dach. Po co? Tego sama nie wiedziała. Dziwnym by było, gdyby stwierdziła, że zna samą siebie. Jaki to umysł ludzki potrafił być skomplikowany nawet dla samego siebie. Tak czy inaczej ona również potrzebowała chwili odpoczynku, relaksu dla własnego umysłu. Właściwie nie zmęczyła się niczym szczególnie jednak parę kwestii musiała przemyśleć, dlatego chwila refleksji była bezcenna. Nie spodziewała się, że kogos tu spotka, ale od ludzi nie stroniła. Mimo wszystko... Pewne sprawy się trochę pogmatwały. Na pewno ta dotycząca Ichigo. Coś z nia ostatnio się niedobrego działo. raz cicha, ucieka, nie daje o sobie znac, a zaraz żywiołowa i śmiała. Westchnęła z dezaprobatą, a zaraz potem wypełniła płuca rześkim powietrzem. Długo dość trwało za nim ujrzała nieopodal białowłosą dziewczynę siedzącą samotnie. A to niespodzianka... Czyli nie tylko ona miłowała wysokości w poszukiwaniu za spokojem i oddechem od szarej rzeczywistości? Uśmiechnęła się lekko podchodząc w jej stronę. Jeśli nie zechce rozmawiać, to pomilczy. W końcu mimo swojego uosobienia potrafiłam siedzieć w milczeniu. Zresztą z takim oto zamysłem tu przyszła.
Usiadła obok posyłając jej pytające spojrzenie. Musiałą wiedzieć czy kobieta pozwala się przysiąść. Nie powiedziała nic, bo i po co. Czasem milczenie jest złotem i można lepiej się porozumieć niż werbalnie.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 15:22

Białowłosa definitywnie wyglądała na przybitą. Nic w tym dziwnego, wystarczył jeden marny telefon od tej osoby... Ale diabli to wzięli.
Jej humor widocznie poprawił się, gdy tylko przyuważyła, kto tu się do niej zbliża. Spoglądała na dziewczynę swoimi dwukolorowymi ślepiami. O, zapomniała opaski z powrotem założyć. Cholera z tym, niech ludzie widzą to dziwne zjawisko. Ta, zwłaszcza jej lewe, różowawe oczko. Może i dla kogoś będzie ono urocze... Co doda jeszcze więcej niewinności ogółowi.
Mimowolnie uśmiechnęła się do już siedzącej obok Sachiiko.
- Kimże jesteś, że potrafisz człowiekowi poprawić humor samą swoją osobą? - zapytała ni z gruszki ni z pietruszki, ot tak kładąc główkę na jej ramieniu. Jej głos zdawał się być czuły. Dziwne troszkę, naprawdę. Bo nigdy przedtem Sei nie czuła do nikogo czegoś takiego, co właśnie poczuła do tejże istotki. Bynajmniej nie była to miłość, ale kto ją tam wie. Żadnych motyli w brzuchu nie było, ani gwiazdek na niebie. Jednak od pierwszego wejrzenia poczuła, że to śliczne dziewczątko zasługuje na jej troskę. I pieszczoty. Bo kimże byłaby Seiko, gdyby nie chciała dotykać tak cudnej osóbki? Na pewno nie byłaby wtedy sobą. Poza tym, Sei po raz pierwszy w życiu zapragnęła kogoś chronić. Pal licho, że w każdej chwili bliskości odczuwała pociąg seksualny do każdej ładnej dziewczyny, która tylko się napatoczyła. Powstrzyma się, byleby tylko nie spieprzyć tego spotkania.
Tak poza tym, to Sei pozwalała sobie na małe co nieco. I tak samo teraz, jedną łapkę położyła na udzie dziewczyny, delikatnie przesuwając po nim paluszkami. Niestety takich przyzwyczajeń trudno się pozbyć. Albo i stety. Zależy, komu jak leży, o.


Ostatnio zmieniony przez Seiko dnia 26.12.12 19:36, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 18:33

Szczerze mówiąc nie spodziewała się tak śmiałej reakcji od początku, ale kłamstwem by było, gdyby powiedziała, że jej to nie odpowiada. Dotyk kobiety zawsze był na miejscu, dlatego nie protestowała. Przez dłuższy czas zastanawiała się, co ma odpowiedzieć na jej pytanie. Skąd miała wiedzieć, dlaczego działała w ten, a nie inny sposób na kobietę, która posiadała ku jej zdumieniu dwa kolory oczu? Co do tej kwestii to faktycznie dodało jej to swoistego uroku. Nawet na chwilę wbiła swoje błękitne spojrzenie w jej patrzałki, po czym uśmiechnęła się subtelnie od ucha do ucha. W zasadzie mogła zapytać kobietę dokładnie o to samo. Czuła się w jej towarzystwie bardzo miło, a ponadto swego rodzaju... Przywiązanie? Chyba tak to można było nazwać. Polubiła ją, mimo że jeszcze bawet nie zdążyła poznać. Mniejsza z tym... W koncu miała tylko jedno życie. Należało je wykorzystać w odpowiedni sposób wyciskając ostatnie krople z niego.
Wyciągnęła dłoń w kierunku jej głowy obejmując ją, a palce ułożyła na jej policzku gładząc go z czułością i delikatnością. Sama miała takie odruchy naturalne, z którymi nie potrafiła nic robić, a tym bardziej ich kontrolować. Pomijając fakt, że nie każda dziewczyna to preferowała, a już tym bardziej tolerowała. Mimo to zawsze z tym sobie radziła. Przecież zawsze grzecznie można było jej zwrócić uwagę, iż nie odpowiada to komuś.
- Na to pytanie niestety nie potrafię Ci odpowiedzieć. Jedno jest pewne... Nazywam się Sachiiko Nemesis. I dodam, że masz nietypowe barwy tęczówek. Wpadają w mój gust.- stwierdziła nonszalancko, ale oczywiście była tam sama prawda. Nie należała do osób, które kłamią. Bo po co to robić skoro nie było żadnych ku temu powodów?
Zapewne, gdyby usłyszała takie wyznanie byłaby bardzo zdumiona i onieśmielona, ale zaraz po tym uśmiechnęłaby się szeroko oraz wesoło. Fakt faktem, że sama obsypywałaby ją najrozmaitszymi pieszczotami i "myziankami". Przecież ona uwielbiała damskie towarzystwo. A gdyby tak Seiko zaczęła się nią opiekować i obdarowywać czułością, to zielonowłosa wcale nie byłaby jej dłużna. Taka natura i nie da się z nią walczyć. Poza tym jej to w niczym nie przeszkadzało. Spojrzała na nią wyraźnie zadowolona i pogładziła opuszkami palców drugiej, wolnej dłoni jej kostki, a potem całą dłoń, która dotykała jej uda.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 19:57

No, przed chwilą Seiko miała naprawdę podły nastrój. Wszystko z dnia dzisiejszego się zsumowało i tak odczuła wielką potrzebę zbliżenia. W końcu mało brakowało, a właśnie leżałaby nago z Saki-nee w jednym łóżku pieszcząc się wzajemnie i szepcząc słodkie słówka do uszka. No, ale jak to jej kochana matula miała w zwyczaju pojawiać się w niespodziewanym momencie... Zepsuła wszystko. Niech ją diabli zakopią. Najlepiej gdzieś głęboko na Arktyce, co by wiele czasu zajęło jej odkopywanie się i podróż do domu. Ewentualnie mogła sczeznąć gdzieś tam na mrozie, na odludziu i już nigdy nie zawracać Sei głowy. Bo właśnie po części dlatego tu przyjechała - by w końcu nie patrzeć na własnych rodziców. Choć i tak rzadko ich widywała to żyła z nimi tak, jakby w ogóle nie istnieli. To też nie zabrakło by ich jej, gdyby postanowili wyciągnąć kopyta.
Seiko mimowolnie zamruczała z zadowolenia, bo dziewczątko odpowiedziało na jej bezczelne zaloty. No, bezczelne, bo nie na co dzień spotyka się dziewczynę dotykającą inną istotkę płci pięknej, prawda?
Uśmiechnęła się leciutko, a jej łapka uwolniła się od dłoni Sachiiko i pełzła powolutku wzdłuż jej uda przenosząc się na brzuch zielonowłosej i wędrując coraz wyżej. Po drodze starannie pieściła jej ciało paluszkami. Dotarłszy w końcu do upragnionego celu wpierw dwoma paluszkami nacisnęła pierś dziewczyny, by zaraz po tym ugniatać ją całą dłonią.
- Jestem Seiko. Seiko Shinohara, moja droga Sachi-neechan - wymruczała z czułością, spoglądając nań swoimi niezwykłymi ślepiami. Już nie żałowała tego, że zapomniała opaski na oko. Lepiej było bez niej.
- Twoje imię przypomina mi historię o pewnym duchu dziewczynki, imieniem Sachiko... - dodała, a w jej oczach pojawiły się rozbawione iskierki.
Opowiastka ta była z jednej strony dość pogodna, z drugiej natomiast straszna. Sei usłyszała ją już bardzo dawno temu od ciotki, która jest niemalże fanatyczką wszelakich rzeczy nadprzyrodzonych. A co za tym idzie - także duchów.

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 20:18

Zdążyła zauważyć, że dziewczynę ogarnął podły nastrój, dlatego starała się zrobić coś, by jej go poprawić. Nie wiedziała żadnych przeciwwskazań. W końcu jej dusza była taka, a nie inna. Nie przepadała za widokiem ludzi smutnych, przygnębionych, zmartwionych czymś. Ba! Nawet nie znosiła szczerze mówiąc. Wiadomo jednak, że nie pocieszała wszystkich w taki sposób jak Seiko, bo nie zbliżała się do każdego, ot co. Najczęściej polegało to na dobrym słowie, słowie otuchy. A czasami przytuleniem, albo zabawnym gestem. Skoro jednak już znalazła istotkę, która należała do przedstawicielek płci pięknej, to czemu nie skorzystać? Mało takich osób dookoła niej było i niestety zdawała sobie z tego sprawę. Sama była bardzo zaskoczona w pozytywnym sensie, że trafiła na taką kobietę.
Osobiście nie miała najgorszych relacji z rodzicielami, ale wiadomo, że wyjechała, ponieważ nie chciała żyć z nimi non stop. Człowiek w pewnym momencie swojego kruchego życia potrzebuje trochę swobody i odgrodzenia się chociaż cienką linią od rodziców. Inaczej można by było dostać na głowę. Z drugiej strony nie mogła narzekać. W końcu nie wchodzili jej aż tak na głowę, by musiała wyciągać topór wojenny i wkraczać z nimi na front.
Wsłuchiwała się w melodyjny głos białowłosej z ciepłym uśmiechem na ustach. Bardzo ją zaintrygowała wzmianka dotycząca duchów. Czemu by nie posłuchać? Sama zaczęła się już nakręcać, a opowiadanie Seiko z pewnością na jakiś czas nasyci jej głód strachu.
- Miło Cie poznać, Sei. Ale właściwie... Może opowiedziałabyś mi tę historię? Uwielbiam posłuchać mrocznych klimatów, więc... Sądzę, że jesteś odpowiednią osobą do przedstawiania ich- posłała jej zawadiacki uśmiech zarówno jak spojrzenie. Na pierwszy rzut oka mogła wywnioskować, iż Seiko jest uosobieniem żywiołu, swego rodzaju mroku, pewnej tajemnicy, nieposkromienia. Może to był kolejny czynnik, który wzbudził zainteresowanie zielonowłsoej.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.12.12 23:05

I Seiko była jej wdzięczna za takie usposobienie, a nie inne. W końcu nie na co dzień spotyka się taką osóbkę. I dobrze, niczym słodki lód na bolące zranienie.
- Możesz do mnie mówić Nee-chan... - wymruczała wpierw z zadowoloną minką. Jak nie ona - I dobrze, jeśli tego chcesz, opowiem... Ale wydaje mi się, że ta historia nie jest aż tak bardzo straszna. - zaśmiała się cicho. By lepiej jej się opowiadało, wyślizgnęła się dziewczynie i jak gdyby nigdy nic usiadła okrakiem na jej kolanach, co by mieć rozmówczynię na przeciwko.
- Ta historia jest trochę pogmatwana. Podobno w Japonii znajdowała się niegdyś pewna szkoła, do której uczęszczali zwykli uczniowie - białowłosa mówiąc to rozejrzała się wokół. W pomieszczeniu panował półmrok, a gdzieniegdzie między leżącymi tu już od dawna gratami, całkowita ciemność - Pewnego dnia jakiś szaleniec porwał trójkę najmłodszych uczniów. Słuch o nich zaginął. I szczerze powiedziawszy, nawet ludzie zapomnieli. Ot, nie rozwiązała się zagadka, to po paru latach przestała ona kogokolwiek obchodzić.
Dziewczątko zamilkło na moment. Nie bez powodu nazwała tą historię pogmatwaną. Musiała zebrać myśli. Skrzyżowała ręce na piersi i spojrzała na sufit.
- Długo po tym wydarzeniu odbył się któryś z kolei Festyn Kulturowy. Po nim grupka dzieciaków postanowiła zorganizować małe przyjęcie pożegnalne dla koleżanki, która wynosiła się z miasta. Właśnie wtedy jedno z nich wpadło na pomysł. Bo widzisz, wtedy wierzono w historię Sachiko. Chodziło w niej o to, że gdy rozerwie się papierową laleczkę po dziewięciokrotnym wymówieniu imienia Sachiko będzie się miało szczęście i Twoi przyjaciele zawsze będą przy Tobie i nigdy nie stracą kontaktu. Tak też zrobili - ponownie zamilkła, co by spojrzeć na dziewczynę. Uśmiechnęła się doń kącikami ust, a jej dwukolorowe ślepia wydały się mieć jeszcze bardziej wyraziste barwy.
- Po tym zgasły światła i zawaliła się podłoga. Gdy się przebudzili, znajdowali się w szkole, ale nie w tej, w której powinni. To był jakby inny wymiar. Niemalże w każdym kącie klas i korytarzy znajdowały się szkielety lub rozkładające się dopiero zwłoki uczniów najróżniejszych szkół. O dziwo te szkoły w czasach współczesnych nie istniały. Była tam również trójka dzieci, o których mowa była na początku. Jednakże nie były ludźmi, a duchami. Pierwsze z nich, chłopiec, miał wielką dziurę w piersi. Dziewczynka nie miała lewego oka i chodziła z nożyczkami - napotkanym żywym wycinała oczy w akcie zemsty. Kolejne dziecko nie miało w wielkiej części głowy - widać było jedynie żuchwę. Każde z nich zabijało, by znaleźć coś własnego, mianowicie język, ponieważ ten został im wycięty w chwili śmierci. A one chciały przemówić, wykrzyczeć to, co się z nimi stało. Jednakże najniebezpieczniejszym duchem była czarnowłosa dziewczynka w czerwonej sukieneczce. To była Sachiko.
Białowłosa znów zamilkła, by przysunąć się do dziewczyny ciut bliżej.
- Podobno Sachiko znajdowała się w tym samym pomieszczeniu, w którym ktoś mordował trójkę dzieci. Mówi się nawet, że była jego pupilkiem, zabaweczką... Ale to nieprawda. Prawdą jest natomiast to, że ona... Także została zamordowana. Jednak o wiele wcześniej. I że przesąd o niej, to tak naprawdę klątwa. Klątwa Sachiko. Nie wiadomo dlaczego, ani po co, ale to z jej winy biedni uczniowie lądowali w tym dziwnym wymiarze. Kto wie...? Może była samotna? A może wręcz przeciwnie, pragnęła śmierci niewinnych i było to dla niej swoistą rozrywką? Tego nikt nie wie. I zapewne nikt nigdy się tego nie dowie...
Seiko zakończyła swoją opowieść. Po ostatnich słowach zamilkła i w ciszy wpatrywała się gdzieś w bok. Ona uosobieniem mroku? To nawet pasuje... Cała jej osoba jest jedna wielką tajemnica i zagadką, zwłaszcza dla kogoś obcego. Można ja uznać za taką dzisiejszą Sachiko - szuka czegoś wśród swych ofiar, ale nawet ona sama nie wie, czego i po co.
Po krótkiej chwili wróciła wzrokiem do towarzyszki.
- Nie potrafię ciekawie opowiadać historii - palnęła z głupawym uśmieszkiem. Jednak zaraz ciut spoważniała.
- Podobno jedna z uczennic, która się tam przeniosła miała na imię Seiko. Nie mogła wytrzymać tego szaleństwa i powiesiła się w damskiej toalecie. I ponoć nie zrobiła tego samodzielnie... Można trochę powiedzieć, że to po niej mam imię, bo tą historię opowiadała mi ciotka, a i ona zaproponowała mojej matce, bym nazywała się Seiko... - zaśmiała się cicho. Oj, głupia ta ciotka była...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   27.12.12 21:26

Skinęła głową na jej słowa.
- Dobrze Sei-neechan- uśmiechnęła się do niej subtelnie, aczkolwiek szeroko, ponieważ humor jej dopisywał. I to bardzo. Jej osoba, towarzystwo działało na zielonowłosą pozytywnie i zapewne to spotkanie będzie należało do jednego z dłuższych. Chyba, że białowłosa będzie się gdzieś spieszyła to wtedy postara się ją zatrzymać. A jeżeli nie wyjdzie niestety będzie musiała się z nią pożegnać. Na chwilę obecną jednak miała ogromną nadzieję, iż kobieta pozostanie z nią jeszcze długo.
Coraz bardziej ją dziewczyna zaskakiwała swoimi śmiałymi ruchami oraz gestami, ale miał oto w sobie wiele uroku i pozytywu. Rzadko ma się okazję spotkać kogoś równie wesołego, śmiałego i żywiołowego. Nie było chyba nic lepszego niż takie spotkania. Czuła się jakby znalazła bratnią duszę, a to raczej rzadkie zjawisko u długowłosej. Fakt, można było mieć wielu znajomych, którzy są zabawni i w porządku jednak do określenia kogoś bratnią duszą potrzebowała już czegoś więcej. Tego specjalnego, charakterystycznego ukłucia gdzieś w środku, które mówiło, że to właśnie taka duszyczka.
Tymczasem położyła dłonie na jej udach lecz zaraz potem położyła je na biodrach od czasu do czasu zjeżdżając na pośladki. Być może była trochę zboczona w pewnych momentach. Sądziła, że Seiko tak czy siak nie ma nic przeciwko, ani za złe dziewczynie, bo sama taka była. Przypuszczała, że i ona to lubi. Nie musiała pytać o to czy lubi kobiety jak i ona, ponieważ to po prostu było widać w jej zachowaniu i dotyku. Opuszkami palców myziała jej biodra oraz pośladki przymrużając nieco oczy, które wyglądały trochę jak kocie. Może był poniekąd prowokujący i niegrzeczny? Tak, właśnie w ten sposób miało to wyglądać. Fakt, że siedemnastolatka dopiero co zaczęła swoją wędrówkę po krainie zbliżeń fizycznych i niezmiernie ją to intrygowało oraz pociągało. Jednak w tym przypadku nie zmierzała do tego. Dziwne, ale prawdziwe. Białowłosa bardzo się podobała dziewczynie, interesowała ją również pod względem mentalnym i osobowościowym, ale nie dążyła jedynie do kontaktu fizycznego. Chciała tylko trochę ją pogładzić. W końcu jej tego nie zabroniła.
Przystąpiła do słuchania jej opowieści z szeroko otwartymi ustami i poszerzonymi źrenicami. Co jak co, ale w pewnych chwilach słowa wywoływały ciarki na ciele młodej dziewczyny. Wzdrygnęła się nieco przyciskając swoje ciało do klatki piersiowej Seiko. Odruch niekontrolowany, ponieważ działo się tak w akcie małego przerażenia. Wreszcie odetchnęła, bo stosunkowo długo przetrzymywała powietrze w płucach. Zaczerpnęła go ponownie, po czym zorientowała się, iż zaciska pośladki dziewczyny ze strachu. Odchrząknęła wymownie i poluźniła uścisk. Na moment zdjęła z niej skrępowane spojrzenie. Uśmiechnęła się do niej dziarsko, a zarazem ciepło.
- Uhuhuu... Niezła legenda. Naprawdę przez moment zaczynałam w to wierzyć, co spowodowało u mnie... Lekki dreszcz strachu, ale masz dar do opowiadania takich historii. Czyli co... Ogólnie rzecz biorąc mamy imiona po jakich upiorach na dodatek uwięzionych w szkole. Fakt... Ja bym czuła się jak w horrorze spędzając wieczność w szkole.- stwierdziła zgodnie z prawdą, a na chwilę wstąpił na jej usta grymas, choć zabawnie wyglądający.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   27.12.12 22:01

A co, jeśli całe teraźniejsze zachowanie Seiko było jedynie genialną gra aktorską? Mało to razy tak ta dziewczyna robiła? Byleby dostać to, czego chce, czego pragnie najbardziej. W swoim krótkim dotychczas życiu nabrała tak już z parę dziewcząt, co skończyło się na pieszczotach... i nie tylko na tym. Cud, że nie zainteresowała się nią policja i dom poprawczy, albo i nawet więzienie. Bo gdyby któraś z jej ofiar zechciałaby przeciwko białowłosej występować, to ta skończyłaby na dnie.
Jednakże prawdą było, że ta dziewczyna czegoś szukała. Niczym taka biedna Sachiko porywała coraz to nowe istotki, doszukując się w nich tego, czego nie rozumiała. Może było to spowodowane właśnie zaniedbaniem ze strony rodziców? Cóż, jakoś specjalnie nigdy na to nie narzekała, w końcu ma kochającą ciotkę, która non stop wysyła jej dziwne i śmieszne sms'y. Więc Sei nie płacze, bo nie ma po co.
Nie reagowała na pieszczoty. Na razie. Pozwalała się grzecznie dotykać, kontynuując swoją opowieść. Poza tym, naprawdę sądziła, że idzie jej to bardziej niż źle. Nie ma doświadczenia w opowiadaniu takiego typu historyjek...
- Tam wieczność... Większość ginęła po kilku dniach, jak nie godzinach... - mruknęła z chytrym uśmieszkiem. Białowłose dziewczątko nie określiłoby siebie żywiołowym i wesołym. Ot, dawała ludziom to, czego chcieli. Jednakże... W tym przypadku serio czuła się jakoś tak inaczej i pogodniej. Można powiedzieć, że już od dawna nie rozmawiała z kimś tak swobodnie, w międzyczasie mogąc dotykać ciała dziewczątka i tym samym nie dostać po twarzy. A tak też się zdarzało...
Na reakcję zielonowłosej na opowieść, Sei zareagowała cichym śmiechem. Ściskanie pośladków nie uważała za jakiś wielki akt zboczenia, ale co ona tam wie. Zazwyczaj wsadzała dziewczętom rączki pod bluzki, albo nawet i w majtki i właśnie to uważała za zbyt śmiałe i mające wpędzić ją za kratki. Acz zawsze jakoś udało się zwiać... Przed prawem, rzecz jasna.
- Sęk w tym, że nikt specjalnie nie wie, jak kończy się ta historia. Kto wie, może jest ona prawdziwa... - w dwukolorowych ślepiach zabłysły mroczne iskry. Aż strach się bać.
Białowłosa przybliżyła się ciut do Sachiiko, spoglądając nań zmysłowo. Jej prawa rączka wylądowała po cichutko na bioderku dziewczyny.
- Jakby mi przyszło zjawić się tam razem z Tobą, to i duchy nie byłyby dla mnie straszne... Bardziej to one dostałyby po tyłkach, żeby nie przeszkadzały... - wymruczała cichutko, przesuwając dłonią wzdłuż tułowia zielonowłosej po drodze zjeżdżając na przód i smyrgnęła ponownie jej piersi.
Musiało przecież biedactwo trochę odreagować za dzisiaj, to i chętnie spędziłaby tu cały dzionek i na dodatek noc, jakby nikt tu nie wlazł. Zresztą, gdyby mogła to i siedziałaby tu nawet ta wieczność.
Białowłosa spojrzała Sachiiko głęboko w oczęta i musnęła ustami jej wargi. Powstrzymywała się nadal, choć naprawdę chętnie teraz zrobiłaby to, co z każdą inną - po prostu pchałaby łapki tam, gdzie nie trzeba. Takie małe zboczenie kochanej Sei.

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   27.12.12 22:28

Nie obawiała się z jej strony gry aktorskiej. Wiedziała, że w każdej chwili może najzwyczajniej w świecie wykorzystana, chociaż raczej nie mogłaby wtedy nazwać tego przemocą, ponieważ sama by się jej oddała, ot co. Mimo wszystko postać białowłosej tak mocno ją interesowała, że en ie mogła tak po prostu wstać i odejść, albo jej się obawiać. Za wszelką cenę chciała ją zbadać i poznać, a to wymagało poświęcenia i czasu. Chociaż z tym poświęceniem, to niekoniecznie prawda, bo co takiego musiała poświęcać? Zupełnie nic. Mogła sprawiać wrażenie niewinnego dziewczęcia, które samo nie zdawało sobie sprawy do czego zmierza. Przeciwnie. Niestety tak często ocenia się książkę po okładce. Mimo swojego niewinnego wyglądu byla bardzo bystra. Miała świadomość, co robi i gdzie się pcha z łapkami. Nic jej nie odwiedzie od jej pomysłów i celu. Należała do tych upartych jak osioł. Seiko była zbyt ciekawa, żeby móc ją zostawić.
Poza tym za żadne skarby świata nie podałaby dziewczyny do sądu, czy jeszcze czegoś innego. Dziwne by to było skoro jej jak najbardziej odpowiada towarzystwo dziewczyny, dobrze się bawi, jest jej miło i wesoło. Można powiedzieć, że dawno się tak przytulnie nie czuła przy kimś. A wiadomo, że człowiek lgnie do tego, co jest dla niego miłe. Tak jak ćma do światła. Z tą różnicą, że zielonowłosa miała rozum. Być może powoli zaczynał szwankować. Często zdarzało się tak, iż serce brało górę nad rozumem i racjonalnym myśleniem. Mniejsza z tym...
Słuchała jej w milczeniu, ale nie przestawała być skupiona na jej wypowiedziach. Nadal uśmiechała się niezwykle wesoło, pogodnie, a od czasu do czasu czule. W tym momencie nie uważała, że potrzebne są jej słowa do czegokolwiek. Zareagowała jednak na jej pocałunek. A w zasadzie delikatne muśnięcie warg. Zamruczała cicho zadowolona z tego gestu. Przywarła mocniej do jej ciała skracając dystans między nimi w znacznej mierze. Ujęła twarz w swoje dłonie i namiętnie ucałowała jej wargi.
- Jesteś strasznie nieodgadniona, ale to jest w tobie niezmiernie pociągające. Nie wiadomo, co zamierzasz i co czujesz- rzuciła z przygryzioną dolną wargą.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 10:48

To można powiedzieć, że Seiko jest małym przeciwieństwem Sachiiko. Bo ona kompletnie nie wiedziała, do czego zmierza robiąc to wszystko. Zresztą, już od jakiegoś czasu przestała się nad tym zastanawiać. A teraz to pytanie powróciło... Poza tym, także miała tą świadomość, co właściwie wyprawia, ale nie interesowały ją skutki własnych czynów. A te bywały niekiedy niezbyt miłe.
Sei wyczuła, że to delikatne otarcie się wargami o jej usta zostało przyjęte pozytywnie. A nawet i lepiej, Sachi-nee zdawała się być zadowolona z tego aktu. Jednak białowłosej nie dane było zrobić coś więcej, bo została przyciągnięta do dziewczyny i zamknięto jej usta w namiętnym pocałunku. Ów pocałunek trwał tylko chwilę, ale podczas tego momentu Sei uświadomiła sobie, że rozumie siebie jeszcze mniej, niż kiedykolwiek wcześniej. Bo czuła, że za żadne skarby tego marnego świata nie chce skrzywdzić tak cudnej istotki, która chyba bardzo na nią wpłynęła. Dziwne to to, bo ledwo poznała zielonowłosą, a tu może już wyciągnąć takie zaskakujące wnioski z tego przyjemnego spotkania... No, może to się własnie nazywa cudowną zmianą osobowości? Albo chorobą psychiczną. Cóż, na jedno wychodzi.
Po pocałunku oparła się czołem o czółko dziewczęcia i spojrzała w jej oczy.
- To mamy mały problem... Bo ja sama nie wiem, co zamierzam i co czuję... - wymruczała cicho ze smutną powagą. Bowiem naprawdę tego nie wiedziała.
Objęła dziewczynę lekko w pasie i przytuliła się doń. Trzeba zauważyć fakt, że jest od Sachi niższa, a co za tym idzie drobniejsza. Ale charakterkiem mogła śmiało nadrobić swoją "wielkość". No i swoimi czynami. Co do tego nie ma wątpliwości.
Po chwili odpędziła smutek i ucałowała delikatnie policzek Sachi zaraz po tym schodząc ciut niżej, na jej szyję. Obsypywała ją pocałunkami, co i rusz wyciągając języczek i liżąc czule nagą skórę dziewczyny. W międzyczasie jej dłonie przesuwały się lekko po jej biodrach.

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 11:27

Natomiast jej cel nie był aż tak skomplikowany do przyjęcia. Przynajmniej teoretycznie, gorzej z wcieleniem tego w praktykę. Chciała w jakiś sposób zbliżyć się do białowłosej dziewczyny. Niekoniecznie od razu fizycznie, chociaż z tego, co zdążyła zauważyć już w tym kierunku brnęły. Tak czy inaczej pragnęła poznać ją bardziej, zapewnić im stały kontakt, a nie tylko ten chwilowy, przelotny, który po kilkudniowym upływie czasu się rozpadnie. Sama nie miała pojęcia, dlaczego chce tego właśnie od Seiko. Przecież równie dobrze mogła to być inna osoba, z którą wdałaby się w rozmowę, albo po prostu spotkała na ulicy. Wyjątkowość... To właśnie ten rzeczownik określał jej rozmówczynię, toteż nie potrafiła od niej odejść. Być może w końcu to nastąpi jednak sama nie wiedziała, kiedy.
Najwyraźniej pocałunek jej się nie udał, ponieważ dziewczyna sama do niego nie doprowadziła. Nie miała jej tego za złe, a jedynie podciągnęła kąciki ust w diabelskim lecz wesołym uśmiechu. Miała tak dużo wolnego czasu, że nie musiała się z niczym spieszyć. Nie wiedziała jak wygląda sytuacja z czasem białowłosej, ale na pewno wyciągnie od niej numer telefonu lub coś innego, żeby tylko znajomość przetrwała. Tak to już jest z zielonowłosą... Jak się uprze, to nie ma mocnych, a do celu dążyła będzie nawet nachalnie. Jeśli kogoś obdarzy sympatią nie ma mowy o tym, by kontakt się miał urwać. A co dopiero z jej strony! Mimo swojego uosobienia miała w sobie ducha walki jeśli życie ją do tego skłaniało. Kontakty międzyludzkie do takich oto należały.
Przeniosła na nią spojrzenie, gdy przemówiła. Pogładziła ją opuszkami palców po policzku.
- To nie problem. Uważam, że czasu mamy wystarczająco dużo. Nie widzimy się pierwszy, ani ostatni raz, gwarantuję Ci to. Heh... Myślisz, iż ja sama wiem do czego to zmierza i co czuję? Tego nie wiem, ale wiem jedno... Bardzo Cie polubiłam, sympatyczny diable, w związku z tym nie pozbędziesz się mnie.- po wypowiedzeniu owych słów uśmiechnęła się na tyle szeroko, iż ukazała jej szereg idealnie prostych oraz białych ząbków.
Objęła kruszynkę swoimi ramionami gładząc jej plecy z niezwykłą troską i czułością. W ogóle nie spodziewała się, że Seiko mogłaby być tak uległa w kontaktach bardziej zaawansowanych. Wyglądała zupełnie inaczej jednak podobało się to niebieskookiej. Zamruczała krótko pod nosem, kiedy obdarowywała ją najrozmaitszymi, drobnymi pieszczotami. Zabrakło jej kontroli nad własnym ciałem, toteż odchyliła automatycznie głowę, aby dziewczynie było wygodniej kontynuować te drobne igraszki sprawiające ogrom przyjemności, ot.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 11:58

A no bo co. Po dotychczasowym zachowaniu Seiko można stwierdzić, że dziewczyna poznaje ostatnio inne dziewczęta uprzednio pchając im łapki w majtki. Nie ma co, to muszą być cholernie ciekawe znajomości. W większości przypadków tylko jednodniowe, chociaż z Sakebi to się raczej będzie widziała na co dzień. No i nie zdążyła jej jeszcze "poznać" w swoim stylu. Ta nieświadoma złośliwość jej rodzicielki doprowadzała czasami białowłosą do wściekłości. Acz teraz daleko jej było do złego humoru... Bo w końcu w takim milutkim towarzystwie nie sposób było się złościć, czy też smucić.
- Mmm, jestem diabłem? Cóż, mi to pasuje... Nawet mi do niego blisko - wymruczała swoim dźwięcznym głosikiem robiąc przy tym iście słodką i niewinną minkę. Powoli wczuwała się coraz bardziej, jednak nadal się kontrolowała. W miarę.
Kontynuowała pieszczoty, coraz częściej wysuwając języczek i liżąc Sachi-nee, a także schodząc powolutku coraz niżej. Chętnie pozbawiłaby ją górnej części garderoby, co by ułatwić dostęp do jej piersi. No, Seiko nam się tu rozkręcała.
Jej łapki przeszły z wolna na brzuch zielonowłosej. Tu podciągnęła lekko jej bluzkę i dłonie białowłosej wślizgnęły się pod spód. Nie skierowały się jednak ku górze, tylko leciutko gładziły brzuszek dziewczęcia, by troszkę podsycić jej podniecenie.
W Seiko budziła się powoli żądza, ale w jej ruchach dało się wyczuć delikatność i zarazem czułość. Jakby swoimi dłońmi dotykała kruchego wróbelka. Z każdą chwilą uświadamiała sobie, że chce nie tylko odkryć przed sobą tajemnice pięknego ciała Sachiiko, ale także jej wnętrza i poznać każdą jej cechę, nawet tę najgorszą. Ej, to się nie nazywa przypadkiem miłość? Chociaż trudno to stwierdzić według Sei... Bo ona tak naprawdę nie wiedziała kompletnie na czym miłość polega. Nie rozumiała skąd się ona rodzi, jak przebiega, ani co się wtedy czuje względem tej drugiej osoby. Można powiedzieć, że to kolejna rzecz, którą spieprzyli rodzice Seiko. Nie pokazali, jak winna wyglądać miłość.

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 19:01

Cała sytuacja robiła się coraz bardziej gorąca, co oczywiście nie przeszkadzało dziewczynie ani trochę. Kłamstwem byłoby, gdyby powiedziała, że jej się nie podoba i, że nie chce. Bo przecież było zupełnie na odwrót... Nikomu nie zaszkodzi trochę pieszczot, podobno nawet wychodziły na zdrowie, a jeszcze przy okazji człowiek ma wspaniały humor i odprężone ciało. Nic tylko korzystać z owych okazji. Poza tym znalazły sobie nawet nietypowe miejsce do obdarzania przeróżnymi miłymi gestami. Dach szkolnego budynku. Można by nawet powiedzieć, że romantycznie, prawda? Tyle, że do pełnego klimatu potrzebne byłoby lato i w związku z tym wysokie temperatury. Plus zachód słonca i byłoby jak w filmach. Chociac z drugiej strony te filmy były przereklamowane...
Postanowiła nie być już tak bierna i zgrabnym oraz zwinnym ruchem przewróciła białowłosą na plecy powodując, że teraz to Sachiiko znajdowała się w pozycji dominującej. Szczerze mówiąc od zawsze jej się to podobało. Jeśli Seiko pozwoli teraz jej wykonać parę gestów dominujących będzie bez przeszkód mogła potem sama być na górze. Zresztą z zielonowłosą wszystko działało na zasadzie wymiany. Jeżeli Sei jest najpierw na górze, to potem musi nastąpić mała zmiana ról i to niebieskooka przejmuje stery, ot.
Tymczasem pozwalała jej na dotykanie własnego ciała nie powstrzymując się przy tym od drobnych westchnięć. Sama zaś ścisnęła na początku mocniej jej uda, a zaraz potem przejechała po nich palcami delikatnie i czule. Nachyliła sie nad nią nisko przejeżdżając całą długością swojego języka od obojczyka, przez szyję, żuchwę aż do ucha, które na końcu delikatnie przygryzła. Przy okazji przejechała po małżowinie końcówką języka. Uśmiechnęła sie do siebie zawadiacko. Wsunęła dłoń pod jej bluzę myziajac brzuszek, po czym doszła do biustu, który lekko ścisnęła. Skoro Seiko się powstrzymywała, to zielonowłosa nada tej sytuacji równowagi. Sachi nie zamierzała się hamować.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 20:22

Wielkie +18
To ten moment, gdy tuż przed północą pojawiają się w telewizji pornole, a dzieci powinny SPAĆ.



Dominacja względem Seiko? No nieładnie, bardzo nieładnie! Tak okrutnie biedactwu władze odbierać... A tylko to jej zostało! I jeszcze parę innych rzeczy, ale to szczegół.
Białowłosa pozwoliła dziewczynie na trochę swobody. W końcu gdyby tylko ona przez cały czas działała, to w końcu stałoby się to nudne i monotonne. A tego zapewne żadna ze stron nie chciała.
Sei nie czuła się jak w filmie. Do tego potrzebne by jej były stodoła, lato i sok pomarańczowy. A tego zauważalnie brak. Szkoda, trzeba się w takim razie cieszyć tym, co jest. Jednak też nie można narzekać - w końcu nie często zdarza się Sei wpaść na tak słodziutkie dziewczę... Aż się w dziewczątku zagotowało. Swoją drogą, po kiego jej był sok pomarańczowy...? A no, jakby był, to byśmy się pewno dowiedziały.
Spoglądała na zielonowłosą obserwując jej poczynania. Zamruczała cicho, czując wilgotny język na swojej skórze. No, ta dziewczyna wiedziała, jak zadowolić kobietę. To dobrze. Sei powoli zaczęło denerwować to, że wszystkie inne dziewczęta są takie niedotykalskie i nawet po miętolić cycków nie dadzą. Skąpstwo totalne.
Jednak białowłosa nie potrafiła być całkowicie uległa. Ba, to chyba jeden z pierwszych razów, kiedy może tak nazwać swoją pozycję. Wzdychała cichutko czując ciepłe dłonie Sachi na swoich piersiach. Mrau, mogłaby tu zostać już na zawsze. Ot, tak jej tu dobrze jest, że już nic innego chyba nie potrzebuje. Ewentualnie jeszcze żelek jakiś, albo gorącą czekoladę, co by u przymilić czas.
Jej łapki niekulturalnie rozpoczęły swoją pracę. Bo jakoś na chleb trzeba zarabiać... nie żeby Seiko zarabiała swoim ciałem, czy coś... Tak czy siak, zaczęła powoli rozpinać guziki przy koszuli zielonowłosej, poczynając od góry. Pyk, pierwszy poszedł. Za nim drugi i trzeci, i po tym ukazały się Sei piersi dziewczęcia, acz nadal przesłonięte cienkim materiałem stanika. Oj, tego się trzeba będzie też pozbyć, ale później.
Żeby było sprawiedliwie dla reszty guzików (bo by się mogły zbuntować i co wtedy?), odpięła je wszystkie. No, koszulę wystarczy już tylko zsunąć i teraz będzie już prawie z górki. Ale na razie zostawmy ją w spokoju. Przejdźmy dalej. Sei lubiła pchać te niesforne łapy wszędzie, więc i tym razem nie może być inaczej. Zwłaszcza, że powolutku hamulce jej wysiadały. Hasta la vista, wszelkie ograniczniki! Tako więc dłonią przejechała po gołym teraz brzuszku i zeszła niżej, jeszcze niżej, aż wylądowała między udami zielonowłosej. Przejechała dwoma paluszkami po jej intymności, choć nie było to zbyt odczuwalne, bo Sachiiko miała na sobie spodnie. Jeszcze. To i Sei ruszyła się za rozpinanie rozporka od jeansów dziewczęcia. Miała przy tym iście słodziutką minkę, jakby nic takiego nie robiła.


Ostatnio zmieniony przez Seiko dnia 30.12.12 15:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 20:37

Białowłosa jakoś musi to zdzierżyć. Przynajmniej na razie, bo zielonowłosa też potrzebowała nuty dominacji. Trzeba się trochę nacieszyć, a ona nie potrafiła być przez cały czas bierna. Po prostu za bardzo ją nosiło. Z ust nie znikał jej demoniczny uśmiech oraz spojrzenie, które było nieprzerwanie przymrużone. Oblizała wargi lubieżnie, a wręcz ostentacyjnie, by dziewczyna mogła w pełni zauważyć fakt, iż nie zamierza kończyć na drobnych zabawach. Ona zmierzała do znacznie przyjemniejszych rzeczy i konkretnie do jednej, ale to później wyjdzie... Seiko miała w sobie to coś... Nie umiała tego nazwać, ale cholernie przyciągała. Nie tylko fizycznie, ale swoją osobą wywierała na niebieskookiej tak ogromne wrażenie, iż nie sposób opisać to słowami.
Uśmiechnęła się zadziornie, gdy kobieta zaczęła rozpinać jej koszulę, nawet celowo zamruczała głośniej do jej ucha, nieco niskim głosem. Sama błyskawicznym ruchem pozbyła się jej białej bluzy, a zaraz potem ściągała szarą koszulkę. Zaczepnie zahaczyła palcami o materiał jej stanika odchylając go nieco. Ujrzała jej biust w całej okazałości i dziewczęciu aż zagotowało się wszystko w środku. Westchnęła bezgłośnie, a następnie wpiła się nieco zachłanniej w jej usta. Wsunęła śmiało język w jej usta drażniąc jej mięsień, a potem przejechała końcówką najpierw po górnej wardze, a potem po dolnej. Wolno rzecz jasna, by mogła doskonale to poczuć. Gorący oddech odbił się o jej szyję, którą pieściła zarówno pocałunkami jak i lizaniem, gdzieniegdzie przygryzaniem. Ujęła jej piersi w dłonie śmiało je masując i dobierając się do zapięcia. Spoglądała z prowokującym zadowoleniem w jej usta. Gdy poczuła słabo jej dotyk na swojej kobiecości poruszyła biodrami nerwowo.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.12.12 21:23

Trzeba przyznać, że Seiko takiego wybuchu ze strony zielonowłosej się nie spodziewała. Ba, aż puściła suwak z wrażenia. No, jednak nie tylko w niej siedzi diabeł. Aż chciałoby się w tej chwili powiedzieć, że wpadły na siebie dwa sukkuby! Ha ha... Tym lepiej, bo i więcej zabawy będzie. A kochana Sei na zwykłym dotykaniu tego kończyć nie chciała i nie zamierzała. Oj, będzie się działo.
Do jej uszu dobiegła cicha i stłumiona muzyka z sali balowej. Czyli już rozpoczęli, co? I dobrze, większa szansa na to, że nikt ich tu nagie nie zobaczy. Chyba, że się komuś zachce podobnie jak Sachi i Sei, pobyć samemu. No, jeśli to będzie jakaś miła dziewczynka, to zapraszamy, zapraszamy, po twarzy nie damy.
Patrzyła na poczynania zielonowłosej uśmiechając się przy tym z miną lekko rozanieloną. Nie było tak źle być tą uległą... Wręcz przeciwnie, spodobało jej się. Acz nie miała planu ograniczać się tylko do roli "tej na dole". To nie ta Seiko. Ta bierna została w szafie, w Japonii.
Jedną dłoń pozostawiła w okolicach ud dziewczyny, druga natomiast powędrowała na plecy Sachi-nee, by gładzić je i, dodając do całości nieco agresywnego smaczku, wpijając paznokietki w jej skórę, acz nie robiła tego zbyt mocno - ot, tylko tyle, co by podsycić zielonowłosą.
W trakcie krótkiego pocałunku jej dłoń przeniosła się z pleców dziewczyny na jej kark i tam pozostała, masując Sachi. Sam pocałunek był dla białowłosej czymś innym, niż wszystkie inne.
Widząc, jak Sachi dobiera się do jej stanika, Sei po prostu nie mogła wytrzymać i zachichotała, co wręcz wydało jej się mroczne.
- Widzę, że nie tylko ja mam w sobie diabła... - wyszeptała z leciutką zadyszką, bo z tego wszystkiego jej oddech przyspieszył.
Oblizała kusząco wargi, jakby niemalże mówiła, by zielonowłosa robiła z nią co tylko zechce. Przy tym spoglądała na nią lubieżnym oczkiem pragnąc, by dziewczyna nie miała już na sobie ani skrawka odzienia. No cóż, to marzenie bardzo łatwo będzie spełnić.
Nie spuszczając wzroku z twarzyczki dziewczęcia, dłoń białowłosej dalej działała. Rozsunęła w końcu rozporek i odpięła guziczek, po czym wsunęła łapkę pod jeansy. Jednym paluszkiem przesunęła po intymności zielonowłosej delikatnie naciskając. Przed jej wścibską dłonią chroniła Sachi jedynie bielizna. Ale i to nie było wielką przeszkodą dla Sei. Zdjęła rączkę z karku dziewczęcia i wyciągnęła drugą dłoń. Teraz swobodnie mogła zsunąć nieco jeansy Sachiiko, by mieć lepszy dostęp do jej kuszącej tajemnicy. Pożądanie Seiko wzrosło o jakieś pięćdziesiąt procent. Już nie było odwrotu, już nie zamierzała tego przerywać. Nie ma o tym mowy. Jeansy ściągnęła jedynie na wysokość kolan, bo dalej już nie dała rady dosięgnąć, po czym prawą łapkę położyła na jej bioderku lekko je gładząc, a druga od razu powędrowała do jej majtek. Ale nie tak szybko. Robiąc paluszkami małe kroczki po brzuszku zielonowłosej, dotarła do upragnionego celu i zgrabnie wsunęła się pod bieliznę. Ponownie podrażniła tym razem dwoma paluszkami jej intymność z chytrym uśmieszkiem obserwując reakcję dziewczyny. Chciała Sachi-nee diabła, to go dostała. Środkowy paluszek delikatnie wpychała do środka jej brzoskwinki, jednak jedynie odrobinę, po czym od razu go wyciągała, co by normalnie na złość dziewczęciu zrobić.

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 38


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   29.12.12 17:08

Mimo swojego niewinnego wyglądu wcale taka niewinna nie była. Przeważnie pozory myliły, ale zaskakiwanie kogoś należało do jednych z ulubionych czynności zielonowłosej. uwielbiała widzieć na twarzy drugiej osoby zdumienie oraz pozytywne zaskoczenie jej skromną osóbką. Może właśnie były sukkubami? Kto je tam wie. W każdym razie niebieskooka zaczęła się coraz bardziej interesowac kontaktami fizycznymi. Oczywiście nie zmierzało to do żadnych haniebnych czynów jednak... Wiadomo, że jak coś jest nowe to niezwykle intrygujące. A ona dopiero co wkroczyła na ścieżkę poznawania ludzkiego ciałka z troche bliższej perspektywy. Podobało się dziewczynie, że Seiko potrafiła pokazać stronę uległą jak i tę dominującą. Można rzec, iż się wzajemnie pod tym względem uzupełniały.
Zawtórowała jej śmiechem, kiedy doszła do wniosku, że i Sachi ma w sobie co nieco z diabła. Być może mówiła prawdę lecz jej samej nie dane było to oceniać. Czekała na kolejne śmiałe wnioski dotyczące jej osoby. Chętnie posłucha.
Jeśli chodziło o bal, to szczerze mówiąc miała teraz o niebo lepsze zajęcie. Co prawda imprezy należały najczęściej do ciekawych jednak nie mogła być w tym momencie bardziej interesująca od owego białego dziewczęcia, które leżało pod nią i domagało się z jej strony pieszczot. Uznała, że najlepszą zabawą jest jej ją dać. Nie zamieniłaby tego na bal, bo po prostu druga kobieta, a już w szczególności ta, która niezmiernie ją intryguje i pociąga była godna odstawienia wszystkiego innego na bok.
Westchnęła, ale tym razem już na głos przymykając przy tym oczy z rozkoszy, która powoli zalewała jej ciało od środka. Efekt był taki, że zaczęło jej się robić coraz bardziej gorąco, wręcz duszno, a kobiecość stawała się coraz bardziej wilgotna. Poruszała płynnie biodrami, by sama nadawać sobie tempo pieszczot. Uniosła zadziornie brew, kiedy spostrzegła się, iż białowłosa celowo ją drażni. Nie musiała zresztą długo czekać aż zielonowłosa pozbawiła ją stanika i zaczęła masować jej biust. Najpierw powoli lecz z czasem coraz to szybciej. Przyłożyła do nich swoje wargi oblizując wolno najpierw pierwszy, a potem drugi sutek. Zataczała wokół nich drobne kółka delikatnie je podgryzając lub też drażniąc końcówką języka. Momentami nawet śmielej je ssała, ale tylko od czasu do czasu. Na razie wolała drażnić ząbkami i językiem jej wrażliwe punkciki.

_________________

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 24
Liczba postów : 35


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   29.12.12 19:50

Coraz bardziej jej się ta zabawa podobała. Dało się oczywiście wyczuć, że zielonowłosa nie ma w tym wielkiego doświadczenia, ale za to umiejętnie potrafiła się wczuć. No, przynajmniej nie jest to jej pierwszy raz. Chyba, Sei tego nie wie. A jeśli by wiedziała, to na pewno by coś o tym napomknęła. Chyba że chciałaby to zostawić dla siebie. Zresztą, nieważne, umysł Seiko jest tak skomplikowany, że nawet jej stworzycielka ma z nim problem. I to czasami niemały.
Brnąc dalej, białowłosa oczywiście zareagowała na pieszczoty zadane jej przez Sachiiko, mało tego, aż zaprzestała swojej czynności zrobienia jej na złość. Zagryzła dolną wargę, dusząc w sobie westchnienia spowodowane przez rosnące podniecenie i dotyk języczka dziewczyny na swoich piersiach. Jednak długo tak nie wytrzymała i w końcu pękła. To znaczy, nie dosłownie. Z jej ust wyrwały się ciche westchnienia rozkoszy. Sachi-nee chyba odkryła słaby punkt diabelnego potworka. Oj, źle się dzieje.
Jej słabość nie powstrzyma jednak jej zbereźnych łapek. Po chwili westchnień i wzdychań dłoń dziewczęcia ponownie poszła w ruch. Tym razem środkowy paluszek wtargnął głębiej w intymność zielonowłosej i drażnił przez moment jej wnętrze. Po tym wypełzł i powtarzał tą czynność parokrotnie. Jak na razie Seiko była jeszcze w miarę grzeczna. Już nie mogła się doczekać kolejnych części dzisiejszej atrakcji. A w główce już planowała, co zrobi. I to dokładnie.
Muzyka z sali balowej działała pozytywnie na atmosferę panującą na strychu.


//Wybacz, że tak krótko, jakoś się dzisiaj nie mogę zmusić do pisania D:

_________________
〜( ̄▽ ̄〜)
(〜 ̄▽ ̄)〜


(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Strych szkoły   

Powrót do góry Go down
 
Strych szkoły
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Statut szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie [do edycji]
» Edukacja i Szkoły Magii
» Schody przed szkołą
» Regulamin Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart
» Szkoła publiczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Dach-
Skocz do: