IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Strych szkoły

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Strych szkoły   26.11.12 23:12

tu będzie kiedyś fajny opis.

* * *

Z grupą znajomych, założyła się, że nie zaśpiewa solówki. Piosenka była strasznie głupia, a towarzystwo doskonale wiedziało, że Mei nie pali się do tego typu wygłupów - dlatego usłyszała słowa " nie dasz rady". Czegoś takiego nie można powiedzieć Chince, bo wtedy ona zrobi wszystko byle tylko pokazać, że jest w stanie zrobić coś takiego. No i ktoś inny dołożył, że stawia trzy butelki wódki, jak zaśpiewa.
Zaśpiewała. I wódkę dostała.
Dziewczyna nie była typem osoby, która piła by się upić - dlatego szczerze, nie miała zielonego pojęcia, co powinna zrobić z tą wódką. Równie dobrze mogłaby komuś dać, jednak wtedy miałaby wyrzuty sumienia, że to przez nią ktoś się upije. A jeżeli coś wtedy by się stało, no nie wiem, taki delikwent chciałby skoczyć z mostu?! Obwiniałaby siebie! Z drugiej strony schować i zapomnieć o całym tym zajściu, jakoś tak głupio - bo się marnuje. Ciężkie decyzje przyszło jej podejmować w tym nastoletnim życiu.
Korzystając z dnia wolnego, postanowiła przejść się w jakieś ustronne, ciche miejsce i spróbować napić się samej. Mei forever alone? Szukała Nicklasa, jednak jego telefon milczał - no cóż, jego strata. Prosić się nie będzie.
Strych był mały, zagracony, ale przytulny - dlatego dziewczyna usiadła wygodnie na jakimś dywanie, po czym wydobyła z torby jedną butelkę - i od niechcenia zaczęła czytać skład trunku. Pogrążasz się Mei, zdecydowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   26.11.12 23:56

Igor zu Ritter był człowiekiem który nie znał pojęcia "zbędna butelka wódki". Jeśli tylko jakaś flaszka wchodziła w jego posiadanie, natychmiast jej zawartość ulegała spożyciu przez nie żyjącego. Ale odłóżmy sprawy alkoholu i objawów "syndromu Roya" u martwych na bok.
Pielęgniarz wpadł na genialny pomysł wykonania obchodu po terenach szkoły. Mimo że sam był martwy, fascynowało go wszelkie życie, a szkoła w poniedziałki najzwyczajniej nim kipiała... Nawet jeśli niektórzy uczniowie wciąż cierpieli niedzielnego kaca, albo wchodzili w tryb standby na szkolnych korytarzach. Pogoda w mniemaniu Igora była cudna, sprzyjała obserwacjom.
Ubrany w szary paskowany frak, z laską pod pachą wspinał się schodkami na dach szkolny. Przechodząc przez drzwi w oczy Igora uderzyło światło, nieco go oślepiając. Przez te wszystkie dni przesiadywania w ciemnych lochach nabawił się światłowstrętu.
-Dzień dobry.- ukłonił się pierwszy, rejestrując obecność kobiety. Powoli wprawił swoje kończyny w ruch, i z taką gracją jaką tylko żywy trup może posiadać, złapał barierkę prawą ręką.
Podkrażone oczy Igora powoli zaczynały przyzwyczajać się do promieni słonecznych, i otwierały się coraz szerzej. Były przy tym najbardziej nienaturalnym elementem jego aparycji, przebijającym nawet szwy na policzkach pielęgniarza.
Posiadał czarne tęczówki, całkowicie pochłaniające światło, tak że nawet białka jego oczu wydawały się być szare.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   27.11.12 0:17

Nie spodziewała się tu nikogo, a już z pewnością szkolnej pielęgniarki... pielęgniarza. Na strych szkoły na ogół niewiele osób postanawiało zawitać, bo właściwie co tu jest do oglądania? Graty, nikomu niepotrzebne rupiecie. Chyba, że ktoś lubił tego typu... klimaty. Są różne fetysze.
Słysząc głos, nie odwróciła się przez ramię, jakby to normalny człowiek zrobił. Za to odchyliła głowę tak, że widziała przybyłego do góry nogami. Przez moment przyglądała mu się jeszcze tak, po czym gdy w ostatniej chwili udało się jej utrzymać równowagę i nie upaść na plecy, wróciła do normalnej pozycji. Potem jak gdyby nigdy nic usiadła twarzą do Niego, krzyżując nogi po turecku.
- Um, dzień dobry.- rzuciła dosyć niepewnie, nie wiedząc, czego powinna się spodziewać. Mężczyznę kojarzyła, faktycznie - był dosyć specyficzny, więc rzucał się w oczy, jednak nie wiedziała, jak zareaguje na widok uczennicy z wódką.
- Będzie bardzo niegrzecznie, jeżeli Ci... panu... zaproponuję?- dodała, nie myśląc co mówi. Dla wzmocnienia efektu podniosła butelkę do góry, jednocześnie pokazując, co właściwie trzyma w dłoni.
Wygląd Igora chyba powinien ją trochę wystraszyć, co nie? O dziwo, nie poczuła się wystraszona, nawet przez sekundę. Uroki widzenia duchów, niekoniecznie pięknych. Niektóre potrafiły mieć zniekształcone twarze, powykrzywiane kończyny... ale jak ma wyglądać człowiek, który zginął pod kołami ciężarówki?
Ten trupek wyglądał właściwie uroczo, o ile tak to można nazwać. Na jej twarzy pojawił się głupi uśmiech.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   27.11.12 0:34

Z nieco niepokojącym uśmiechem podszedł do Mei i usiadł, również po turecku, naprzeciwko dziewczyny. Odłożył swoją laskę na bok, i złożył ręce w piramidkę. Czemu nie dziwiło go że dziewczyna ma ze sobą wódkę? No cóż, zbyt dobrze zna uczniów tej szkoły, tutaj na stołówce w specjalnej ofercie podawane są ciastka z haszem.
-Ależ nie, to w sumie bardzo uprzejme z Twojej strony.- powiedział, próbując uśmiechnąć się jak najserdeczniej. Było mu dosyć trudno, bo o ile jego sine wargi były jako takie posłuszne, to niezręcznie wykonane nacięcia po obu stronach ust raczej utrudniały niż pomagały. Żyłka która trzymała je w jakiejś akceptowalnej formie, napinała się za każdym razem kiedy Igor się uśmiechał. Sprawiała jednak wrażenie mocnej, a policzki były przy tym umiejętnie zszyte, więc do pewnego stopnia nabrał całkiem ludzkiego wyglądu.
-Często chodzisz tutaj pić wódkę?- zapytał przenosząc wzrok z flaszki żytniej na Mei. Zobaczył młodą azjatkę, z pewnością uchodzącą za bardzo ładną a przy tym sprawiającą wrażenie bardzo zadbanej. Zupełnie mu nie pasowała do obrazka na którym piła z martwym pedofilem o cokolwiek grotestkowej aparycji. Przynajmniej przyzwoitość nakazała jej robić to na strychu. Brakowało tu tylko kilku duszków dotrzymujących towarzystwa, i nastrojowej halloweenowej muzyczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   27.11.12 20:33

No faktem było to, że uczniowie w szkole raczej do najgrzeczniejszych nie należeli. Mei z całego serca współczuła personelowi szkoły, który za wszelką cenę próbował utrzymać tu ład i porządek. Uroki szkół z internatem - niektórym młodym zaczyna odwalać, jakby byli już niezwykle dojrzali i odpowiedzialni.
Jak widać nawet ona zeszła na tą złą drogę. A przynajmniej tak to wyglądało. Nie ma to jak dobre, pierwsze wrażenie.
Nie tylko wygląd Igora był tu groteskowy, cała tą sytuacja była wręcz absurdalnie śmieszna. Do bycia w tego typu szkole trzeba było przywyknąć, jakby nie patrzeć pierwszy rok był najtrudniejszy. Potem człowiek przyzwyczajał się i nie dziwił się niczemu.
Nawet medium i trupek siedzącym na strychu z paroma butelkami wódki.
Wyciągnęła dłoń z alkoholem w stronę, mężczyzny, pozwalając Mu tym samym rozpocząć picie.
- Aż tak bardzo przypominam z wyglądu alkoholika?- odezwała się, po czym roześmiała się pogodnie. Mimo to, nie chciała aby On wziął ją za tego typu nastolatkę, dlatego szybko pokręciła głową, aby zaprzeczyć.
- Na ogół jestem tą ogarniającą stroną na imprezach. To był głupi zakład, a że wygrałam... nagrodzili mnie w ten sposób.- wzruszyła od niechcenia ramionami. Przyglądała Mu się ciekawie, być może nieco nachalnie. Mimo, że z trupkami i duchami była za pan brat, kogoś o tak interesującej aparycji jeszcze nie spotkała. Powoli zaczynała dostrzegać korzyści w tym, że tu przyszła.
- Często pijesz wódkę z uczennicami?- rzuciła, uśmiechając się szeroko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   28.11.12 16:32

To nie tak że personelowi szkoły w jakikolwiek sposób zależało na utrzymywaniu porządku czy dobrze uczniów. Sam Igor lubił pomagać ludziom, ale uczniowie coraz częściej zaczęli być mu obojętni. Poza tym słyszało się o różnych incydentach, jak na przykład historia Talii Fritz, gajowej która bezwstydnie upajała alkoholem uczniów by później pościągać im spodnie i robić różne rzeczy. A wicedyrektor Roy Marshall rozbił się w lesie samochodem w czym pomogła mu niewielka ilość krwi w jego alkoholu. Należy nadmienić że w tym czasie przewoził uczniów i wyżej wspomnianą gajową na pokładzie swojego wehikułu.
-Przyrównując Cię do naszego vicedyrektora... To raczej na pewno nie.- uśmiechnął się myśląc o tym starym, zapijaczonym fallusie. Pewnie teraz siedział w zaciszu własnego gabinetu sącząc bimber. -Ale biorąc pod uwagę fakt że zamierzałaś obalić te trzy butelki na solo... Owszem.
Rozejrzał się po pomieszczeniu. Nie zlokalizował większej ich ilości, ale trzy butelki na wątłą nastolatkę to aż zbyt dużo. Nie komentował zaistniałem sytuacji, ale jasne wydawało się być że nie pochwalał tego pomysłu, toteż z głębi serca postanowił pomóc jej zutylizować szkodliwą substancję.
-Ja też piję tylko od święta.- żachnął się, fachowo uderzając łokciem w denko butelki. Ekspertyza wykazała iż butelka nie była otwierana wcześniej. -A z uczennicą piję pierwszy raz, co wypadałoby uczcić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   01.12.12 22:03

Różne rzeczy? Ciekawe jakie rzeczy mogła robić Talia po ściągnięciu spodni uczniom. Zapewne grali w warcaby i szachy, ewentualnie kości. Albo w butelkę na fanty? Kto tam ich wie... różne są fetysze. Mei chociażby nałogowo składała iPady i sadziła ryż, więc czemu ktoś nie miałby lubić zdejmowania spodni swym podopiecznym?
Spojrzała na mężczyznę, po czym gdy ten wspomniał o wicedyrektorze, roześmiała się głośno. Słyszała, że Roy był dosyć... specyficzną osobą, ale żeby aż tak? Jeżeli żłopał więcej wódki od samego Nicklasa - Mei z pewnością pogratulowałaby mu. Ciekawy przypadek, nie ma co.
- Pewnie Ty jesteś pierwszym chętnym do picia z nim?- spojrzała na mężczyznę, po czym uśmiechnęła się, pokazując ząbki.
- Zamiary zamiarami... znając moje zdolności, padłabym przy połowie pierwszej. Ale przynajmniej Ty skorzystasz na tym...- zauważyła. W każdej sytuacji były jakieś pozytywne strony, które Mei zawsze starała się znaleźć. Tak jak chociażby teraz - zbłaźniła się przed znajomymi, ale dzięki temu spędzi czas ze szkolnym pielęgniarzem, pijąc wódkę na strychu. Ciekawe swoją drogą, ile będzie w stanie wypić... bo bądź co bądź, ale głowy mocnej nie miała.
- Zostawiam Ci pierwszy łyk.- oświadczyła oficjalnie, po czym roześmiała się znów. Jakoś powinna wrócić do pokoju... ewentualnie prześpi się tutaj.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   11.12.12 15:51

Mei przekonałaby się czym były inne rzeczy, jeśli właśnie wpadłaby do gabinetu Florence jak jej tam, pracującej na terenie szkoły jako sekretarka. Nie było to coś co zajmowało czołowe miejsce wśród obowiązków gajowej, a raczej zachowanie to leżało w grupie działań niepożądanych i niezrozumiałych przez społeczeństwo. Nie wnikając w życie prywatne Talii Fritz bardziej, niż jest to potrzebne, Igor odkręcił korek niszcząc przy tym znak akcyzy.
-Pierwszy łyk? Zamierzałaś pić z gwinta?- pielęgniarz zmarszczył brwi. Nie żeby groziło to czymś nieprzyjemnym, ale maniery wymagały pić z kieliszków. Czas w końcu zerwać z tym obyczajem.
-Dobrze więc.- Podniósł butelkę do góry i wzniósł toast -za tych co w robocie.
Przechylił butelkę i otworzył usta. Ledwo dotknął ustami gwinta butelki, a już zmarszczył brwi. Wódka smakowała jak zawsze, była gorzka, paliła w trzewia, do tego ciepła była okropna w smaku. Ale było w niej coś co sprawiało że mimo wszystko wydawała się dobra. Wysoka zawartość alkoholu sprawiała że sponiewieranie się napitkiem nigdy nie było takie szybkie. I tak przyjemne, bo wódka w dobrym towarzystwie smakowała nieporównanie lepiej niż zażywana w samotności. Wypił blisko połowę butelki. Był już technicznie rzecz biorąc martwy, więc nie mogła mu zaszkodzić a martwił się trochę o kondycję Mei po wypiciu chociaż jednej trzeciej z tego co ze sobą przyniosła.
Kiedy oderwał się od butelki odetchnął z wyczuwalną ulgą. Spojrzał na Mei i świdrując ją swoimi pustymi oczami powiedział.
-Posmakowała mi. Teraz Twoja kolej.- jego skrzywiony przez alkohol wyraz twarzy, nabrał cokolwiek pogodniejszego wyrazu kiedy oddawał jej butelkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   16.12.12 0:03

Suddenly, na strychu pojawił się Nicklas. Nie wiadomo co tu robił, po chuj przyszedł, zlustrował tylko wzrokiem obecne już istoty żywe. No, jedna nie do końca.
- Ej no, co jest kurwa, nie zrobili tu w końcu tego klubu ze striptizem jaki proponowałem? - zaśmiał się, patrząc na znajomą sobie Chinkę oraz jej towarzysza.
Zmrużył oczy. Kojarzył skądś gościa. Nie był pewien skąd, ale kojarzył. W końcu nad jego głową pojawiła się jakaś żaróweczka (a może był to po prostu kłąb dymu spowodowany zbyt dużym myśleniem). Olał jednak tą sprawę, gdy zobaczył w ręce gościa wódkę. Automatycznie zamknął drzwi strychu, podszedł do niego i zabrał alkohol, od razu wypijając kilka łyków. Nawet się nie skrzywił, cholernik jeden.
- Nudzi wam się, czy może w czymś przeszkadzam? - spytał, sugestywnie poruszając brwiami.
Następnie zakradł się za jakieś graty, przeniósł kilka przedmiotów z jednego miejsca na drugie, podniósł obluzowaną deskę i wyjął spod niej... biały proszek! W jednej torebce, w drugiej było jakieś zielsko, a do tego zdołał jeszcze wyjąć butelkę Carlsberga. Oto, proszę państwa, była jedna z ponad stu schowków Nicklasa na rzeczy nielegalne. Ale gdzieś to trzeba było magazynować, żeby sprzątaczki nie zagarnęły. Zamknął schowek deską i przeniósł przedmioty na ich wcześniejsze miejsce, upewniając się tym samym, że znalezienie tego było wręcz niemożliwe.
- Mei, obrażam się, popijawę urządzasz a mnie nie zaprosiłaś. - mruknął, spoglądając na dziewczynę, a później przenosząc wzrok na zombie.
Skoro gościu chlał z uczennicą, to musiał być spoko. Podniósł do góry torebkę ze wcześniej wspomnianym proszkiem.
- Wciągasz? - spytał, wiedząc w zasadzie, że Mei tego nie robi.
A przynajmniej nie robiła ostatnim razem. Natomiast zabrał jej jeszcze na moment wódkę, wziął kolejnego łyka i oddał jej.
- Ej, przechowacie mnie tu na chwilę, prawda? Woźny jest na mnie cięty, zajebałem mu mopa i bawiłem się z Jamesem w Harry'ego Pottera, więc jak mnie przyłapie z tym asortymentem to przejebane. - skrzywił się, jednak pewnie nawet gdyby mu kazano wyjść to i tak by tego nie zrobił.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   16.12.12 1:30

- Już nie róbmy z siebie takiej szlachty, kieliszki są niepotrzebne... chyba.- rzuciła, wzruszając lekko ramionami. Nie powinno być tak źle, łyk po łyku i razem obalą wszystko. W sumie, to nawet dobrze, że wygrała ten alkohol - Igor się napije, ktoś przynajmniej na tym skorzysta...
Żeby tylko on.
Wydawała się być wyjątkowo zaskoczona, gdy nagle ni stąd ni zowąd przytelepał się tu Nicklas. Doskonale wiedziała, że ten teraz tak łatwo sobie stąd nie pójdzie - zbyt dobrze znała Jego samego i tę wielką miłość do alkoholu wszelakiego rodzaju...
- Właśnie wszystko sobie próbujemy rozplanować.- odparła, gdy ten wspomniał o klubie striptizu. Jej słowa były oczywiście bzdurą, jednak szybko podłapała dziwny humor Duńczyka.
- Tam będzie scena...-machnęła ręką w bliżej nieokreślonym kierunku.-... a tam widownia. Zatrudnię Cię do wypolerowania rur, które ustawimy tam, tam i tam.- wskazała wolne miejsca dłonią i uśmiechnęła się szeroko. Wspaniały organizatorski umysł Chińki jak zwykle dawał o sobie znać. W końcu biznes musi się kręcić, co nie?
Nie zdziwiła się jednak, gdy ten zabrał butelkę i również upił trochę. Westchnęła mimowolnie, potrząsając nieco głową. W milczeniu przyglądała się ekwipunkowi, jaki ten przytachał za sobą. I znów obiecywała sobie w myślach, że kiedyś coś z tym zrobi - musi tylko obalić Roya i dojść do władzy. Przyjemna wizja, choć raczej nierealna - dlatego zmuszona była wymyślić coś innego, by postawić Nicklasa do pionu.
- Jakbyś nie latał tyle za resztą lasek, to może bym Cię zaprosiła. - odparła, mierząc Go spojrzeniem. Przez moment przyglądała Mu się tak, po czym wypięła język w jego kierunku.
- Mop do Ciebie pasuje...- burknęła jeszcze cicho, choć było pewne, że zarówno Igor jak i Nicky ją usłyszą.
W końcu postawiła wziąć się za siebie i wyrwała butelkę chłopakowi. Przyłożyła do swych ust i upiła odrobinę, po czym skrzywiła się i mimowolnie wzdrygnęła. Mimo to, by sprawiać wrażenie "twardej i zawziętej" wzięła jeszcze łyk... i drugi. Postawiła butelkę na podłodze, i otarła usta wierzchem dłoni.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   17.12.12 0:41

Ha, za jego czasów każdy na ziemi kochał udawanie szlachty. Może dlatego że te tysiące lat temu to coś znaczyło, nie tak jak dzisiaj gdy przejaw najdrobniejszej segregacji społecznej był uważany za zdrobnię gorszą niż zabójstwo.
Wtem do pokoju wpadł Nicklas. Wniósł ze sobą cokolwiek zabawniejszą atmosferę, która musiała towarzyszyć Duńczykowi zawsze. Chłopak wniósł ten melanż na całkiem inny poziom libacji alkoholowej, wyciągając ze skrytki cokolwiek przydatne itemy.
-Nigdy nie słyszałem o takiej propozycji, ale moje poparcie masz zapewnione.- powiedział dając sobie odebrać flaszkę. W sumie to ucieszył się że nie będzie musiał pić jej sam, bo wątpił w swoje możliwości. Technicznie rzecz biorąc to nawet szczególnie nie przepadał za alkoholem, a jedynie chciał stanowić towarzystwo dla dziewczyny. I przy okazji zadbać o jej zdrowie jak to na pielęgniarkę przystało.
Dobrze się bawił obserwując ich rozmowę, Nicklasowi brakowało nieco manier, ale sprawiał wrażenie otwartego, szczerego i był cokolwiek przyjazny. Zwrócił szczególnie uwagę na jego tolerancję alkoholu, bo pił jak prawdziwy czempion.
Igor szybko przechwycił odstawioną butelkę. Zrezygnowany spojrzał na butelkę, która zdawała się zawierać jeszcze sporo płynu i pociągnął jeszcze trochę. Jego nie-żywy organizm przyjął to bez protestów. Mógł sobie pozwolić nawet na połknięcie grama arszeniku...
-Ja bym chętnie tego spróbował.- powiedział, odkładając wódkę tam gdzie jej miejsce, czyli z dala od Mei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   17.12.12 20:04

Spoglądał w takich kierunkach, jakie wskazywała dziewczyna, opowiadając o tym, jak będzie wyglądał ten cały klub. No proszę, czyli jego pomysły wcale nie są takie badziewne, skoro wszyscy je popierają! Zaśmiał się głośno z kolejnych słów zarówno dziewczyny jak i pielęgniarza.
- Spoko, tancerki też mogę wyczyścić. I bardzo dziękuję za poparcie, możecie na mnie głosować za rok, postaram się wbić do samorządu uczniowskiego a wtedy... a wtedy wiecie, jak tu będzie zajebiście. Każdy dostanie po dwie dziwki tylko dla siebie. - mówiąc to, podniósł kciuki do góry.
Po prostu istny geniusz, inaczej powiedzieć o nim nie można było. Jeszcze tylko kurwa brakowało fajerwerków za nim.
- To nie ja latam za laskami, tylko one za mną. - ta, chciałby. - W końcu jestem piłkarzem, babki lecą na sportowców. - dokończył myśl i zaczął "prezentować" swoją budowę ciała, napinając mięśnie ramion, tak, jak robią to postacie w kreskówkach.
- A poza tym co, zazdrosna? - na mordce Duńczyka pojawił się cwany uśmieszek.
Tak na prawdę to nie sądził, aby ktokolwiek w szkole był nim jakoś bardzo zachwycony, ale może po prostu miał tłum fanek tylko o tym nie wiedział i przypadkowo wszystkie cockblockował. Na razie pozostał mu football, PSP, komputer i porno-gazetki.
Rzucił w Igora torebką z wiadomą zawartością.
- Instrukcji raczej podawać nie muszę. Korzystaj ile chcesz, mamy z Jimmy'm dużo tego... i owego... wszystkiego. - się kurwa ma te znajomości, a jak się znajomości ma, to trzeba je wykorzystać najlepiej jak to tylko możliwe.
Podpełzł odrobinę, tak, że był w stanie dosięgnąć odstawionej przez Igora wódki. Wypił kolejne kilka łyków i odstawił w taki sposób, aby zarówno on jak i Austriak mieli ją na wyciągnięcie ręki, ale już panienka Wan Shang musiałaby podejść albo w inny sposób się do niej dostać.
- Tak swoją drogą, to jeśli jeszcze mnie nie kojarzysz, to nazywam się Mørkjær. Nicklas Mørkjær. - przedstawił się niczym Bond, James Bond, wyciągając dłoń w geście przywitania.
Jebać kulturę, wstawać mu się już nie chciało. Do tej pory ci, którym zbytnio za skórę nie zaszedł nie pamiętali go, a z panem pielęgniarzem chyba za dużo do czynienia w życiu nie miał, a dobrze było znać osoby z jakimi się piło, aby później, w razie czego mieć od kogo wyciągnąć informacje typu "kiedy urwał mi się film" albo "co robiłem..?".

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   17.12.12 20:27

- Chyba mopem albo szmatą.- oświadczyła, patrząc na Niego z rozbawieniem. Wizja Nicka, który biegał z mopem po korytarzu albo gdy machał nim przy tancerkach była co najmniej dziwna.
- Jeżeli znudzi mi się szkoła i będę chciała aby ktoś ją rozwalił, możesz liczyć na mój głos.- uśmiechnęła się wyjątkowo uprzejmie. Głosy na Duńczyka? Nigdy w życiu. Nicky co prawda miał wiele innych zalet, ale mama natura poskąpiła mu ogarnięcia i opanowania. Osoba narwana raczej nie nadawała się do samorządu.
- Na takich jak Ty...?- rzuciła z wyraźnym powątpiewaniem w głosie. Nie wątpiła co prawda w urok osobisty blondyna, jednak nie byłaby sobą, gdyby zrezygnowała z okazji podroczenia się z nim. Drażnili się ze sobą właściwie cały czas i rzadko kiedy można było usłyszeć poważną rozmowę tej dwójki. Chyba tylko gdy Nicky był pijany, i akurat naszło go na typowo filozoficzne dyskusje.
Gdy usłyszała że jest zazdrosna, zmrużyła oczy i teatralnie odwróciła głowę w drugą stronę. Ona, zazdrosna? Haha, dobre sobie.
- Nie schlebiaj tak sobie, Mørkjær. Tego nie powiedziałam.- burknęła, krzyżując ręce na biuście - a właściwie na miejscu, gdzie owy biust powinien się znajdować.
Zerknęła jeszcze na Igora - najwyraźniej szybko znalazł wspólny język z Duńczykiem. A to dziwne. Na ogół personelowi szkoły trudno było się dogadać z narwanym chłopakiem, dlatego wydawała się być dosyć zaskoczona.
- Robi się ciekawie...- zauważyła, a kącik jej ust drgnął.
Tym razem również nie zamierzała skorzystać z kuszącej propozycji Duńczyka, gdy pomachał im torebką z białym proszkiem przed nosem. Alkohol wystarczy, poza tym ktoś musiał być w miarę ogarnięty - no i padło na nią. Westchnęła, po czym wyciągnęła dłoń po alkohol. Spojrzała na blondyna, mrużąc oczy znów.
- Podaj mi butelkę.- rzuciła niemal władczym głosem, co w jej wykonaniu nie zabrzmiało dobrze.
Olać. I tak ma jej podać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   17.12.12 21:55

iGore był zachwycony zachowaniem Duńczyka. Do tego młodzieniec był oddany idei, Igor z pewnością zrobiłby co mógł aby ten osiągnął swój cel. Już kiedyś spotkał pewnego młodzieńca z Ideą...
Tymczasem mocno uścisnął dłoń Nicklasa, nieco pompatycznie potrząsając nią. Uśmiechnął się przy tym krzepiąco, że aż szwy na jego pysku napięły się, zaś jego oczy zmrużyły się, zupełnie jak u zwierzęcia które w ten sposób okazuje zaufanie. Cała aparycja Igora, zresztą była na tyle niespotykana że każdy podobny gest z jego strony wywoływał dreszcze albo... Śmiech.
-Zu Ritter. Igor zu Ritter.- mruknął, zachowując przy tym cokolwiek uprzejmy ton. Spojrzał na woreczek który Nicklas ofiarował mu w podarunku. Mama zawsze powtarzała mu, dają - bierz, biją - uciekaj, więc chętnie skorzystał. To nie tak że tylko dlatego że towar był za darmo, wszakże pewien majątek miał. Palił papierosy znanej marki, a wiadomo wszakże że "kto pali marlboro, ten zarabia sporo".
Obejrzał dokładnie działkę. Póki co amfetamina znana mu była raczej jako organiczny związek chemiczny, będący pochodną beta fenyloetyloaminy nie zaś środek odurzający. Nasłuchał się już o niej wielu opowieści, lecz spróbować nie miał okazji. Nie obyty z narkotykiem, nasypał sobie górkę proszku na dołek w dłoni, i niczym tabakę, wciągnął nosem. Obserwował przez dobre dwadzieścia sekund rozmowę Mei z Nicklasem. Otępiały, wlał sobie wódkę w usta i podał butelkę Mei, zupełnie tak jak kazała! Na żarty mu się zebrało, ho ho.
Tymczasem Igor nieco poróżowiał na twarzy zaś jego oczy nabrały cokolwiek zdrowszego wyglądu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   17.12.12 23:12

Zaśmiał się ponownie, widząc co się dzieje z twarzą nowego znajomego, kiedy się uśmiechnął. Było to trochę creepy, ale na swój sposób jednocześnie zabawne. Horror komediowy.
- O ty szwabie jebany. - powiedział żartobliwie i (przynajmniej się starał...) lekko uderzył pielęgniarza pięścią w ramię.
Sam przecież niedawno odpierdalał jakieś nazistowskie gesty, więc jeśli teraz będzie miał niemieckiego/austriackiego/szwajcarskiego zombiaka po swojej stronie, to w ten sposób na pewno zapanują nad światem.
- Gąbką w jacuzzi lepiej. - naoglądał się filmów dla dorosłych a teraz liczy na to, że przytrafi mu się coś podobnego.
Niby trochę było to głupie wierzyć w spełnienie takiego marzenia, ale Nicklas, wiadomo, miał tak urozmaicone życie, że kto wie co może wydarzyć się nawet w najbliższej przyszłości. W zasadzie wystarczyło wykopać dołek, wlać ciepłej wody, powrzucać tam wszystkie laski ze szkoły... so close.
- Takie usługi to z pierwszej ręki, kochana. - uśmiechnął się cwaniacko, dając do zrozumienia, że w tym kontekście "ręka" ma również inne znaczenie i nie chodziło mu bynajmniej o swoją.
Zaśmiał się cicho, widząc reakcję Mei. Kiedy ta na niego nie patrzyła, blondyn podsunął się bliżej, złapał ją w pasie i sprawił, że chwilę później ta leżała mu na nogach. Jaka ona śmiesznie wyglądała w tym momencie, jak chińska laleczka kurwa.
- Już nie przesadzaj... I tak wiem, że myślisz co innego. - dodał i pociągnął ją lekko za nos.
Prawdopodobnie alkohol już go pobudził, jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie. Może nie jakoś bardzo, pijany jeszcze nie był ale może bardziej... "otwarty". O ile już na trzeźwo taki nie był, to jeszcze teraz powiększył ten stan, więc mogła wyjść z tego ewidentna katastrofa. Kiedy Chinka tylko przejęła wódkę, Duńczyk od razu jej ją wyrwał, sam się napił i dopiero oddał. Pod tym względem panowie mają pierwszeństwo.
- Tylko się nie upij, bo będziesz tu spała. - powiedział, mrużąc oczy i zaraz potem przeniósł wzrok na Igora.
- I jak, dobre, nie? - spytał o rzecz praktycznie oczywistą, bo amfy ani niczego innego nigdy nie brał z niesprawdzonego źródła.
- Jak coś, to wiesz, "call me maybe". - dodał, oczywiście oferując więcej w razie czego.
W końcu pielęgniarz na pewno miał dobre rzeczy jeśli chodzi o leki. Leki, których ot tak nie można się nawpieprzać i mieć jakieś widzenia. A jeśli powstanie odpowiedni układ, to nowe źródło zajebistych rzeczy się pojawi na terenie małej ćpalni Mørkjæra.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   18.12.12 0:39

Czy tylko Mei nie była zaskoczona/przerażona wyglądem Igora? Cóż, bycie medium do czegoś zobowiązuje. Jakby nie patrzeć, nie każdy duch wyglądał nieskazitelnie i nie raz nie dwa widywała zombiaczki i te inne. Kwestia przyzwyczajenia. Potem przestaje się w ogóle zwracać uwagę na coś takiego. Trochę niefajnie, co nie? Takie uodpornienie na widoki często masakryczne, których przeciętny człowiek by nie wytrzymał...
- Ty, żeby one Cię pumeksem nie zaczęły czyścić...- warknęła, starając się udawać rozdrażnioną, choć w rzeczywistości ta wymiana zdań ją bawiła. Faktycznie, nie zdziwiłaby się gdyby coś takiego miało miejsce. Chłopaka znała wręcz za dobrze i wiedziała, że po nim trzeba spodziewać się niemalże wszystkiego.
Następne słowa blondyna puściła mimo uszu.
- Oh, właśnie. Ja jestem Mei.-przedstawiła się pielęgniarzowi, a na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Wyglądała na zadowoloną z takiego obrotu sprawy, bo choć była przeciwniczką narkotyków i alkoholu, to jednak szykował się ciekawie spędzony czas. Zdecydowała się nie wycofywać póki co, uznając, że ktoś będzie musiał przypilnować tę dwójkę. Nie chcemy przecież, aby Igor i Nicky mieli problemy, prawda?
Pisnęła mimowolnie, gdy ten złapał ją w pasie i przyciągnął do siebie. Nie mogąc się powstrzymać, roześmiała się głośno. Alkoholu oczywiście nie zdążyła się napić, bo jej zabrał. Bardzo ciekawe, kto tu pierwszy będzie pijany...
- Szybko się do mnie dobierasz... tak bez gry wstępnej? Nieładnie, nieładnie...- pogroziła mu palcem, po czym przez moment próbowała złapać w usta Jego palec, gdy ten pociągnął ją za nos. Ząbki miała ostre, jakby nie patrzeć i aktualnie były jedyną jej formą obrony. W starciu siłowym nie miała z nim żadnych szans.
W duchu dziękowała, że nie ma tendencji do rumieńców. O Boże, ale byłby wstyd.
- Kto uśnie ten uśnie...- dodała cicho, przenosząc wzrok na Igora. Cały czas leżąc sobie na nogach Nicklasa, lekko puknęła Go w bok.
- To na pewno jest bezpieczne?- spytała dosyć niepewnie, widząc jak zmienia się kolor na twarzy Igora. Nie chciała przecież, by ten padł trupem...
... no dobra, złe słowo. Po prostu bała się, że Mu się stanie czy coś. Nie była obeznana w tym temacie, dlatego wolała spytać kogoś, kto mniej więcej się orientował - w tym przypadku był to Nicklas. Nad czym też ubolewała, ale to swoją drogą.
Westchnęła wymownie, po czym znów zerknęła na blondyna - i czując, że tym razem ma przewagę, jak gdyby nigdy nic odwróciła głowę w drugą stronę i ugryzła Go lekko w brzuch.
A masz, zarazo, za te wszystkie szowinistyczne i rasistowskie teksty, za te iPhone'y, iPad'y i ryż! Cholera.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   20.12.12 0:20

Potężne uderzenie Nicklasa niemal nie pozbawiło Igora ręki. Aż poczuł jak mu coś zachrzęściło w stawie, i potem pozostało w zupełnie innym stanie niż jeszcze dziesięć sekund temu, ale postanowił nie zwracać na to uwagi, i zająć się tym dopiero w swojej iGore-Jaskini.
-Ha, chyba jeszcze Ci nie mówiłem, ale Duńczycy są najbardziej czyści rasowo na ziemi.- schylił głowę w jego kierunku, okazując mu przychylność. Faktycznie sam Fuhrer z całym swoim sztabem antropologów i innych pomniejszych naukowców wysnuli tą teorię, i w sumie to było dla Igora całkiem wiarygodne. Nie żeby nie był poddawany szkoleniom propagandowym kiedy jeszcze żył na służbie rządu trzeciej rzeszy...
Dużo racji było w odczuciach Mei, która była widocznie uodporniona na te... Średnio przyjemne dla oka i żołądka widoki. Aparycja Igora zazwyczaj odstraszała, co nie było żadną tajemnicą i potrzeba było naprawdę dużo dystansu by zaakceptować jego wygląd.
-Mei. Nie powiem, ładnie.- uśmiechnął się nieco nieprzytomnie, gdyż w głowie nieco mu szumiało. Był do pewnego stopnia odporny, ale mimo wszystko takie substancje działały na jego wolę magiczną, zakłócając jego kontrolę. Mógł przez przypadek zapomnieć oddychać w ten sposób, albo niechcący wyhodować sobie macki na plecach... Ale skoro jest martwy, nic bardziej już mu nie zaszkodzi.
-Spokojnie, jeszcze czterdzieści lat temu testowałem na sobie broń biologiczną.- pochwalił się, mimo że przeżycia z jakimi się to wiązało nie należały do najciekawszych. Ale przecież martwy, o tak miękkim sercu jak Igor nie skrzywdziłby przeznaczonych na ten cel białych królików! Sam żadnego uszczerbku na zdrowiu otrzymać nie mógł, więc nawet nie mógł powiedzieć że "poświęcił się" w obronie niewinnych stworzeń...
Spojrzał przy tym na niewątpliwie groźną chinkę, gryzącą Nicklasa w brzuch. Takiego zachowania nie zaobserwował do tej pory nawet na Animal Planet, a w swoim mieszkaniu w Londynie, miał wykupiony pakiet w osiemnastu językach. Czasem, kiedy mu się nudziło włączał sobie Animal Planet właśnie, ale na zmianę po gruzińsku i po czesku, działało lepiej niż wszelkie ciężkie substancje odurzające!



//Proszę o wybaczenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   20.12.12 0:45

- Grę wstępną to chyba ty powinnaś mi zafundować. - odparł i zaczął bawić się jej włosami.
Na chwilę się zatrzymał, kiedy zauważył, że Chinka próbowała go ujebać w palec, ale kiedy tylko zajęła się czymś innym, powrócił do poprzednio wykonywanej czynności, przy okazji słuchając Igora. Jego psychiczny uśmiech się poszerzył. No no, teraz to na prawdę polubił gościa, nie dość, że taka zajebista informacja to jeszcze ten "ukłon"!
- Ten gość dobrze gada, polać mu! - automatycznie podał butelkę wódki z powrotem Igorowi.
- Słyszysz, najbardziej czysty na Ziemi, więc to chyba ja ciebie będę musiał wyszorować pumeksem, brudasie. - złapał dziewczynę za policzki i zrobił jej tak zwane "puci puci". - Powinnaś mi dziękować, bo dzięki mnie twoje dzieci mogą być równie zajebiste jak ja, zamiast składać iPhone'y i iPady. Wujek Adolf nie byłby zadowolony... - ewidentnie, lubił się nad nią znęcać.
Ostatecznie jednak Azjatka się zemściła, bowiem Nicklas kiedy tylko poczuł jej zęby na swoim brzuchu, syknął głośno i natychmiastowo oderwał ją od siebie.
- Kurwa, psy do jedzenia ci nie wystarczą?! - wrzasnął, po czym w jego dłoni pojawił się dziecięcy smoczek, który natychmiastowo wetknął Mei do ust.
- Broń biologiczną? Cholera, czyli różnych "fajnych substancji" to pewnie masz u siebie... w chuj, co nie? - spytał ponownie Pana Szwabka, jak zwykle rzucając kilogramami mięsa niczym wóz z rzeźni jadący z otwartymi drzwiami po wyboistej drodze.
Zatarł ręce w cwaniackim geście i przeniósł wzrok na dziewczynę, która dalej przygniatała mu nogi.
- A ty zamiast mnie gryźć to lepiej byś obiad zrobiła, psiamać. - powiedział jeszcze i wrócił do zabawy jej hairstylem. - Świecisz w ciemności? - kolejne pytanie, tym razem do zu Rittera.
Skoro broń biologiczną testował, to cholera wie jakie fajne rzeczy teraz mógł robić! Kolejne postanowienie Nicklasa: jak umrze to chce zostać taki jak Wujek Igor.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   20.12.12 1:13

- Haha, jeszcze czego. Jak już, to ma być po równo.- ułożyła się się wygodnie, nie protestując, gdy zaczął molestować jej włosy. Nie przeszkadzało jej to w żaden sposób, ba - lubiła, gdy ktoś ich dotykał.
Z rozbawieniem przyglądała się reakcji Nicka, gdy Igor połechtał jego ego. O dziwo, mężczyzna zdawał się mówić szczerze i nie ironizował. W porządku, żeby zyskać sobie przychylność Nicka, trzeba nawijać podobnymi tekstami. Zanotowane, zapamiętane.
A zresztą, w dupie z jego przychylnością. On jej jeździł, ona jemu, a i tak się lubili. Ba, jakby nie patrzeć, Duńczyk był jedynym przyjacielem Mei w szkole. Nie była wystarczająco rozrywkowa, by zaciekawić innych swoją osobą - a przy Duńczyku to tylko kwestia czasu, aż bardziej otworzy się na ludzi.
Oczywiście nie mogło obyć się bez rasistowskiego żartu, z dodatkiem szarpania jej biednych policzków. Wywróciła oczami i znów wysunęła język, jakby w odpowiedzi.
- Oby dzieci odziedziczyły inteligencję po mnie, białasie.- rzuciła. Takie małe blondynki-wikingi, o spokojnym usposobieniu... mrau, to byłoby idealne.
- Wujek Adolf to jeszcze sam by do mnie przyszedł po telefon.- dodała.
Ugryzła troszkę mocniej, niż chciała - przez co stworzony przez Nicklasa smoczek, wylądował w jej ustach. Zaklęła siarczyście i wyjęła go, odrzucając gdzieś w kąt.
- Nie chcę tego, w nos sobie wsadź!- zmrużyła oczy, wzdychając. Jakby na przeprosiny, lekko połaskotała Go po boku i uśmiechnęła się. Nie mogła Go przecież przeprosić tak otwarcie, to byłby duży zamach na jej honor, no.
Skinieniem głowy podziękowała za słowa Igora. Broń biologiczna? Cholerka, ludzie tutaj byli ciekawsi, niż spodziewała się na samym początku. A kiedyś to siebie uważała za kogoś wyjątkowego...
- Nick, przestań.- szturchnęła Go lekko w bok. Już ona mu da testowanie różnych substancji na sobie. To co brał, musiała jakoś przeżyć - jednak na inne eksperymenty nie mogła pozwolić. Bądź co bądź był śmiertelnikiem i na pewno nie miał tak dużej wytrzymałości na to jak Igor. Spojrzała na pana pielęgniarza znów, jakby w oczekiwaniu że powie coś więcej na ten temat.
- Obiadu nie ma, nie złapałam żadnego psa.- skrzywiła się, jakby ten fakt bolał ją niezmiernie.-. Za to w torbie są jeszcze dwie butelki alkoholu, jakby ktoś chciał...- lekkim ruchem podbródka wskazała na leżącą nieopodal torbę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   20.12.12 1:33

Przyjął od Nicklasa wódeczkie, i wlał sobie pewną część jej zawartości w gardło. Jak za pierwszym razem, alkohol grzał trzewia i zostawiał gorzki posmak w ustach, ale że był zimny to wchodził regulaminowo.
-Może i trafiłeś w dziesiątke, na loterii genów, ale wypadałoby się umyć jeśli dama tak sugeruje.- zarechotał, spoglądając ufnie na Nicklasa. Czuł się jakby grał w ich towarzystwie rolę drugorzędną, ale jednak nie gorszą. Oboje byli dla niego na tyle uprzejmi że Igor sam zazwyczaj stroniąc od alkoholu, zgodził się nawalić.
Wybadał wzrokowo całe pomieszczenie. Prześwietlił ściany, typowym spojrzeniem zaciekawionego świata staruszka z alzheimerem, i oparł się plecami o jakiś kuferek, ścianę a może po prostu pomnik Putina który leżał tu całkiem przypadkowo.
-Cóż, tylko tam gdzie mogę sobie odwinąć skórę.- powiedział, zachowując pozory tajemniczości. Zarechotał przy tym szelmowsko, zupełnie w sposób zaprzeczający jego dobremu wychowaniu. Nie było wątpliwości że ten człowiek utracił bystrość myśli.
-Jeśli mówimy o fajnych substancjach... To nie tyle jestem w stanie posiadania ich, ale jeste całkowicie pewien, że w moim laboratorium dałoby radę otrzymać i wykorzystać wiele naprawdę ciekawych substancji. Ostatnio dla rekreacji produkowałem cyklon-b, więc chyba da się w stanie zrobić wszystko.- powiedział, uśmiechając się nieprzytomnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   20.12.12 21:23

- Może być i tak. - odparł i na chwilę przestał bawić się kudłami Mei, aby moment późnej gwałtownie ją rozczochrać, co w połączeniu z jego syntetyczną, cholernie sztuczną materiałowo koszulą sprawiło iż idealnie ułożona fryzura dziewczyny się... całkowicie zelektryzowała!
- Kurwa, jaka wiedźma. - zaśmiał się, widząc swoje "dzieło". - Dobra, inteligencję mogą po tobie, skończony kujonie, ale nic więcej, bo wstyd później będzie wypuścić ponurego kurdupla na miasto. - zażartował jeszcze i odchylił się do tyłu, podpierając dłońmi o podłoże.
Nawet, jeśli te obraźliwe teksty w stosunku do dziewczyny z punktu widzenia obserwatora były nasączone chamskością, Nicklas doskonale wiedział, że Chinka tak tego nie odbierała. Długa znajomość jednak robiła swoje i traktowanie koleżanki jak Jamesa - swojego współlokatora a przy tym najlepszego kumpla - stało się już dla Duńczyka chlebem powszednim, nie umiałby się przestawić już na "normalne zwroty", bo był zbyt przyzwyczajony do wyzywania Shan Wang od kurduplów i desek.
- Telefon? Masz na myśli iNazi? - i kolejny jakże na miejscu żarcik.
Zawył głośno ze śmiechu, widząc reakcję dziewczyny na smoczek. Kurwa mać, a tak do niej pasował.
- Po co mi tam, lepiej tobie byś tyle nie gadała. - prychnął rozbawiony i tym razem stworzył malutkiego, truskawkowego lizaka, którego włożył Chince do dzioba.
No, może teraz się zamknie.
- Ona też by mogła, wali ryżem. - mruknął, spoglądając na Mei przez zmrużone oczy.
- No co przestań, co przestań. Trzeba szaleć, nie codziennie możesz dostać za darmochę... kurwa, powiedziałeś, cyklon-B?! - zareagował gwałtownie, przenosząc ponownie wzrok na Igora.
Słynny cyklonek używany przez nazuchów podczas wojny! Jaka zajebista sprawa!
- Ja jebię, kogo chcesz zagazować? Jak coś to mam całą listę osób, podrzucę ci ją, okay? - ewidentnie była to propozycja nie do odrzucenia. - To jest zestaw małego chemika, o którym zawsze, kurwa, marzyłem! - ekscytacja lvl super hiper ultra extra hard.
Nie pozwolił jednak aby wódka się zmarnowała, dlatego wytworzył coś wyglądające jak kij od mopa i przyciągnął sobie torbę Ventuski, aby zaraz później wyjąć butelkę, otworzyć i wypić kilka łyków. No, i to się nazywała impreza! Po chuj komu głośna muzyka i inne shity, skoro wódka i dwójka dobrych znajomych wystarczała, aby bawić się zajebiście.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   21.12.12 23:39

Oczywiście Nicky nie byłby sobą, gdyby nie przerwał tak cudownej czynności, jaką było bawienie się włosami Azjatki. Za długo było miło i przyjemnie, co?
Cholerny Duńczyk. Co najgorsze, ona nie potrafiła się na niego gniewać, niezależnie jakimi tekstami rzucał czy jak zachowywał się - w stosunku do niej samej czy do innych. Nigdy, przenigdy nie pozwoliłaby obrazić siebie, swej narodowości i wyglądu komuś innemu, a Nicklas jak widać był wyjątkiem. Choć ich relacje z boku faktycznie mogły wyglądać specyficznie, wielokrotnie przekonała się, że na chłopaka można liczyć - zawsze stawał za nią murem.
- Zostaw to, cholero! Co ja, Tobą jestem?- spojrzała na Niego poirytowana, po czym jak oparzona odskoczyła, szybko przeczesując kosmyki palcami. Westchnęła wymownie i pokręciła głową.
Lizak z kolei nie był takim złym pomysłem - a i o dziwo, wyszedł mu całkiem dobry wytwór. Tym razem podziękowała skinieniem głowy.
- To nie ja mam nerwowy słowotok i to nie ja podniecam się byle czym.- rzuciła wymownie, po czym uśmiechnęła się tak uroczo, jak potrafiła. Na kolejne słowa chłopaka, odsunęła się od niego, jakby urażona - po czym złapała butelkę alkoholu i krzywiąc się, wypiła parę łyków.
Gdy ten znów zaczął się podniecać, zerknęła na Igora, po czym wymownie popukała się palcem w skroń, jakby w nadziei, że on ją zrozumie. Niestety, najwyraźniej on również był pod wpływem, zarówno alkoholu jak i narkotyków. Może też powinna się upić?
- Czuję się taka normalna...- westchnęła cicho, ponownie upijając trochę alkoholu. Było obrzydliwe, jednak tylko alkohol mógł pomóc jej w tej sytuacji
Wpakowała się w głupią sytuację, prawdę mówiąc nie bardzo wiedziała jak powinna się teraz zachować. Procenty powoli zaczynały dawać się we znaki, coraz ciężej było się jej skupić na konkretnej rzeczy. A może jednak powinna przestać już? Bo jeżeli nie ona dopilnuje tu wszystkiego to kto? Zresztą, w dupie z porządkiem, skoro oni mogą, to i ona też!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Wiek : 18
Liczba postów : 41


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   22.12.12 19:31

Nicklas w bardzo przystępny sposób zaprezentował zgromadzonym zjawisko naelektryzowania ciał. Bardzo pouczające, jednakże Igor nieco współczuł obiektowi doświadczalnemu Nicklasa. Taki był już okrutny los. Spojrzał Mei w oczy, jednak ta nie wydawała się być zła. W zasadzie, zdawali się dobrze ze sobą dogadywać. Tak to już jest, że kiedy przyjaciel poprosi Cię byś napełnił jego kieliszek, to najlepszy przyjaciel nie dość że wyda Ci rozkaz, to jeszcze dorzuci kilka złośliwych inwektyw wiedząc że i tak Ciebie to nie obrazi.
Skierował spojrzenie na mordę Nicklasa, okraszoną wyjątkowym południowoamerykańskim bananem. Igor mimowolnie odwzajemnił uśmiech, udowadniając że można wyglądać jeszcze gorzej.
-Ja to bym zamówił iGore.- powiedział. Mimo że w przeszłości był nazistą, a obecnie wciąż działa w Grammar Nazi, to jednakże mode iNazi do niego nie przemawiał. Wolał sprzęt który byłby stworzony jak gdyby specjalnie dla niego. Który byłby dla niego jak prawa ręka, w przypadku gdyby owa przypadkiem mu odpadła.
Pociągnął, jak mu się wydawało, z gracją łyk wódki. Nie czuł się już za dobrze, ale biorąc pod uwagę że wymienia sobie wątrobę na świeższą skoro ta tylko przyjdzie z amazona, nie przejmował się zbytnio swoim stanem. Wyciągnął za to z kiermanu charakterystyczną puszkę i wręczył ją Nicklasowi.
-Czary-mary-cyklon-B!- zakrzyknął z ogromnym jak na jego osobę entuzjazmem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
uczeń



Liczba postów : 285

administrator

PisanieTemat: Re: Strych szkoły   22.12.12 23:54

- Nie jesteś właśnie i w tym kurwa problem. Tak to byś była przydatna do czegoś, chociaż by można było... Mundial wygrać! - choć samoocena Duńczyka nigdy nie była przesadnie wysoka, jeśli chodziło o piłkę nożną to uważał się za mistrza, który grając w drużynie z drugim sobą by wygrał wszystkie możliwe turnieje.
Widząc uśmiech Igora, nie wytrzymał i przez chwilę zaczął się prawie że tarzać po podłodze. Nagle w jego dłoni pojawiły się plastikowe nożyczki - takie, jakie mają małe dzieci do zabawy.
- A ty bez ilu sznureczków się uśmiechniesz? - spytał, parodiując słynny tekst z reklamy czekolady: "po ilu kostkach się uśmiechniesz?".
Oczywiście takimi to by nic nie zrobił - nawet by nie przeciął tych sznureczków na twarzy Igora o których właśnie mówił, dlatego po krótkiej zabawie nimi (zaczęło się od obracania ich na palcu a skończyło na udawaniu, że wbija je sobie w brzuch) wyrzucił je za siebie.
- Ty po prostu nie rozumiesz tej zajebistości, kochana. - choć paskudnie już pewnie było od niego czuć wódkę, pocałował Mei w policzek, aby się "odobraziła".
Ewidentnie śmieszyła go postawa Chinki. Nie lubiła wódki (ani pewnie innych procentów), ale piła to tylko po to, aby dotrzymać towarzystwa zarówno jemu jak i Igorowi. Z jednej strony było to "urocze poświęcenie", z drugiej powinien ją zamknąć w jakiejś szafie, bo mu alkohol wypija i zaraz zabraknie.
- Niektórzy muszą być normalni, aby moja zajebistość była jeszcze bardziej zajebista. - wyjaśnił i kiedy tak szatynka dalej siedziała do niego tyłem, ten po chamsku strzelił jej ze stanika, chichrając się cicho.
- iGore? I jakie zajebiste aplikacyjki by były dostępne? Wiesz, chciałbym aby działały na moim iMaster! - i kolejna podjara ze strony blondyna.
Ale serio, co z kolei on by chciał mieć na tym iMaster? Na pewno dużo pamięci, opcję ukrywania folderów (żeby jakaś jego dziewczyna o ile będzie ją miał nie znalazła), pierdylion aplikacji futbolowych, w tym jakiś kalendarz rozgrywek z całego świata... no, i jeszcze coś do ściągania na sprawdzianach.
- O żesz ty kurwa! Åh min Gud! Ja pierdolę, chłopie, jesteś wielki! - jego oczy zaświeciły, kiedy do rąk tylko trafiła specyficzna puszeczka.
Odruchowo aż się rzucił na pielęgniarza i przytulił go po przyjacielsku, w ten sposób jak faceci to robią gdy ich ulubiony klub właśnie wygra sezon. Oczywiście, żeby nie było zbyt pedalsko, odczepił się w miarę szybko i z radochą przyglądał się dalej przedmiotowi. Jednak wolał już nie pytać, dlaczego takie substancje nosi ze sobą.
- I widzisz, kurwa. Oto śmiercionośna broń jest w moich rękach! - powiedział do Mei i zaśmiał się szatańsko. - Chcesz powąchać?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar



Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Strych szkoły   24.12.12 0:56

Schyliła głowę, pozwalając by kosmyki włosów zasłoniły jej twarz. Nie chciała, by któryś z nich zobaczył wyraz jej twarzy.
- Jakbym była Tobą, już dawno popełniłabym harakiri.- mruknęła cicho, niemalże niedosłyszalnie. Niestety, zarówno Igor jak i Nicky byli wystarczająco blisko, by usłyszeć jej pomruki. Westchnęła raz jeszcze. Spokój. Tylko spokój mógł ją w tej chwili uratować i to tylko na nim mogła polegać.
Podniosła głowę i udając wielce zaciekawioną etykietką alkoholu. Mrużąc oczy, zajęła się jej czytaniem, choć prawdę mówiąc niewiele interesowało ją to, co pije. Czasami lepiej jest nie wiedzieć co spożywamy, a idealnym przykładem były parówki - smaczne, ale jak ktoś dowiedział się z czego są robione, to już odechciewało się ich jeść.
Na moment tylko zerknęła na Nicka, gdy zaczął machać nożyczkami i na Igora - nie sądziła, żeby obrażał się za tego typu słowa, dlatego też wróciła do czytania etykietki.
Niemalże podskoczyła, gdy poczuła usta chłopaka na swoim policzku. To było zaskakujące na tyle, że nie zdążyła w żaden sposób zareagować. Szybko jednak wpadła na głupi pomysł - odkręciła butelkę i wetknęła jej szyję do ust blondyna.
- Co Ty mi tu robisz...- rzuciła cicho, po raz kolejny czując się skrępowanie. Przechyliła butelkę, by dołożyć Mu kolejne procenty do krwi.
Następnej ich wymianie zdań przyglądała się jedynie w milczeniu, zerkając to na jednego, to na drugiego. Nie czuła potrzeby wtrącenia się do tego, wiedząc że i tak raczej nie zwróciliby na nią uwagi.
Gdy ten dostał słoiczek, natychmiast odsunęła się od Niego i spiorunowała Igora wzrokiem. Czy jego powaliło do reszty?! Jeszcze mogłaby zrozumieć, gdyby dać coś takiego komuś odpowiedzialnemu, ale Nick...? Cholera, potrzeba więcej alkoholu.
Znów upiła parę łyków, po czym zmierzyła spojrzeniem blondyna.
- Nie zbliżaj się z tym do mnie.- rzuciła ostrzegawczo, czując jak kręci się jej w głowie. Potarła dłonią skroń i jęknęła cicho.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content






PisanieTemat: Re: Strych szkoły   

Powrót do góry Go down
 
Strych szkoły
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Szkoły Magii na świecie
» Statut szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie [do edycji]
» Edukacja i Szkoły Magii
» Schody przed szkołą
» Regulamin Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Elizabeth :: Dach-
Skocz do: